Czy kryzys kadrowy dosięga też dydaktyki na uczelniach? "Moją troską są wynagrodzenia pracowników"

Autor: PW • Źródło: Rynek Zdrowia07 kwietnia 2022 17:50

Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało zmianę standardów kształcenia na studiach medycznych. Ma zostać zwiększona liczba zajęć przedklinicznych i klinicznych. Ze względu na relatywnie niskie wynagrodzenia spada jednak zainteresowanie lekarzy pracą dydaktyczną na uczelniach medycznych.

Czy kryzys kadrowy dosięga też dydaktyki na uczelniach? "Moją troską są wynagrodzenia pracowników"
Kadry medyczne są potrzebne także na uczelniach. Fot. PTWP/AW
  • Studia na uczelniach medycznych mają zostać "upraktycznione" Czy wystarczy kadr, by nauczać studentów?
  • Wynagrodzenia pracowników dydaktycznych na uczelniach nie zmieniają się w takim stopniu, jak wynagrodzenia w sektorze bezpośredniej ochrony zdrowia
  • Rektor SUM: Asystentowi, który najczęściej ma już stopień doktora nauk medycznych, na wstępie proponujemy około 3,5 tys. zł. To nie są atrakcyjne kwoty, by pozostać na uczelni
  • Zachętą do prowadzenia zajęć dydaktycznych ma być "Młody dydaktyk". To jeden z elementów 7-punktowego ministerialnego „Pakietu dla młodych”

Nowe standardy na studiach medycznych. Potrzebne kadry

- Jeżeli mówimy o kapitale kadry medycznej, to też musimy mówić o kapitale wykładowców. Żeby "upraktycznić" zawód musimy ściągnąć praktyków na uniwersytety - zwraca uwagę Artur Białoszewski, ekspert przy senackiej Komisji Zdrowia. Podczas środowego posiedzenia komisji (6 kwietnia) nawiązał w ten sposób do zapowiadanych przez Ministerstwo Zdrowia nowych standardów kształcenia na uczelniach medycznych.

- Standardy zostaną przedstawione w formie nowego rozporządzenia - powiedział wiceminister zdrowia Piotr Bromber. Wyjaśnił, że nowe standardy zmierzają do „upraktycznienia studiów” i dokonania „przesunięcia między dostarczaniem wiedzy a umiejętnościami i kompetencjami”.

Jak przekonywał, Ministerstwo Zdrowia zgadza się z argumentami, że należy podejmować działania zachęcające młodych ludzi do pozostania na uczelni i zajmowania się dydaktyką.

- Ostatnia subwencja, która poszła do uniwersytetów medycznych nadzorowanych przez ministra zdrowia właśnie była przekazana z prośbą, żeby te pieniądze przeznaczyć na pracowników dydaktycznych - przypomniał.

Zwrócił też uwagę, młodzi lekarze pozostający na uczelni chętniej zajmują się pracą badawczą niż dydaktyką.

Wykładowca na uczelni medycznej. Ile zarobi?

Nie ma już od dawna tłoku wśród młodych absolwentów uczelni medycznych, którzy chcieliby tam pozostawać i pracować dydaktycznie, ucząc studentów. Powodem są zarobki.

- Moją troską, jako rektora uczelni są wynagrodzenia pracowników dydaktycznych - przyznał prof. Tomasz Szczepański, rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Zauważył, że wynagrodzenia tych pracowników nie zmieniają się w takim stopniu, jak wynagrodzenia w sektorze bezpośredniej ochrony zdrowia.

- W tej chwili z subwencji, którą otrzymujemy prawie 75 proc. przeznaczamy na wynagrodzenia, stąd nie mamy elastyczności, by te wynagrodzenia zwiększać. Asystentowi, który najczęściej ma już stopień doktora nauk medycznych, na wstępie proponujemy około 3,5 tys. zł. To nie są kwoty atrakcyjne - powiedział rektor.

Coraz częściej lekarska młodzież prosi o zatrudnienie na cząstkę etatu, pół etatu, 3/4 etatu, po to, żeby móc pobierać zasadnicze wynagrodzenie jako lekarz. Pieniądze zarabia jednak nie na dydaktyce.

Pracownik dydaktyczny poszukiwany

- Na razie nie mamy problemów z dużymi wakatami, jeżeli chodzi o kadry asystenckie, ale w dziedzinach teoretycznych już się to zdarza. Kiedyś praca w katedrze teoretycznej była pomostem do kliniki, teraz to już nie ma takiego wielkiego znaczenia - zauważył prof. Tomasz Szczepański. Dodał: - Cały czas aktywnie poszukujemy pracowników dydaktycznych, a chcemy, żeby zostawali w uczelni najlepsi.

Jak powiedział wiceminister Piotr Bromber, zachętą dla absolwentów studiów medycznych dla pozostawania na uczelni i prowadzenia zajęć dydaktycznych ma być "Młody dydaktyk". To jeden z elementów 7-punktowego „Pakietu dla młodych” dla studentów kierunków medycznych zapowiedzianego przez Ministerstwo Zdrowia pod koniec stycznia.

"Pakiet dla młodych" zawiera m.in. preferencyjne kredyty dla studentów,  zmianę standardów kształcenia czy zniesienie egzaminu ustnego w trakcie Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego (PES), ale także wspomniany komponent, o którym jednak ministerstwo jak dotąd nie informowało w szczegółach.

Jak zauważył prof. Tomasz Grodzki, młody lekarz zatrudniający się w uniwersytecie medycznym jest zobowiązany nie tylko do „operowania i realizowania grantów badawczych” ale także do prowadzenia zajęć dydaktycznych ze studentami.

Pensum pracownika dydaktycznego

Jak się zatem wydaje potrzebne są większe środki na etaty.

- Chciałbym mieć więcej pracowników stricte naukowych - mówił prof. Tomasz Szczepański.

- Większość pracowników jest na etatach badawczo-dydaktycznych. Mają w założeniu - powiedzmy - 240 godzin pensum do wypełnienia w skali roku. Natomiast pensum pracowników dydaktycznych to 320 godzin. Otwierając etat zawsze też sprawdzamy i dodajemy ustawowe 60 godzin, o które możemy etat zwiększyć. Większość naszych pracowników prowadzi ok. 300 godzin zajęć - wyjaśniał.

Dodał: - Tym niemniej oczywiście też dziękuję za tę subwencję, którą dostaliśmy pod koniec roku, bo podzieliliśmy ją jako tzw. dodatki motywacyjne. Trafiły do bardzo dużej grupy, bo w większości mamy pracowników badawczo-dydaktycznych.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum