Czy w komisji czuwającej nad przeprowadzeniem PES mają zasiąść językoznawcy?

Autor: Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia • • 01 maja 2009 07:30

Społeczność Lekarzy Obcokrajowców jest innego zdania niż Centrum Egzaminów Medycznych i apeluje o pomoc w rozwiązaniu problemu lekarzy cudzoziemców przystępujących do egzaminu specjalizacyjnego, którego pytania są dla nich zbyt skomplikowane językowo.

Czy w komisji czuwającej nad przeprowadzeniem PES mają zasiąść językoznawcy?

Społeczność napisała w tej sprawie list do Ministerstwa Zdrowia, poprosiła też o pomoc portal rynekzdrowia.pl. „Prosimy o pomoc w naszej krytycznej sytuacji” - napisali do nas lekarze cudzoziemcy. Przypomnijmy, że o sytuacji lekarzy obcokrajowców alarmowało Stowarzyszenie Protest PES. Jednak z tym, że pytanie egzaminacyjne są zawiłe gramatycznie nie zgodził się dyrektor Centrum Egzaminów Medycznych w Łodzi, prof. Stanisław Orkisz. Zdaniem profesora problemu nie ma.

Według prof. Stanisława Orkisza lekarze-obcokrajowcy, skoro pracują w Polsce, a często tutaj właśnie także zdobywali wiedzę, nie powinni mieć i problemów z porozumiewaniem się w języku polskim.

– Nie było żadnych skarg. Nie widać też różnic, jeżeli chodzi o wyniki uzyskiwane przez te osoby w stosunku do ogółu zdających. Czasami, gdy ukończyli oni nasze uczelnie, nawet nie wiemy, że są obcokrajowcami, nie jest to nigdzie odnotowane. Nie ma powodów, ani podstaw prawnych żeby wprowadzić inne warunki zdawania egzaminu dla tych osób – podsumował prof. Orkisz.

Jednak lekarze obcokrajowcy twierdzą, że wielokrotnie alarmowali o swoim problemie, jednak zawsze dostawali odpowiedź, że problemu nie ma. Dlatego napisali po raz kolejny, tym razem do minister zdrowia Ewy Kopacz.

Zawiłe i rozbudowane pytania
„Obserwując wydarzenia ostatnich miesięcy odnoszące się do sprawy PES, pragniemy przypomnieć, że jako Społeczność Lekarzy Obcokrajowców odbywających specjalizację w Polsce, już od roku 2006 próbowaliśmy zainteresować odpowiednie władze trudnościami jakie stwarza testowy egzamin specjalizacyjny z interny. Zawiłe i rozbudowane pytania, na które przeznaczona była bardzo niewielka ilość czasu szczególnie dotkliwie uderzały w nas, którzy jakkolwiek znamy język polski w stopniu dobrym, to jednak pozostanie on zawsze dla nas językiem wyuczonym ze wszystkimi tego konsekwencjami” - piszą cudzoziemcy do minister zdrowia..

Lekarze twierdzą też, że skargi pisali i to m.in. do CEM.

„Napisaliśmy w tej sprawie szereg pism do byłego konsultanta krajowego Pana Prof Z. Gacionga, dyrektora CEM Pana Prof. S. Orkisza, jak również do Ministerstwa Zdrowia” – utrzymują w piśmie do nas z kolei napisanym.

Teraz, jeżeli chodzi o egzamin z chorób wewnętrznych, to problem właściwie jest rozwiązany, ponieważ, jak mówią cudzoziemcy, egzamin w ostatniej sesji przygotowany przez nowego konsultanta nie nastręczał im trudności językowych. Uważają jednak, że zostali pokrzywdzeni ci, którym limit podejść wyczerpał się w sesjach wcześniejszych.

„Niestety są osoby, którym limit podejść wyczerpał się za czasów byłego krajowego konsultanta z interny (prof. Z. Gacionga) i czujemy się pokrzywdzeni brakiem takiej szansy. Jaki bowiem sens ma powtarzanie staży czy kilkudniowych kursów często w innych miastach, co wiąże się z dużymi kosztami, kiedy wina za nasze niepowodzenie na teście nie leży po stronie naszego złego przygotowania, lecz źle przygotowanych testów, co teraz podkreśla większość organizacji lekarskich” - utrzymują lekarze.

Prośby wznoszą
Dlatego proszą Minister Zdrowia Ewę Kopacz „o jak najszybsze decyzje, które pozwolą nam odzyskać godność oraz normalnie żyć i pracować”.

Na stanowisko prof. Stanisława Orkisza zareagowało też Stowarzyszenie Protest PES, które również napisało w tej sprawie list do Ministra Zdrowia oraz opublikowało swoje stanowisko na swoich stronach internetowych.

Wojciech Buczyński ze Stowarzyszenia jako zobrazowanie problemu podaje nam dwa przykłady pytań. Pierwsze, to pytanie testowe z egzaminu internistycznego z 2008 r., drugie to pytanie z testu anestezjologicznego, który zdaniem doktora mimo że nie jest prosty merytorycznie, to jest dobrze przygotowany językowo.

– Przykładowe pytanie, trudne do zrozumienia nawet dla „rodowitych obywateli naszego kraju”, a podkreślmy – na test jest mało czasu, dochodzi jeszcze stres:

U chorego w 7 dobie niepowikłanego zawału serca ściany przedniej oznaczono stężenie troponiny I i stwierdzono nadal zwiększoną wartość tego markera. W tej sytuacji:

a) rozpoznajemy dorzut zawałowy, podajemy alteplazę jeżeli wcześniej podano streptokinazę, chorego ponownie unieruchamiamy
• b) wnioskujemy, że oprócz pełnościennego zawału ściany przedniej chory musiał przebyć również zawał bez uniesienia ST(NSTEMI), włączamy wlew heparyny i eptyfibatyd lub tirofiban, chorego unieruchamiamy
• c) przyjmujemy, że wzrost troponiny I, która nie jest białkiem swoistym tylko dla mięśnia sercowego jest związany z dysfunkcją mięśni u chorego zbyt powoli rehabilitowanego lub chory otrzymał iniekcję domięśniową
• d) podwyższone wartości troponiny I po upływie ok. tygodnia od ostrego epizodu wieńcowego nakazują sprawdzenie drożności tętnicy zawałowej w badaniu angio-TK lub koronarografii,
• e) żadne z powyższych nie jest prawidłowe.

– Proponuję – mówi doktor Buczyński – aby tak dla ilustracji przestrzegania zasady równości wobec prawa zestawić poprzednie pytanie z pytaniami dla PES z anestezjologii z porównywalnego okresu:

Nasilona obwodowa wasokonstrykcja może być odwrócona przez stosowanie:

• a) fentolaminy,
• b) nitroprusydku sodu,
• c) esmololu,
• d) nifedypiny,
• e) wysokiego znieczulenie podpajęczynówkowego
.

– Pamiętajmy, że mamy drastyczny brak lekarzy. Mamy bardzo trudny język. Zarobki odbiegające od zarobków innych krajów Unii. Musimy konkurować o lekarzy-emigrantów z innymi krajami (np. Niemcy, Wielka Brytania, Francja) i co robimy? Konserwujemy ten system, prezentując propozycje ustawy, która zamiast go reformować, zdaje się pogłębiać jego jak niektórzy twierdzą patologiczną istotę – uważa doktor Buczyński.

Prof. Miodek potrzebny?
Być może rozstrzygnięciem sporu czy pytania są trudne językowo, czy łatwe, byłoby sporządzenie opinii przez specjalistę od języka polskiego. Jednak, jak przypomina nam Wojciech Buczyński, pytania testowe nie mogą być udostępniane nikomu poza zdającymi egzamin, którzy i tak nie mogą ich kopiować nawet podczas oglądania pod nadzorem pracownika CEM. Wszystko ze względu na prawa autorskie układających test.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum