66 proc. doktorantów zostaje doktorami n. med., w innych dyscyplinach ok. 40 proc.

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 17 marca 2016 18:35

Studia doktoranckie nie są w pełni skutecznym sposobem kształcenia kadry naukowej - wynika z raportu NIK. W ostatnich latach liczba doktorantów wzrosła, ale ok. 41 proc. z nich uzyskuje stopień doktora. Wśród przyczyn zbyt łatwy dostęp do studiów doktoranckich.

66 proc. doktorantów zostaje doktorami nauk medycznych. Fot. Archiwum

Wyniki kontroli kształcenia na studiach doktoranckich przedstawiciele Najwyższej Izby Kontroli zaprezentowali w czwartek (17 marca) podczas posiedzenia sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

Z raportu NIK wynika, że w latach 2006-2013 liczba uczestników studiów doktoranckich wzrosła o 40 proc. Jednak spośród 261 zbadanych absolwentów tych studiów z lat 2013-2014, jedynie 108 (ok. 41 proc.) uzyskało stopień doktora.

- NIK stwierdził, że studia doktoranckie nie były w pełni skutecznym sposobem kształcenia kadry naukowej" - podkreślił na posiedzeniu sejmowej komisji Piotr Prokopczuk z Najwyższej Izby Kontroli. Zaznaczył, że wyższą skuteczność kształcenia - 66 proc. - osiągały jednostki prowadzące studia doktoranckie w dziedzinie nauk ścisłych i medycznych. W jednostkach realizujących studia humanistyczne i społeczne tytuł uzyskiwało ok. 27 proc. absolwentów.

Taką tendencję potwierdziły dane zebrane od 92 podmiotów, które NIK objęła badaniem kwestionariuszowym. Spośród ponad 7,6 tys. doktorantów, którzy ukończyli stacjonarne studia doktoranckie w latach 2013-2014 w tych jednostkach, tylko ok. 45 proc. uzyskało stopień naukowy doktora. W aż 30 ankietowanych jednostkach odsetek ten wyniósł mniej niż 25 proc., a tylko w jednej czwartej przekroczył 56 proc. Również i w tym przypadku uczelnie medyczne i techniczne wypadały lepiej i uzyskały wyższą skuteczność kształcenia (odpowiednio 56 proc. i ok. 49 proc.) od uniwersytetów i uczelni pedagogicznych (odpowiednio ok. 45 proc. i ok. 21 proc.).

- Te 40 proc. (uzyskanego stopnia doktora - PAP) to wcale nie jest taka zła liczba. Oznacza to, że co druga osoba przyjęta na studia doktoranckie nadaje się do pracy naukowej - ocenił w czwartek wiceprezes Polskiej Akademii Nauk prof. Paweł Rowiński. Jego zdaniem oceniając kształcenie na studiach doktoranckich trzeba wziąć pod uwagę jakość kształcenia, jakość prac doktorskich czy liczbę publikacji w porównaniu z instytucjami europejskimi.

NIK prowadziła kontrolę od 3 kwietnia do 15 czerwca 2015 r. Objęła ona lata akademickie 2012/2013 i 2013/2014. Na miejscu skontrolowano pięć jednostek: dwie uczelnie publiczne, dwa instytuty naukowe PAN i jedną uczelnię niepubliczną. Dodatkowo badaniem kwestionariuszowym objęto 92 jednostki, w tym 84 szkoły wyższe, Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego i siedem instytutów naukowych PAN.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum