Eksperci na HCC Online: jak zwiększyć liczbę lekarzy w niektórych specjalnościach, m.in. w internie

Autor: pwx/Rynek Zdrowia • • 09 lipca 2020 17:15

Wprowadzenie certyfikatów umiejętności, skrócenie szkolenia w zakresie podstawowym w węższych specjalizacjach oraz lepsze wykorzystanie wiedzy już wyszkolonych lekarzy. Między innymi takie zmiany mogą poprawić dostępność do lekarzy najbardziej potrzebnych specjalizacji - zgodzili się eksperci podczas V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

Sesja HCC Online "Specjalizacje lekarskie". Fot. PTWP

W systemie ochrony zdrowia coraz trudniej znaleźć internistę, niełatwo o lekarzy specjalizujących się w medycynie rodzinnej czy geriatrii. Na pytanie o to z czego wynika mniejszy brak zainteresowania lekarskiej młodzieży niektórymi bardzo potrzebnymi specjalizacjami i jak temu zaradzić starali się odpowiedzieć lekarze uczestniczący w dyskusji podczas sesji "Specjalizacje lekarskie", która 7 lipca odbyła się w ramach programu V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

Zdaniem prof. Pawła Buszmana z Katedry i Zakładu Epidemiologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach zwiększenie liczby internistów w systemie byłoby możliwe, gdyby zmieniono nieco warunki uzyskiwania niektórych innych, węższych specjalizacji, np. w kardiologii.

- Młody kardiolog nie ma specjalizacji z interny. To będzie ograniczało system w dostępie do internistów. To co trzeba by zrobić w tym zakresie, to umożliwić młodym kardiologom zdawanie egzaminu z interny w trakcie specjalizacji - mówił prof. Paweł Buszman, znany specjalista w dz. kardiologii.

Jak zauważył w dalszym ciągu istnieje co prawda ścieżka doprowadzająca do specjalizacji w kardiologii poprzez uzyskanie specjalizacji z interny, ale lekarska młodzież wybiera ją niezwykle rzadko, ze względu na czas trwania. Czy ścieżka ku kardiologii, jeśli lekarz chce zdobyć specjalizację także z interny, musi trwać w internie aż 5 lat, a nie 3 lata jak w innych krajach zachodnich? - poddawał pod rozwagę prof. Buszman.

Obejrzyj retransmisję sesji.

Przyznał, że okres specjalizacji w kardiologii po internie jest co prawda nieco skrócony w stosunku do poprzedniego systemu zdobywania specjalizacji, ale tylko o 1 rok. W dalszym ciągu, jeżeli szkolący się lekarz wybierze ścieżkę internistyczną, jednoczesne zdobycie specjalizacji i z interny, i z kardiologii trwa 9 lat, a więc zajmuje prawie tyle czasu, jak kiedyś.

- Myślę, że wielu kolegów chętne wybrałoby opcję zdania interny w trakcie specjalizacji z kardiologii, gdyby w takim przypadku specjalizacja w internie trwała krócej - ocenił, wskazując, że to jedna z dróg ku zwiększeniu w systemie liczby lekarzy ze specjalizacją z chorób wewnętrznych.

Z kolei, jak zauważył dr Andrzej Bunio, dyrektor ds. lecznictwa Stobrawskiego Centrum Medycznego z siedzibą w Kup, powodem dla którego młodzi lekarze rzadko wybierają niektóre specjalizacje jest ich umiejscowienie w strukturach systemu ochrony zdrowia. Dotyczy to np. geriatrii.

- Geriatria to dzisiaj specjalizacja, która nie daje żadnych merkantylnych możliwości. Jej unikanie, to racjonalny wybór młodych ludzi zamierzających uzyskać specjalność, która nie tylko jest ich pasją, ale daje im przyszłość zawodową, rozwój kariery, stabilność finansową - zaznaczył.

Powiedział, że w kierowanym przez niego szpitalu przed laty pojawiły się osoby, które robiły specjalizację z geriatrii, ale praktycznie nie wniosło to nic w ich życie zawodowe. Pracują zgodnie z innymi specjalizacjami, które posiadają. - Zresztą, gdyby dzisiaj nagle pojawiło się wielu geriatrów, mieliby problemy ze znalezieniem pracy, bo system nie wypracował zasad wykorzystania wiedzy lekarzy tej specjalności - powiedział dr Bunio.

Dr hab. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowy w  dziedzinie medycyny rodzinnej, prezes zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej, kierownik Katedry i  Zakładu Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we  Wrocławiu dodał natomiast, że interesującą opcją dla lekarzy, co dotyczy właśnie medycyny rodzinnej, byłoby wprowadzenie listy dodatkowych umiejętności, podspecjalizacji.

- Patrząc z perspektywy medycyny rodzinnej problem jaki zgłasza wielu młodych lekarzy jest taki, że to w pewnym sensie specjalizacja zamknięta. Tzn. po zrobieniu specjalizacji z medycyny rodzinnej właściwie istnieje bardzo krótka lista specjalizacji, które można po tej specjalizacji zrobić, w takim sensie, że te specjalizacje dałyby skrócenie pewnych staży - mówiła konsultant krajowa w dz. medycyny rodzinnej.

Jak powiedziała, lekarze często podkreślają, że nie decydują się na medycynę rodzinną z tego względu, iż po zrobieniu tej specjalizacji nie mają potem możliwości rozwoju zawodowego. - Zatem system pozyskiwania umiejętności, oparty o certyfikaty potwierdzające i dające określone uprawnienia, byłby dobrym rozwiązaniem. Niestety dzisiaj to wciąż idee fixe. Nie są prowadzone rozmowy w tej sprawie - podsumowała konsultant w dz. medycyny rodzinnej.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum