Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia | 14-05-2013 06:15

Chcą ujawnienia zadań egzaminacyjnych, ale ministerstwo odmawia

Zadania testowe z egzaminu specjalizacyjnego nie są udostępniane. Tak jest od dawna, chociaż części środowiska lekarskiego to się nie podoba. Dlatego apelują do Ministerstwa Zdrowia o odtajnienie pytań egzaminacyjnych. Resort jest jednak nieugięty i ujawnić zadań nie zamierza.

Jak wyjaśnia nam Mariusz Klencki, dyrektor Centrum Egzaminów Medycznych w Łodzi, istnieje proste wytłumaczenie, dlaczego tajność pytań jest ważna.

Zagadnienia wybrane losowo
- Celem egzaminu jest sprawdzenie wiedzy w danym zakresie. Np. na Państwowym Egzaminie Specjalizacyjnym z okulistyki sprawdzana jest wiedza w zakresie okulistyki. Z natury rzeczy egzaminatorzy niezależnie od formy egzaminu nie są w stanie zadać pytań obejmujących całość danej specjalności. Dlatego idea egzaminu opiera się na sprawdzeniu wiedzy w losowo wybranych zagadnieniach - mówi Klencki.

Dyrektor wyjaśnia, że  jeżeli chcemy dowiedzieć się, jakie są preferencje polityczne społeczeństwa, a nie jesteśmy w stanie zapytać każdego z osobna, opieramy się na losowo wybranej próbie.

- Proszę się zastanowić, co by było gdyby lista tysiąca ankietowanych w tej sprawie osób była publicznie znana. Czy nie wpłynęłoby to na wyniki badania? Zachowanie losowości jest w takim wypadku niezbędne dla rzetelności badania - zaznacza nasz rozmówca.

Klencki tłumaczy, że podobnie rzecz się ma z egzaminami. Jeśli na egzaminie wykorzystuje się pytania z publicznie dostępnego zestawu (tzw. banku)  to egzamin automatycznie przestaje być narzędziem sprawdzania wiedzy w danej dziedzinie. Staje się narzędziem sprawdzającym opanowanie banku pytań.

W jego opinii racjonalny lekarz przygotowując się do egzaminu przestaje bowiem studiować podręczniki i notatki z kursów szkoleniowych. Swą uwagę w całości poświęci studiowaniu banku pytań.

- Zwolennicy idei ujawniania pytań zdają się wierzyć, że opanowanie banku pytań jest tożsame z opanowaniem wiedzy z danego zakresu.  Trudno jednak zgodzić się z taką tezą - przekonuje dyrektor.

Poznanie pytań pomaga ...
Przeciwnicy ujawniania zadań egzaminacyjnych zwracają też uwagę, że wiedza medyczna dość szybko ewoluuje.

O ile w przypadku podręczników, taka dezaktualizacja jest korygowana nowymi wydaniami, modyfikacjami wytycznych towarzystw lekarskich, aktualną wiedzą przekazywaną na kursach i zjazdach naukowych, o tyle bank pytań pozostaje mimo wszystko źródłem o dużej wiarygodności, gdyż umożliwia zdanie egzaminu.

- Takie zjawisko zaobserwowaliśmy w przypadku LEP/LDEP, z których pytania były od 2008 roku publikowane na stronach CEM. Zdający przyjmowali, że prawidłowa odpowiedź na dane pytanie musi być zgodna z kluczem prawidłowych odpowiedzi sprzed kilku lat, a nie z aktualną wiedzą - podkreśla Klencki.

Te argumenty jednak nie przekonują części środowiska lekarskiego, które utrzymywanie w tajemnicy pytań egzaminacyjnych uważa za nieuzasadnione.

Takie stanowisko prezentuje m.in. prezes samorządu lekarskiego Maciej Hamankiewicz. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej występował w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia.

NRL za odtajnieniem
W liście z 30 kwietnia prezes NRL wskazuje, że ''wprowadzenie zakazu dostępu do pytań testowych obowiązujących na Państwowym Egzaminie Specjalizacyjnym stanowi niczym nieuzasadniony wyłom w obowiązujących w nowoczesnym państwie zasadach przeprowadzania egzaminów''.

''Zwracam uwagę, że istnieje powszechny dostęp do pytań z szeregu niezwykle ważnych egzaminów przeprowadzanych pod auspicjami państwa. Jako przykład podaję egzaminy maturalne, gdzie pytania, a nawet prawidłowe odpowiedzi, są publikowane na łamach gazet. Kolejnym przykładem są pytania z egzaminów na aplikacje prawnicze, które są powszechnie dostępne, ułatwiając kandydatom przygotowanie się do egzaminu wstępnego."

"W żadnym z tych przypadków nie twierdzi się, że udostępnianie pytań z lat ubiegłych zniweczy cel egzaminu, ponieważ kandydaci nauczą się jedynie rozwiązywania testów, bez konieczności zdobycia potrzebnej wiedzy'' - pisze prezes NRL do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza.

Maciej Hamankiewicz zaznacza też, że nie podziela obaw szefa resortu, iż w razie ujawnienia pytań z PES specjalizację mogłaby uzyskać osoba nie mająca odpowiedniej wiedzy, która jedynie nauczyła się zestawów egzaminacyjnych.

- Przyjęty system szkolenia specjalizacyjnego wyklucza możliwość dopuszczenia do egzaminu osób, które nie potrafią nic poza rozwiązywaniem testów egzaminacyjnych - podkreśla prezes samorządu lekarskiego.

Petycja studentów i lekarzy
Pod petycją w sprawie odtajnienia zadań egzaminacyjnych podpisało się ponad 10 tysięcy lekarzy i studentów medycyny.

Jak zauważają lekarze, przez ostatnich kilka lat pytania z egzaminów LEK i L-DEK były ujawniane. Z nieznanych przyczyn w 2013 roku Centrum Egzaminów Medycznych poinformowało, że nie będzie więcej ujawniać pytań. Pytania z egzaminów PES nigdy nie były upubliczniane.

W petycji zwracali oni uwagę, że publikowanie zadań z egzaminów daje możliwość lekarzom, którzy zdawali egzamin, wychwycenie i zrozumienie błędów, jakie popełnili w trakcie egzaminu. Pozwala na dodatkową analizę zagadnień, które sprawiły zdającemu trudności, a przez to jeszcze poprawę jakości specjalistycznej opieki nad pacjentami.

Resort zdrowia pozostaje nieugięty i nie zamierza nic odtajniać.

W odpowiedzi na apel Krzysztof Chlebus, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, stwierdził, że publikowanie zadań testowych może mieć negatywne skutki, gdyż doprowadzi do powtarzania się treści pytań, co z kolei spowoduje, że sprawdzana będzie wiedza z poprzednich testów, a nie całościowa.

Resort zdrowia ucina tym samym dyskusję wokół ujawniania treści pytań z przeprowadzanych Lekarskich Egzaminów Końcowych (LEK i LDEK) i Państwowych Egzaminów Specjalizacyjnych (PES).