Bydgoszcz chce mieć własny Uniwersytet Medyczny. Projekt ustawy - gotowy

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 07 października 2015 05:23

Trwa spór wokół działającego od jedenastu lat, w ramach struktur Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, bydgoskiego Collegium Medicum. Mieszkańcy Bydgoszczy chcą jego wydzielenia i utworzenia Uniwersytetu Medycznego im. Ludwika Rydygiera w ich mieście. Władze uczelni nie są jednak przychylne takiemu rozwiązaniu.

Bydgoszcz chce mieć własny Uniwersytet Medyczny. Projekt ustawy - gotowy
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

O bydgoski UM walczy Komitet Obywatelski Inicjatywy o Utworzeniu Uniwersytetu Medycznego im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy. Jego inicjatorem i pełnomocnikiem jest dr Zbigniew Pawłowicz, wieloletni dyrektor Centrum Onkologii im. prof. Franciszka Łukaszczyka w Bydgoszczy, a obecnie radny Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego, wcześniej senator.

90 proc. członków komitetu to przedstawiciele bydgoskich uczelni: Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego oraz Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego. Są też przedstawiciele władz miasta, dwóch stowarzyszeń: Metropolii Bydgoskiej oraz Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy, a także Uniwersytetu Gdańskiego, z którym początkowo związany był obecny kampus medyczny w Bydgoszczy.

Jak wyjaśnia w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Zbigniew Pawłowicz, formalne zabiegi o własną uczelnię medyczną rozpoczęto 28 września, gdy Komitet złożył u marszałek Sejmu projekt ustawy powołującej Uniwersytet Medyczny w Bydgoszczy. W ciągu trzech miesięcy inicjatywa musi zdobyć 100 tys. podpisów, aby projekt trafił do Sejmu. Ten będzie miał sześć miesięcy na poddanie tej ustawy legislacji.

Takie były początki
Zbigniew Pawłowicz przypomina, że historia medycyny akademickiej w Bydgoszczy rozpoczęła się w 1951 r., kiedy powstało tu podyplomowe studium doskonalenia lekarzy.

- Korzeniami nasza uczelnia związana jest z Gdańskiem, nie z Toruniem - podkreśla.

W latach 1971-1975 w Bydgoszczy działał Zespół Nauczania Klinicznego, następnie w 1975 r. została powołana Filia Akademii Medycznej w Gdańsku z siedzibą w Bydgoszczy, a w roku 1979 - Zamiejscowy II Wydział Lekarski Akademii Medycznej w Gdańsku, który funkcjonował aż do 1984 r.

Jak wskazuje dr Zbigniew Pawłowicz, w oparciu o współpracę z ówczesną Akademią Medyczną w Gdańsku władze regionalne i korporacja medyczna dążyły do utworzenia uczelni medycznej w Bydgoszczy. I tak w 1984 w oparciu o bazę dydaktyczną i szpitalną znajdującą się wyłącznie w Bydgoszczy powołano Akademię Medyczną która funkcjonowała samodzielnie przez kolejne dwadzieścia lat, aż do roku 2004. Obchodząc swoje 20-lecie miała więcej studentów niż uczelnie w Białymstoku, Łodzi czy Szczecinie.

Pomysł włączenia Akademii Medycznej w Bydgoszczy w struktury Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu pojawił się w chwili wejścia Polski do Unii Europejskiej. Dr Pawłowicz przypomina, że panowało wówczas przekonanie, iż Akademie zostaną zlikwidowane, ponieważ w Unii są tylko uniwersytety. Inicjatywa ta była również na rękę uczelni toruńskiej, której do pełnego profilu brakowało wydziału medycznego.

- Podjęto decyzję polityczną o połączeniu obu uczelni. Oczywiście została ona poparta decyzją Senatu uczelnianego. Wcielenie AM w struktury UMK wprowadzono ustawą z dnia 8 października 2004 r. Nikt wówczas nie pytał o zdanie Bydgoszczan, którzy nigdy z takiej decyzji nie byli zadowoleni - zaznacza Zbigniew Pawłowicz.

Toruń mówi "nie"
Co na to władze UMK w Toruniu? Jak wyjaśnia Ewa Walusiak-Bednarek, z biura prasowego UMK, uczelnia jest w posiadaniu ekspertyzy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, z której wynika, że aktualnie nie ma możliwości prawnej, aby wydzielić jakąś część UMK bez zgody Senatu uczelni.

- Aby taka zgoda mogła być rozważana, musiałby wpłynąć wniosek od pracownika czy wydziału w tej sprawie. Na razie żaden nie wpłynął - podkreśla Walusiak-Bednarek.

Dodaje również, że UMK w Toruniu jest zadowolony ze współpracy z kampusem bydgoskim, zwłaszcza, że razem uczelnie mogą uzyskać więcej korzyści.

- Działanie uczelni w jednej strukturze przynosi wymierne efekty ekonomiczne. Kiedy przygotowujemy projekty, które wymagają poręczenia majątkowego,  można je oprzeć o nasz wspólny majątek. Dzięki temu uzyskaliśmy wiele dofinansowań. Ponadto jako uniwersytet szerokoprofilowy wypadamy lepiej w rankingach i mamy szerszą ofertę dla studentów - zaznacza Walusiak-Bednarek.

Podkreśla również, że istnienie w ramach jednej struktury jest zgodne z obowiązującymi tendencjami: uczelnie powinny się łączyć, bo małe instytucje mogą mieć problemy w związku z niżem demograficznym. A studenci kampusu medycznego stanowią jedną piątą wszystkich studentów UMK.

Bo do tanga trzeba dwojga
Dr Pawłowicz zwraca jednak uwagę, po jedenastu latach od połączenia uczelni, mieszkańcy Bydgoszczy widzą, że takie rozwiązanie nie przynosi korzyści Collegium Medicum.

- To prawda, że większa uczelnia, ma silniejszą pozycję w walce o unijne pieniądze. Na zdobytym finansowaniu nie korzysta jednak nasz kampus - utrzymuje.

- Pieniądze z UE trafiają na UMK w Toruniu. UMK chce np. realizować projekt rozbudowy toruńskiego szpitala za kwotę 710 mln zł i stworzyć z niego w przyszłości szpital kliniczny. Tymczasem w Bydgoszczy są już dwa szpitale kliniczne i bardzo dobre Centrum Onkologii - tłumaczy Pawłowicz.

Podkreśla, że m.in. z tego powodu podjął się inicjatywy obywatelskiej zbierania 100 tys. podpisów nad ustawą, która dałaby szansę Bydgoszczy na powołanie UM. W ocenie Pawłowicza, nie ma żadnych przeszkód, aby taki Uniwersytet powołać. Wręcz przeciwnie, wszystko przemawia za wydzieleniem kampusu ze struktur toruńskiej uczelni.

Tłumaczy: - W Collegium Medicum funkcjonują obecnie trzy wydziały: Wydział Lekarski, Wydział Farmaceutyczny i Wydział Nauk o Zdrowiu. Każdy z nich ma po 2 uprawnienia do doktoryzowania. Łącznie Collegium Medicum posiada 6 uprawnień do doktoryzowania, co spełnia obecne wymagania ustawowe. Dodatkowo Uniwersytet Medyczny powstanie na bazie dydaktycznej i szpitalnej Collegium Medicum w Bydgoszczy, które rozwijało się wyłącznie w oparciu o budynki i jednostki darowane Uczelni przez miasto Bydgoszcz i te, które należały do roku 2004 do Akademii Medycznej.

Podkreśla również, że już obecnie Collegium Medicum prowadzi wspólne zajęcia z innymi uczelniami bydgoskimi: UTP (studia na kierunku inżynieria biomedyczna), UKW (Centrum Komunikacji Klinicznej oraz szkolenie podyplomowe z dziedziny psychologii klinicznej) i Akademią Muzyczną (Chór Collegium Medicum). Jest współorganizatorem Bydgoskiego Festiwalu Nauki (wraz z UTP, UKW i WSG).

Zdaniem Pawłowicza, gdyby Collegium Medicum stała się jednostką niezależną, trzy bydgoskie uniwersytety na zasadzie federalizacji mogłyby stworzyć wspólną strategię rozwoju naukowego i edukacji. Dopóki jednak część medyczna podlega Toruniowi, nie można tego zrobić.

Dodaje: - Jeżeli nie ma obecnie żadnego połączenia jeśli chodzi o dydaktykę, czy majątek uczelniany między kampusem w Toruniu a tym co się znajduje w Bydgoszczy, to powołanie uniwersytetu nie będzie generowało żadnych kosztów, ponieważ to jest decyzja tylko administracyjna i będzie polegała wyłącznie na zmianie tablic i pieczątek.

Czy zbiorą 100 tys. podpisów?
Projekt ustawy dotyczący powołania samodzielnego Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy, został napisany wspólnie przez Zbigniewa Pawłowicza i minister spraw wewnętrznych Teresę Piotrowską. W toku rocznej pracy twórcy ustalili, że są wszystkie podstawy prawne do powołania samodzielnej uczelni, a projekt ustawy został zrecenzowany przez biuro legislacyjne Sejmu.

Zanim jednak Sejm się nad nim pochyli, Komitet ma trzy miesiące aby zebrać minimum 100 tys. podpisów "za".

- 100 tys. podpisów w trzy miesiące to ponad 1 tys. dziennie. Na razie podpisy zbieramy w internecie poprzez stronę umed.bydgoszcz.pl. Zainteresowani mogą też podpisać się poprzez mój profil na Facebooku. Robimy także akcje promujące inicjatywę w różnych miejscowościach, rozmawiam z burmistrzami, dyrektorami szpitali - wyjaśnia Pawłowicz.

Podsumowuje: - Nie mam za sobą żadnych organizacji. Podjąłem się tej inicjatywy jedynie w oparciu o wolontariuszy. Jeżeli się uda i projekt trafi do Sejmu, siądziemy z władzami uczelni bydgoskiej i toruńskiej i postaramy się wypracować konsensus.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum