Dostępność części pytań z PES dla zdających. Czy takie rozwiązanie można wprowadzić?

Autor: PW/Rynek Zdrowia • • 02 stycznia 2019 05:50

Czy jest możliwe, by młodzi lekarze zdawali Państwowy Egzamin Specjalizacyjny w połowie oparty o jawną bazę pytań? Takie rozwiązanie zaproponował wstępnie zespół, który powstał po zawarciu porozumienia między Ministrem Zdrowia a Porozumieniem Rezydentów, pracujący m.in. nad zmianami w podyplomowym szkoleniu lekarzy.

Dostępność części pytań z PES dla zdających. Czy takie rozwiązanie można wprowadzić?
Czy jest możliwe, by młodzi lekarze zdawali Państwowy Egzamin Specjalizacyjny w połowie oparty o jawną bazę pytań? Fot. archiwum

Jak można sądzić, propozycja oparcia połowy zagadnień Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego (PES) o znane wcześniej zdającym treści ponownie wywoła dyskusję dotyczącą zakresu jawności pytań egzaminacyjnych. 

Roboczy dokument z założeniami nowych rozwiązań - nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty - przygotował Zespół powołany zarządzeniem ministra zdrowia po ubiegłorocznym lutowym porozumieniu z rezydentami. Do 20 stycznia w środowisku lekarzy trwają konsultacje tego projektu, potem zostanie on przedstawiony ministrowi zdrowia. Zespołowi przewodniczy dr Jarosław Biliński, wiceprezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie, członek prezydium (były wiceprzewodniczący) Porozumienia Rezydentów OZZL, członek Naczelnej Rady Lekarskiej.

Kanon egzaminowania
W projekcie przedstawianym 14 grudnia 2018 r. przez dr. Jarosława Bilińskiego zawarta jest m.in. propozycja by do Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego (PES) można było przystąpić już na ostatnim roku specjalizacji, a egzamin w każdej specjalizacji w połowie byłby oparty o "bazę pytań" (5000 pytań ogólnodostępnych).

Projekt zakłada również wprowadzenie Państwowego Egzaminu Modułowego (PEM). Zespół zaproponował wprowadzenie tego egzaminu, ale tylko jeżeli po jego zdaniu znacząco wzrośnie wynagrodzenie specjalizanta, a szpital będzie mógł go wykazać w NFZ i kontraktować na niego świadczenia. Ten egzamin opierałby się już w całości o znaną bazę pytań.

Czytaj też: Zespół powołany na mocy porozumienia MZ i rezydentów chce zmian dot. zawodu lekarza

- Propozycja wprowadzenia egzaminów złożonych z wcześniej udostępnianych pytań była omawiana na jednym z posiedzeń Zespołu i zdecydowana większość jego członków opowiedziała się przeciwko tej idei. Przewodniczący Zespołu poinformował jego członków, że wprowadził to rozwiązanie na prośbę Ministra Zdrowia. Nie było ono jednak przedmiotem głosowania Zespołu, podobnie jak cały projekt - mówi nam wchodzący w skład Zespołu prof. Mariusz Klencki, dyrektor Centrum Egzaminów Medycznych w Łodzi.

Jak zaznacza, idea egzaminu z banku pytań nie znalazła uznania wśród członków Zespołu, "gdyż jest sprzeczna z podstawowymi kanonami egzaminowania". - Egzamin ma na celu sprawdzenie wiedzy zdających w pewnym obszarze. Dlatego dobór pytań musi być, z punktu widzenia zdających, losowy. Egzamin oparty o bank pytań sprawdza jedynie znajomość tego banku - zauważa prof. Mariusz Klencki, który jest przeciwny takiemu rozwiązaniu.

Dwie przeciwstawne opinie
Inne jest zdanie rezydentów. - Złożyłem zdanie odrębne, bo zgadzam się z tym, że egzaminy powinny oparte o bazy pytań - przekazał nam uczestniczący w pracach Zespołu Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie, wcześniej przewodniczący Porozumienia Rezydentów.

Jak tłumaczy, podczas prac Zespołu ścierały się dwa poglądy. Pierwszy, zakładający przeprowadzanie egzaminów w oparciu obecne zasady, co powoduje, że to egzamin decyduje o "odsiewaniu" nieprzygotowanych; drugi - zakładający, że skoro opiekun specjalizacji dopuszcza specjalizanta do egzaminu, to znaczy, że potwierdza, iż posiadana on wiedzę wymaganą programem specjalizacji.

- W tym drugim rozwiązaniu sięgnęliśmy do modelu niemieckiego, zakładającego więcej zaufania dla specjalizanta, ale i więcej władzy dla kierownika specjalizacji, który może dopuścić lub nie dopuścić młodego lekarza do PES, stając się strażnikiem "furtki" przez którą młody lekarz musi przejść na drodze do egzaminu - mówi Łukasz Jankowski, dodając, że oczywiście kierownik specjalizacji musiałby uzyskiwać wynagrodzenie za swoją pracę. - Jako zespół proponujemy wynagrodzenie 1 tys. zł miesięcznie za jednego specjalizanta - wyjaśnia.

Prof. Mariusz Klencki nie jest przekonany do takiej wizji, w której co prawda stawia się na szkolenie, ale jednocześnie udostępnia zdającym bazę pytań (choćby w połowie).

- Egzamin specjalizacyjny jest w życiu lekarza dość wyjątkową okazją do gruntownego przestudiowania aktualnej literatury dotyczącej dziedziny, którą się zajmuje. W codziennym rytmie obowiązków zawodowych nie zawsze wystarcza na to czasu. Egzamin z banku pytań zniesie ten efekt. Po co bowiem studiować literaturę, skoro wystarczy nauczyć się na pamięć zestawu pytań, a właściwie odpowiedzi na nie? - pyta dyrektor Centrum Egzaminów Medycznych.

Kosztowny pomysł
Poza tym, zdaniem prof. Mariusza Klenckiego stworzenie banku pytań zawierającego po 5 tysięcy pytań dla każdej specjalizacji jest bardzo pracochłonne i kosztowne. Przy aktualnych, nawet dość niskich, stawkach wynagradzania autorów, koszt jednorazowego opracowania banku pytań dla jednej specjalności to ok. 0,5 mln zł.

- Egzaminy testowe PES organizujemy w około 60 specjalnościach, co oznacza wydatek rzędu 30 mln zł. Niezależnie od kosztów, w wielu specjalnościach nie znajdzie się odpowiednio wielu chętnych do pisania tak olbrzymiej liczby pytań - ocenia.

Według dyrektora CEM pomysł tworzenia bazy pytań to niezwykle kosztowna idea, której wdrożenie przyczyniłoby się do spadku poziomu wiedzy lekarzy specjalistów, nie powodując jednocześnie istotnego wzrostu ich liczby. - Obecnie PES ostatecznie zdaje około 97 proc. lekarzy kończących szkolenie specjalizacyjne - przypomina.

Temat jest trudny, co podkreśla także prof. Grzegorz Wallner, konsultant krajowy w dz. chirurgii ogólnej, kierownik II Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Gastroenterologicznej i Nowotworów Układu Pokarmowego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Profesor był członkiem pierwszego ministerialnego zespołu, powołanego w marcu 2016 r., pracującego także nad rekomendacjami dla ministra zdrowia, dotyczącymi zmian w kształceniu lekarzy. Eksperci, w tym profesor, podkreślali m.in. potrzebę poprawy jakości szkoleń specjalizacyjnych, ewaluacji wiedzy lekarzy w trakcie specjalizacji i wyraźnego docenienia roli kierowników specjalizacji. Podobne są intencje rezydentów reprezentowanych w obecnie pracującym zespole.

Pula 5000 i co dalej?
Prof. Grzegorz Wallner mówi nam dzisiaj, że bliższa jest mu idea stworzenia banku pytań. - W tym zakresie gorąco popieram rezydentów. W ten sposób przygotowuje się rezydentów do egzaminu z chirurgii w wielu innych krajach, w tym np. w USA - wyjaśnia.

Od razu jednak dodaje, że bardzo dobrze rozumie też stanowisko przeciwne, reprezentowane przez dyrektora CEM prof. Mariusza Klenckiego: - Wynika z troski o jak najwyższy i aktualny poziom wiedzy teoretycznej, która jest weryfikowana w trakcie egzaminu testowego. 

Według konsultanta krajowego w dz. chirurgii pulę 5000 pytań - gdyby miała powstać - należy traktować jako bazę wyjściową do tworzenia właściwego banku pytań, który stale powinien być uzupełniany i systematycznie aktualizowany.

Czytaj też: Pytania do PES wymagają stałego uzupełniania i aktualizowania

Temat udostępniania pytań egzaminacyjnych nie jest nowy, choć nowa jest idea zdawania egzaminów w oparciu o znajomość połowy pytań (PES) lub wszystkich (PEM) zamieszczonych w dostępnej bazie. W obu przypadkach chodzi o zakres ich jawności i tryb udostępniania.

Teraz: dostęp po 5 latach
Na stronie Centrum Egzaminów Medycznych w Łodzi widnieje informacja: "CEM zamieszcza na swej stronie internetowej treść pytań egzaminacyjnych, wykorzystanych na potrzeby Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego z wszystkich dziedzin, po upływie 5 lat od dnia przeprowadzenia danego egzaminu".

Tak sformułowana informacja jest oparta o zapisy w znowelizowanej ustawie o zawodzie lekarza, uchwalonej przez Sejm w październiku 2016 r. Te zapisy na etapie dyskusji w Sejmie powodowały wiele kontrowersji. Wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Michał Bulsa pytał o uzasadnienie 5-letniego okresu, po którym pytania miałyby być ujawniane. - Nie rozumiemy sensu ich publikacji po 5 latach - mówił.

Przypomnijmy, że ówczesny wiceminister zdrowia Piotr Warczyński odpowiadał , że jest 86 specjalizacji i niemożliwym jest wymyślenie co roku wystarczającej ilości nowych pytań. 

- Proponujemy dostęp do wszystkich pytań po pięciu latach dla wszystkich; natomiast każdy ze zdających może po egzaminie zobaczyć pytania, które rozwiązywał i do nich ma bezpośredni dostęp - mówił. Wiceminister uzasadniał, że w ciągu pięciu lat dokonuje się postęp w wiedzy medycznej i okres ten jest odpowiedni by zmienić zestaw pytań egzaminacyjnych i je szerzej udostępnić.

Temat nie jest zamknięty
Ustawa wcale nie zamknęła definitywnie tematu, choć w 2018 r. dyskusja wokół jawności pytań egzaminacyjnych ucichła. Jeszcze w kwietniu 2017 r. prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, dr Maciej Hamankiewicz, złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją przepisów ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty "w zakresie, w jakim ograniczają dostęp do pytań z egzaminów LEK, LDEK i PES". NRL uważa, że pytania testowe z egzaminów LEK, LDEK i PES, które się już odbyły, od razu powinny być jawne i dostępne.

Trybunał Konstytucyjny nie wydał jeszcze orzeczenia w tej sprawie, w czerwcu 2018 r. zażądał dodatkowych informacji. Jak się wydaje, na finał dyskusji wokół wstępnych propozycji ministerialnego Zespołu dotyczących częściowej jawności pytań egzaminacyjnych (połowa pytań z PES oparta o dostępną bazę pytań - przyp. red.) oczekiwane postępowanie i orzeczenie może mieć istotny wpływ.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum