Kredyt na studia medyczne: nawet 12 lat pracy w Polsce Rząd chce tylnymi drzwiami wprowadzić płatne medyczne studia?. FOT. Arch. PTWP

Projekty nowelizacji ustaw dotyczących szkolnictwa wyższego i o zawodach lekarza i lekarza dentysty zakładają wprowadzenie kredytu na studia medyczne. Skorzystanie z niego zobliguje lekarza do 10, a nawet 12 lat pracy w Polsce i uzyskania specjalizacji.

  • Warunkiem umorzenia kredytu na studia medyczne będzie 10-12 lat pracy w polskiej placówce udzielającej świadczenia finansowane ze środków publicznych
  • Kredyt spowoduje, że za 6 lat będzie co roku tysiąc lekarzy więcej w systemie? Wątpliwości mają nie tylko studenci
  • To już było, rezydent 500+, dodatek patriotyczny, narodowy czy jak to się nazywa - komentują w mediach społecznościowych przyszli i obecni medycy

Jak uzasadnia resort zdrowia, wprowadzenie pomocy finansowej z budżetu państwa dla studiujących (poprzez kredyt) na płatnych studiach medycznych to rozwiązanie dla osób uzdolnionych, które nie dostały się na wymarzony kierunek mimo wysokich wyników uzyskanych na egzaminie dojrzałości.

Wspomniane projekty trafiły do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów i według założeń mają zostać przyjęte jeszcze w marcu.

Kredyt za 10-12 lat pracy w Polsce

O kredyt na studia będą mogły się ubiegać osoby na kierunku lekarskim, prowadzonym w języku polskim, na warunkach odpłatności w polskich uczelniach wyższych (studia niestacjonarne w uczelniach publicznych i studia stacjonarne w uczelniach niepublicznych), aby sfinansować je w całości lub w części.

Jak wylicza Ministerstwo Zdrowia, koszt wykształcenia przyszłego lekarza to ok. 200 -250 tys. zł. Kredytowanie studiów miałoby się odbywać w rocznych transzach (tylko przez 6 lat), kierowanych na specjalny rachunek uczelni. Realizowałby to Bank Gospodarstwa Krajowego przez specjalnie utworzony Fundusz Kredytowania Studiów Medycznych, finansowany przez budżet państwa. Do kredytowania samych studiów dojdzie także możliwość zaciągnięcia kredytu wspierającego studiujących, co przewiduje Krajowy Plan Odbudowy.

Ci, którzy skorzystają z takiego kredytu, będą mogli ubiegać się o jego umorzenie - częściowe lub całkowite - po zakończeniu studiów, jeśli spełnią odpowiednie warunki. Są nimi ukończenie studiów w terminie, przepracowanie przez okres nie krótszy niż 10 lat (w okresie 12 lat liczonych od dnia ukończenia studiów) w placówce medycznej w Polsce i udzielających świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Będą też musieli uzyskać w tym czasie tytuł specjalisty w dziedzinie medycyny uznanej za priorytetową (tu do odpracowania jest 12 lat) w dniu rozpoczęcia szkolenia specjalizacyjnego.

Rodzi się pytanie, czy taki student-kredytobiorca będzie musiał obowiązkowo uzyskać specjalizację (dzisiaj takiego obowiązku lekarz nie ma). Jest też nasuwająca się wątpliwość, czy nie pojawi się pomysł nakazu pracy w konkretnych placówkach medycznych jako warunku umorzenia kredytu. Na razie szczegółów w sprawie jeszcze nie ma. Mają być przedstawione w rozporządzeniu do ustawy.

Tama dla wybierających pracę za granicą

Sam kredyt ma być przyznany na preferencyjnych warunkach – ma być nisko oprocentowany, będzie możliwość jego wcześniejszej spłaty, wydłużenia lub skrócenia czasu spłacania, a nawet w szczególnych okolicznościach zawieszenia (jednak na okres nie dłuższy niż 12 miesięcy).

Będą mogli ubiegać się o niego studenci, którzy rozpoczęli studia przed rokiem akademickim 2021/2022, jak również podejmujący studia, począwszy od roku 2021/2022. Taka forma wsparcia nie będzie mieć jednak charakteru obligatoryjnego. Ci , którzy nie będą chcieli skorzystać z tego typu pomocy z budżetu państwa, będą studiować na dotychczasowych zasadach.

Wszystkie te propozycje, zdaniem Ministerstwa Zdrowia, mają w szybkiej perspektywie zwiększyć liczbę osób studiujących na medycznych uczelniach o tysiąc rocznie.

Michał Bulsa, szef Komisji ds. Młodych Lekarzy w Naczelnej Izbie Lekarskiej, ma wątpliwości do takiego mechanizmu zwiększania ilości lekarzy. Jego zdaniem może się okazać, że liczba miejsc na studiach realizowanych w dotychczasowej formule będzie się zmniejszać, a tych kredytowanych rosnąć, bo będzie to bardziej opłacalne z punktu widzenia zarówno uczelni, jak i resoru zdrowia.

Ministerstwo Zdrowia tłumaczy także, że obowiązek odpracowania kredytu ma postawić tamę dla młodych lekarzy, którzy często po ukończeniu studiów wybierają pracę za granicą. A jest to niemała grupa, bo jak mówią nieoficjalne dane, sięga nawet 60 procent kończących uczelnie. I powodem nie zawsze są lepsze zarobki, ale przede wszystkim dobra organizacja pracy w zagranicznych placówkach i możliwość zawodowego rozwoju.

Z danych szacunkowych MZ wynika, że w latach 2004 -2019 mogło wyjechać z kraju nawet 16 tys. absolwentów uczelni medycznych. Liczba ta może być jednak dużo wyższa.

Za i przeciw

Rządowe propozycje spotkały się z ogromnym oddźwiękiem studentów medycyny i samych medyków w mediach społecznościowych. Część uznaje takie rozwiązanie za dobre, inni je krytykują i zwracają uwagę, że spłata kredytu z zagranicznej pensji nie będzie wielkim problemem.

Na Facebooku w komentarzach między innymi można przeczytać (pisownia oryginalna):

• To już było, rezydent500+, dodatek "patriotyczny", "narodowy" czy jak to się nazywa... Spłacenie tego pracując za granicą - żart.

• To wygląda na lobbing uczelni prywatnych, które przestrzeliły i nie są w stanie nawet limitów przyjęć wypełnić. Ale co się dziwić jak nawet państwowe dużo tańsze nie są. Moim zdaniem w większości zdecydują się na to osoby, które od 1 roku będą nastawione na emigracje. Bo brać kredyt na studia a potem odpracować go w powiecie na internie, pediatrii czy chirurgii to nie będzie dla nich atrakcyjne.

• Jestem magistrem fizjoterapii, na studia dzienne nie udało się dostać. Muszę płacić za studia lekarskie na których obecnie studiuję... W obecnej sytuacji muszę odkładać ponad 3 tysiące miesięcznie na opłacenie czesnego. Wydaje mi się, że taka forma pożyczki może trafiać do ludzi w podobnej sytuacji do mojej. Uzyskanie takiego finansowania będzie dla mnie dużym odciążeniem. Być może znacie inne formy finansowania studiów niż to które zostało zaoferowane? Oczywiście chyba każdy by wolał nie zamykać sobie dróg na prace zagranicą, ale w mojej sytuacji takie rozwiązanie wydaje się opcją do rozważenia.

• Niech pożyczają, ciekawe czy rozumieją ze po wyjeździe za granice będzie można to zwrócić w ciągu 2-3 miesięcy. To nas nie powstrzyma.

• Jeśli studiowanie na kredyt będzie opcją do wyboru to w sumie czemu nie, nie każdego stać na opłacenie studiów niestacjonarnych (15-20 tys. co pół roku) a jeszcze trzeba za coś żyć w trakcie semestru.

• To skończy się tak, że aby dostać się na kierunek lekarski trzeba będzie wziąć ten kredyt, bo zrobią takie limity miejsc, że tylko na te płatne będzie można pójść.

Narodowy Plan Odbudowy uwzględnia wsparcie

Także Krajowy Plan Odbudowy uwzględnia projektowane nowelizacje ustaw o szkolnictwie wyższym i o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Wsparcie studentów ma dotyczyć wybranych kierunków medycznych poprzez wprowadzenie formy kredytowania, dofinansowanie kształcenia na studiach odpłatnych na uczelniach publicznych i niepublicznych, stypendia oraz mentoring (dodatek do wynagrodzenia dla pielęgniarek, położnych i ratowników medycznych, którzy współpracują z absolwentami rozpoczynającymi pracę w ww. zawodach).

Od roku akademickiego 2021/22 zgodnie z NPO, dla studentów, którzy studiują na warunkach odpłatności, zarówno na medycznych uczelniach publicznych, jak i prywatnych, zwiększy limit przyjęć na ten typ studiów o tysiąc rocznie przez sześć kolejnych lat. Ma to spowodować, że do 2026 r. uczelnie medyczne kształcić będą sześć tysięcy więcej przyszłych lekarzy niż obecnie.

W przypadku pielęgniarek, położnych oraz ratowników medycznych NPO proponuje inne formy wsparcia: bezzwrotne dofinansowanie kształcenia na studiach I stopnia na uczelniach publicznych i niepublicznych, mentoring oraz tzw. wsparcie na starcie – stypendia dla osób podejmujących studia na kierunkach pielęgniarstwo, położnictwo i ratownictwo medyczne.

Żadna nowość

Jak stwierdza Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, propozycje zawarte w NPO nie są nowe. Stanowią bowiem jeden z obszarów priorytetowych zawartych w Polityce wieloletniej państwa na rzecz pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce przyjętych uchwałą Rady Ministrów 15 października 2019 r.

- Celem programu POWER był m.in. rozwój kompetencji zawodowych i kwalifikacji kadr medycznych. Zakładał zwiększenie i równomierne rozmieszczenie uczelni prowadzących kształcenie na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo w Polsce oraz opracowanie i wdrożenie programu stypendialnego dla studentów, finansowanie zajęć dodatkowych wykraczających poza standardowy program kształcenia, finansowanie praktyk, w tym płatnych praktyk zawodowych – mówi wiceprezes Łodzińska.

Jak wskazuje, także pomysł wprowadzenia mentora dla osób podejmujących pracę w zawodzie pielęgniarki, położnej, również był jedną z propozycji zawartych w „Polityce”, dokumencie wypracowanym z udziałem przedstawicieli różnych środowisk, które przyjęła Rada Ministrów już ponad półtora roku temu. Do chwili obecnej nie został jednak zrealizowany żaden z priorytetowych obszarów.

"Lojalki" mogą zniechęcić

- Sytuacja kadrowa jest bardzo trudna. Bazując na danych opracowanych na podstawie Centralnego Rejestru Pielęgniarek i Położnych wynika, że w roku akademickim 2020 r wydano 5693 prawa wykonywania zawodu, natomiast system ochrony zdrowia zasiliło około 2600 pielęgniarek i położnych, co nie stanowi nawet połowy uprawnionych – stwierdza wiceprezes NIPiP.

Dodaje: - W naszej ocenie wprowadzenie tzw. "lojalek” po ukończeniu studiów pielęgniarskich czy położniczych, trwających kilka czy kilkanaście lat, może dodatkowo zniechęcić młodzież do zawodu. Przede wszystkim należy zadbać o odpowiednie, bezpieczne warunki i dobrą ofertę finansową, adekwatną do kwalifikacji, odpowiedzialności i wykonywanej pracy, aby zachęcić młodzież do podjęcia wyzwania nauki w zawodach pielęgniarki i położnej.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.