HCC 2019: sesja "Medycyna pracy - dziś i jutro"

RELACJA

- Nie jesteśmy zadowoleni z modelu medycyny pracy, który obecnie funkcjonuje w Polsce. Jest typowo orzeczniczy. Dlatego nie widzimy korzyści, jakie moglibyśmy osiągnąć dzięki takiemu modelowi jako pracodawcy w zakresie uzyskania lepszego zdrowia naszych pracowników - mówi Anna Rulkiewicz, prezes Grupy Lux Med i Pracodawców Medycyny Prywatnej.

- Od dawna postulujemy, aby medycynę pracy zmodyfikować, spróbować wykorzystać ją w kierunku bardziej profilaktycznym, w taki sposób, aby zarówno pracownik, jak i pracodawca czerpał z niej więcej korzyści - powiedziała prezes Rulkiewicz podczas sesji pt. „Medycyna pracy - dziś i jutro” w ramach IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 7-8 marca 2019 r.).

Poinformowała, że jako pracodawcy wspólnie z dr. Pawłem Wdówikiem, konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny pracy, pracowali nad propozycjami zmian w systemie. Co więcej, udało się wypracować porozumienie. - Pracodawcy i świadczeniodawcy są zgodni co do konieczności wprowadzenia modyfikacji i przejścia medycyny pracy z modelu orzeczniczego na orzeczniczo-profilaktyczny - wskazała Anna Rulkiewicz.

- Nie mówimy, żeby z orzecznictwa w ogóle zrezygnować, jest on potrzebny. Ale nadal poruszamy się w systemie opracowanym ponad 20 lat temu. Zmieniły się realia i oczekiwania, dlatego ten model należy dostosować do nowych czasów, do nowych wyzwań cywilizacyjnych - zaznaczyła.

Dr Andrzej Mądrala, prezes zarządu Centrum Medycznego Mavit, wiceprezydent Pracodawców RP przyznał, że dla osób funkcjonujących w systemie medycy pracy szykowane są nowe zadania związane z profilaktyką i dbaniem o zdrowie pracowników.

Jego zdaniem, w każdej firmie, niezależenie od jej wielkości, powinna znajdować się osoba przyporządkowana zarządowi, lub pełniąca funkcję członka zarządu, która byłaby odpowiedzialna za zdrowie pracowników. Lekarz zajmujący się medycyną pracy byłby w takim układzie pomocnikiem tej osoby i razem dbaliby o zakres przeprowadzanych badań okresowych.

- Cały czas wspólnie z prezes Rulkiewicz nawiązujemy do tej profilaktyki. Zależy nam, aby każdy pracownik mógł skorzystać ze wszystkich udogodnień, które daje mu przedstawiciel medyny - podkreślił prezes Mądrala.

Z kolei konsultant krajowy w dziedzinie medycyny pracy, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Pracy dr Paweł Wdówik poruszył podczas sesji problemy, jakie wynikają z ustawy o służbie medycy pracy. - System służby medycyny pracy i opieki profilaktycznej nad pracownikami to nie są pojęcia tożsame - uściślił dr Wdówik.

I wyjaśniał: - Mamy dwa obszary: pierwszy wynika z kodeksu pracy i rozporządzenia ministra Zdrowia z 4 listopada 2016 r. w sprawie przeprowadzania badań lekarskich pracowników, zakresu profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami oraz orzeczeń lekarskich wydawanych do celów przewidzianych w kodeksie pracy. Określa on minimalny zakres świadczeń i zobowiązuje każdego pracodawcę w Polsce do zapewnienia swoim pracownikom badań okresowych.

- Kolejny obszar jest zapisany w artykule 6 ustawy o służbie medycyny pracy. Jest to tzw. obszar fakultatywny, w którym to pracodawca ustala, jakie badania sfinansuje swoim pracownikom. Może wybrać te, które uzna za stosowne - przypominał dr Wdówik.

Konsultant również przyznał, że obecny system medycyny pracy nie spełnia oczekiwań ani pracowników, ani pracodawców. - Dwadzieścia lat temu były inne choroby, inna struktura zatrudnienia, inni pracodawcy - wskazywał i zwracał uwagę, że pracodawcy nie są jednorodna grupą: - Są firmy, które zatrudniają kilkaset, kilka tysięcy osób, ale są też mali przedsiębiorcy, którzy walczą o to, aby utrzymać się na rynku i zatrudniają po kilka, kilkanaście osób.

- W tej chwili, jeżeli chodzi o system opieki profilaktycznej, mamy takie samo obciążenie na wszystkich pracodawców. Mając na uwadze wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia i Międzynarodowej Organizacji Pracy powinniśmy zróżnicować obciążenia pracodawców w zakresie opieki profilaktycznej, w zależności od wielkości firm - zaznaczył konsultant.

Dodał, że w wielu krajach Europy Zachodniej wprowadza się zróżnicowany sposób realizowania profilaktyki. - W Polsce też mamy taki zapis, dotyczy komisji BHP. Powinien zawsze brać w niej udział lekarz medycyny pracy, ale to dotyczy firm zatrudniający ponad 250 osób. W Niemczech na przykład są tworzone takie komisje w firmach, które zatrudniają 25 osób - wskazał dr Wdówik.

W jego ocenie, cały system służby medycy pracy, począwszy od zespołu lekarzy, pielęgniarek, ale także psychologów i ekonomistów, powinien pełnić rolę doradczą i ukierunkować firmy w zakresie tworzenia bezpiecznego środowisko pracy.

Pełna relacja z sesji - już wkrótce w portalu rynekzdrowia.pl i majowym wydaniu magazynu Rynek Zdrowia (nr 3/2019).