Monitorowanie bólu: metod nie brakuje, wystarczy z nich korzystać

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 29 lipca 2017 07:59

Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta nakłada na personel medyczny obowiązek leczenia nie tylko choroby podstawowej, ale także towarzyszącego jej bólu. O taką zmianę przepisów od lat zabiegało m.in. Polskie Towarzystwo Badania Bólu. Specjaliści podkreślają, że jednym z elementów opieki nad chorymi powinno być także właściwe monitorowanie natężenia bólu.

Monitorowanie natężenia bólu jest ważnym elementem opieki nad chorymi; FOT. Fotolia

Niestety, jak wynika z niedawnego raportu Najwyższej Izby Kontroli, pacjenci wielu polskich szpitali nie mają należytego dostępu do leczenia bólu. W większości kontrolowanych placówek nie wdrożono zasad postępowania w takich sytuacjach, nie monitoruje się skuteczności leczenia, kadra nie jest dostatecznie szkolona - informuje NIK.

Izba skontrolowała w sumie 32 szpitale z województw: dolnośląskiego, łódzkiego, podlaskiego, pomorskiego, świętokrzyskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. Kontrolą objęto okres od 1 stycznia 2015 r. do 31 sierpnia 2016 r. Stwierdzono m.in., że w 30 szpitalach (94 proc. skontrolowanych) nie ma informacji potwierdzających: systematyczne pomiary natężenia bólu oraz regularną ocenę skuteczności leczenia bólu.

Uczyń ból widocznym!
Tymczasem specjaliści od wielu lat podkreślają, że jednym z ważnych elementów opieki nad chorymi powinno być właściwe monitorowanie natężenia bólu. - Dążymy do tego, by u każdego chorego ból był traktowany jako piąty parametr życiowy i by odnotowywany był w dokumentacji medycznej podobnie, jak np. pomiary temperatury czy ciśnienia tętniczego - mówił dwa lata temu w wywiadzie dla Rynku Zdrowia prof. Jan Dobrogowski, prezes Polskiego Towarzystwa Badania Bólu.

Profesor zaznaczył jednocześnie, że w przypadku wymienionych parametrów ich zwiększone wartości są powodem do interwencji lekarza i tak samo powinno być z bólem.

- „Uczyń ból widocznym, zmierz jego natężenie i zapisz”. Taka zasada powinna dotyczyć działań nie tylko na oddziałach chirurgicznych, ale również szpitalnych oddziałach ratunkowych, intensywnej terapii, wszystkich oddziałach, nawet tam, gdzie hospitalizowani są pacjenci z zaburzeniami poznawczymi- wyliczał prof. Dobrogowski.

Paleta możliwości
Narzędzi do mierzenia poziomu bólu nie brakuje. Oczywiście ich regularne stosowanie wymaga zaangażowania personelu - przede wszystkim pielęgniarek - oraz czasu i konsekwencji.

Jedną z metod jest VAS (Visual Analogue Scale), czyli Wizualna Skala Analogowa. Umożliwia pacjentowi sprecyzowanie poziomu bólu w skali od 0 do 10, gdzie 0 oznacza całkowity brak bólu, a 10 maksymalny, możliwy do wyobrażenia. Badanie powtarzane cyklicznie umożliwia ocenę skuteczności leczenia przeciwbólowego.W dokumentacji medycznej skala ta bardzo często przybiera postać linijki z odpowiednimi oznaczeniami.

Jest też między innymi Skala Słowna (VRS - Verbal Rating Scale) umożliwiającą opisową ocenę bólu. Choremu przedstawia się szereg kolejno ustawionych cyfr z przypisanymi do nich określeniami natężenia bólu. Najczęściej stosuje się pięciostopniową skalę psychometryczną Likerta.

Kolejnym narzędziem służącym do oceny poziomu bólu jest Skala Laitinena. Pacjenci mają możliwość oceny czterech wskaźników: nasilenia bólu; częstotliwości jego występowania bólu; częstotliwości zażywania środków przeciwbólowych; ograniczenia aktywności ruchowej. Każdemu ze wskaźników przypisuje się punkty od 0 do 4, gdzie 0 oznacza brak problemu, a 4 maksymalny problem.

Historia jednego start-upu, czyli można monitorować zdalnie
Od dwóch lat w kilku polskich szpitalach z powodzeniem stosowana jest metoda zdalnego monitorowania poziomu bólu za pomocą prostego w obsłudze pilota, który ma przy sobie pacjent. Jedną z takich placówek jest Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Wrocławiu.

- Każdemu z sześciu guzików na pilocie przyporządkowany jest konkretny poziom bólu. Np. twarz w pełni uśmiechnięta oznacza zupełny brak bólu. Wciskając odpowiedni guzik chory sam ocenia aktualny poziom bólu. Informacje bezprzewodowo przesyłane są do komputera lub na tablet w dyżurce pielęgniarskiej - tłumaczy lek. med. Bernard Zając, anestezjolog z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu, który dwa lata temu, w ramach start-upu, stworzył koncepcję zdalnego systemu monitorowania natężenia bólu.

- Na monitorze widzimy np. cyfrę 4, odpowiadającą jednemu z przycisków, czyli pojawił się ból. To oczywiście informacja dla pielęgniarki, że trzeba podejść do pacjenta, sprawdzić, czy są zlecone leki przeciwbólowe, a także - w razie takiej konieczności - podać je choremu - mówiła w rozmowie z TVP3 Danuta Cymerman, pielęgniarka z oddziału chirurgii onkologicznej wrocławskiego WSzS.

Zwiększone poczucie bezpieczeństwa
- Dzięki temu systemowi pacjenci zyskują także większe poczucie bezpieczeństwa. To bardzo ważne, gdyż ból nie jest wyłącznie odczuciem somatycznym, ale wiąże się również ze strachem, stresem, niepewnością oraz innymi czynnikami dotyczącymi samego pobytu w szpitalu - wyjaśnia Bernard Zając.

- Rozwiązanie, które czyni pacjenta podmiotem działań medycznych, wzmaga poczucie bezpieczeństwa, sprzyja z kolei zmniejszeniu agregowania bólu - dodaje anestezjolog.

System archiwizuje dane, ułatwiając pracę personelowi, gdyż eliminuje papierowy obieg dokumentów; daje też możliwość wydruku zbiorczych raportów, a tym samym może usprawniać kontrolę efektywności leczenia bólu na danym oddziale.

- Testowaliśmy ten system. Nie wykluczamy, że w przyszłości powrócimy do tego rozwiązania. Mierzenie bólu z użyciem narzędzi telemedycznych jest oczywiście ułatwieniem dla personelu medycznego, m.in. w przypadku opieki nad pacjentami onkologicznymi - mówi nam dr Ryszard Bosacki, dyrektor ds. medycznych Pleszewskiego Centrum Medycznego.

Odciążenie pielęgniarek i lekarzy
Rozwiązanie to funkcjonuje obecnie pod nazwą PAS (ang. Pain Assessment System). - Przeprowadzanie regularnych wywiadów z pacjentem co 3-4 godziny - np. w przypadku monitorowania bólu pooperacyjnego - stanowi niewątpliwie obciążenie dla personelu oddziału, na którym hospitalizowanych jest np. kilkudziesięciu pacjentów - podkreśla Rafał Dunal, prezes firmy medhub sp. z o.o., która jest dystrybutorem systemu PAS.

- Pielęgniarki i lekarze, ze względu liczne inne obowiązki, a także nie zawsze wystarczającą obsadę kadrową, często nie są w stanie rzetelnie i na bieżąco prowadzić weryfikacji poziomu bólu u poszczególnych pacjentów - dodaje

Zrodził się więc pomysł, aby wprowadzić odpowiednie ankiety, wypełniane niejako zdalnie za pomocą prostego w obsłudze pilota, który ma przy sobie pacjent. System uzupełniają: indukcyjna, bezprzewodowa ładowarka montowana na ścianie (pozwala na dwa miesiące pracy pilota) oraz komputerowa stacja gromadząca - przekazywane drogą radiową - dane wysyłane przez pacjenta z pilota.

- Kiedy nadchodzi moment pomiaru, sygnalizowany np. wibracją lub światełkiem - pacjent wybiera jedną z sześciu opcji odpowiadających skali natężenia bólu, oczywiście odczuwanego subiektywnie przez chorego w danym momencie - tłumaczy Rafał Dunal.

Pacjent ma też możliwość przekazywania pilotem poziomu bólu w dowolnym momencie, jeśli uzna, że jest to konieczne. Dostęp do tych wskaźników mają na bieżąco pielęgniarki i lekarze z poziomu komputerów, tabletów, czy innych urządzeń, które pozwalają na połączenie się z serwerem PAS poprzez przeglądarkę WWW.

- Badania wskazują, że takiego typu urządzenia przyczyniają się w pewnym stopniu - za sprawą psychologicznego mechanizmu - do mniejszego odczuwania bólu, gdyż pacjenci mają poczucie stałej nad nim kontroli. Autorzy systemu przygotowali również specjalną książeczkę dla pacjentów oddziałów pediatrycznych, która prezentuje piloty PAS jako magiczne urządzenia, a korzystanie z nich zamienia w pewnym sensie w zabawę - informuje prezes Dunal.

Nie tylko monitorowanie bólu
Zwraca uwagę, że taki system może być także wykorzystywany w badaniach klinicznych nad nowymi farmakoterapiami: - Możliwość wyrażenia przez pacjentów uczestniczących w badaniu natężenia bólu jest dla badaczy jednym z ważnych elementów oceny działania danej terapii.

Z kolei Leszek Denkiewicz, prezes firmy Next Medica, jeden z pomysłodawców platformy e-learningowej LeczBól.pl (serwis jest akredytowany przez Polskie Towarzystwo Badania Bólu) wskazuje, że ten zdalny systemu pozwala na jednoczesne monitorowanie poziomu odczuwanego bólu u wielu pacjentów na danym oddziale, a nawet w całym szpitalu.

- Analiza wykresów, pokazujących na monitorze zagregowane dane dotyczące natężenia bólu, pozwala zarazem sprawdzać na bieżąco efektywności leczenia bólu oraz - jeśli zachodzi taka potrzeba - weryfikować farmakoterapię - stwierdza prezes Denkiewicz.

Dodaje: - Narzędzie bardzo dobrze sprawdza się m.in. przy monitorowaniu natężenia bólu przewlekłego, z czym, niestety, wiele naszych szpitali wciąż nie radzi sobie najlepiej.

- System PAS trafił jest już do kilku polskich szpitali, czas pokaże na ile jest on w jest w stanie wspomóc codzienną, ciężką pracę personelu medycznego i równocześnie wpłynąć na poprawę poziomu leczenia bólu u pacjentów - podsumowuje Rafał Dunal.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum