Ratownicy medyczni w dobie koronawirusa: widzimy same kije, marchewek brak Pracujemy na granicy wytrzymałości psychicznej, każdy wyjazd to olbrzymi stres - mówi nam Roman Badach-Rogowski. Fot. Shutterstock

Ratownicy medyczni alarmują: nasza praca w dobie epidemii koronawirusa jest tak trudna, że w "służbie" zostali praktycznie najlepsi. Nie mamy dostępu do testów, odczuwamy niedobory w środkach ochrony osobistej, boimy się zakażenia, kwarantanny i utraty zarobków, we znaki dają nam się także sami pacjenci, którzy nierzadko kłamią. W końcu karetki będą stały puste - ostrzegają.

O realia pracy w czasie epidemii koronawirusa zapytaliśmy działaczy związkowych, ale jednocześnie czynnych w zawodzie ratowników medycznych - Romana Badacha-Rogowskiego, szefa Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego (KZZPRM) i Ireneusza Szafrańca, wiceprezesa Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych (PTRM).

- Dobry ratownik to żywy ratownik. Jeżeli będziemy doprowadzać do tego, że będą się zakażać, karetki opustoszeją i cały system padnie. Pracujemy na granicy wytrzymałości psychicznej, każdy wyjazd to olbrzymi stres - mówi nam Roman Badach-Rogowski.

- Oprócz nowych zadań, które na nas spadły w związku koronawirusem, cały czas jeździmy do zawałów, udarów, urazów. Pracy przybyło i nie ukrywam, że jest ona o wiele trudniejsza – zaznacza Ireneusz Szafraniec.

Braki w wyposażeniu, strach przed utratą dochodów
Jak wskazuje szef KZZPRM, w bardzo wielu jednostkach brakuje sprzętu do ochrony indywidualnej, co skutkuje obawami ratowników, czy na pewno na kolejnym dyżurze będą odpowiednio zabezpieczeni.

- Zdarzały się już przypadki, że ratownicy jechali do pacjenta podejrzanego o zakażenie koronawirusem bez odpowiedniego sprzętu. W Sosnowcu jeden zespół odmówił z tego powodu wyjazdu. W efekcie etatowców ukarano naganą, a ratownicy kontraktowi otrzymali kary finansowe - mówi Badach-Rogowski.

- Jest źle. Są miejsca, gdzie sprzętu do ochrony indywidualnej jest mało, ale jeszcze wystarcza; gdzie indziej z kolei braki są praktycznie od samego początku epidemii. Dużo sprzętu otrzymujemy od różnych firm prywatnych - zaznacza Ireneusz Szafraniec.

Badach-Rogowski wskazuje też na inny - jego zdaniem bardzo poważny - problem. Chodzi o kwarantanny albo odsuwanie od pracy na dzień, dwa, trzy - w zależności od tego, kiedy przyjdzie wynik testu potencjalnie zakażonego pacjenta, z którym ratownik miał kontakt.

- Jeżeli taki kontakt był, a ratownik nie był dostatecznie zabezpieczony, sanepid i pracodawca odsuwają go "profilaktycznie" od obowiązków. Nie jest to jeszcze oficjalna kwarantanna, ale ratownik musi czekać na wynik testu podejrzanego pacjenta. Może wrócić do pracy, gdy okaże się, że pobrana próbka jest negatywna - wyjaśnia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.