Łódź: "łowcy głów" kuszą studentów medycyny

Autor: Dziennik Łódzki, KR/Rynek Zdrowia • • 18 maja 2010 13:28

Firma rekrutująca do pracy w Niemczech, Francji i Szwajcarii kusiła ofertami łódzkich studentów medycyny i pielęgniarstwa.

Kto z absolwentów spakuje walizki?

Jak podaje Dziennik Łódzki, „łowcy głów” z Europy Zachodniej kuszą polskich lekarzy i pielęgniarki zarobkami w wysokości kilku tysięcy euro. Chętni nie muszą się martwić ani o zatwierdzenie dyplomu, ani znalezienie mieszkania czy koszty przeprowadzki za granicę.

W łódzkim szpitalu pielęgniarka zarobi ok. 1,8 tys. zł brutto, w Niemczech 2 tys. euro. Lekarz rezydent może liczyć na początku na pensję ok. 3 tys. zł brutto, w krajach Europy Zachodniej zarobi ok. 5 tys. euro.

Przemysław Andrzejak, pełnomocnik Rektora ds. rozwoju i promocji Uniwersytetu Medycznego w Łodzi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl uspokaja, że spotkanie informacyjne dotyczące możliwości pracy za granicą, którego adresatami byli przyszli absolwenci uczelni – cieszyło się niewielkim zainteresowaniem.

– W Polsce jest obecnie na tyle dogodny rynek pracy, że absolwenci medycyny nie muszą wyjeżdżać za granicę, żeby rozpocząć budowanie swojej kariery zawodowej i znaleźć zatrudnienie. Wyjazdy zagraniczne dotyczą raczej specjalistów i tu argumenty finansowe na pewno potrafią być przekonujące – mówi Andrzejak.

Tymczasem niektóre szpitale w województwie łódzkim zgłaszają niedobór nawet kilkunastu specjalistów. Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Skierniewicach deklaruje, że w jej lecznicy brakuje po jednym specjaliście na każdy oddział, szczególnie zaś laryngologów, anestezjologów, pediatrów i internistów.

Wojewódzki Specjalistyczny Szpital im. M. Pirogowa w Łodzi poszukuje specjalisty chorób wewnętrznych, specjalisty chirurga, specjalisty anestezjologii i intensywnej terapii.

– Ogłoszenia zmieściliśmy od 3 do 6 miesięcy temu. Niestety bardzo rzadko ktoś na nie odpowiada. Braki kadrowe to problem ogólnopolski, w Łódzkiem nie pomaga jednak nawet fakt, że mamy uczelnie medyczne – przyznaje portalowi rynekzdrowia.pl dr Piotr Korżyk, lekarz naczelny „Pirogowa”.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum