Wymiana floty LPR zakończona, teraz trzeba zbudować więcej lądowisk

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 27 kwietnia 2011 18:38

Zakończyła się wymiana floty Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, która trwała niespełna trzy lata. Do wszystkich siedemnastu baz trafiły nowoczesne śmigłowce Eurocopter EC 135, a do ośrodka szkoleniowego symulator lotu.

Wymiana floty LPR zakończona, teraz trzeba zbudować więcej lądowisk

Przed krajowym lotnictwem sanitarnym otworzył się nowy rozdział, polska sprzętowa baza lotnicza stała się jedną z najnowocześniejszych w Europie.

Ostatnią z zakupionych nowoczesnych maszyn wdrożono do służby w bazie w Olsztynie. Tym samym śmigłowiec Mi-2, po odbyciu ostatniego lotu ratowniczego, odszedł na emeryturę. Obecnie we wszystkich bazach SP ZOZ LPR osiągnięto jednakowy standard wyposażenia.

- Nowe śmigłowce otwierają przed załogami nowe możliwości. Są szybsze, bardziej ekonomiczne i łatwiej nimi wylądować w przypadkowym terenie. Ponadto można nimi transportować pacjentów po zmroku,  w przeciwieństwie do śmigłowców Mi-2 - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Proces wymiany floty zapoczątkowało w 2005 roku przyjęcie przez Sejm ustawy, na mocy której minister zdrowia mógł kupić dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego 23 nowoczesne śmigłowce i symulator lotów. Jednak przez trzy lata inwestycja nie ruszyła z miejsca. Dopiero w 2008 roku  Ministerstwo Zdrowia podpisało umowę z firmą Eurocopter na dostawę śmigłowców i symulatora lotu dla SP ZOZ LPR.

Konsultowali projekt
Dyrektor LPR Robert Gałązkowski zaznaczył, że pracownicy lotniczego pogotowia konsultowali z producentem projekt kabiny medycznej.

- Ta współpraca zaowocowała przygotowaniem unikatowego modelu, całkowicie odpowiadającego potrzebom latających ratowników - podkreślił dyrektor LPR.

Pierwszy śmigłowiec przyleciał na warszawskie lotnisko Babice we wrześniu 2009 roku, ostatni - do olsztyńskiej bazy - 26 kwietnia 2011 roku. W sumie w bazach LPR znajdują się obecnie 23 maszyny typu EC 135. Wszystkie spełniają wysokie wymagania międzynarodowych norm bezpieczeństwa obowiązujące w lotniczych służbach medycznych.

- Te maszyny cechuje wszechstronność i zdolność do wykonywania lotów w trudnych warunkach meteorologicznych, a także w nocy. W połączeniu z ich udowodnioną sprawnością i parametrami technicznymi sprawia to, że są doskonałe do zastosowania w misjach ratownictwa medycznego - zaznacza szef LPR.

Szkolenia na symulatorze
Jeszcze przed rozpoczęciem dostaw Eurocopterów rozpoczęły się szkolenia pilotów i mechaników. Opracowany został też szczegółowy program szkolenia doskonalącego dla załóg, warunkujący wdrożenie śmigłowców do operacji HEMS (ang. Helicopter Emergency Medical Service).

W ramach kontraktu z firmą Eurocopter w Niemczech przeszkolono 50 pilotów. Szkolenia kolejnych odbywają się już w powstałym w Warszawie Ośrodku Szkolenia Lotniczego SP ZOZ LPR, gdzie w ćwiczeniach pilotów wykorzystywany jest symulator lotów. W stołecznej placówce wyszkolono już 12 pilotów.

- Trzeba podkreślić, że zakup symulatora wniósł całkiem nową jakość do działalności ośrodka. Oprócz zalety, jaką jest niski koszt pozorowanego lotu w stosunku do lotu śmigłowcem, symulator daje możliwość tworzenia dowolnych warunków pogodowych, pory dnia i nocy oraz daje możliwość kreowania sytuacji awaryjnych w dowolnym teranie - dodaje Gałązkowski.

Każde szkolenie odbywało się w trzech etapach. Pierwszy etap w fabryce Eurocoptera, kolejny w centrum szkolenia w Warszawie. Ostatni natomiast przeprowadzany jest w bazie macierzystej Eurocoptera, gdzie piloci wykonują serię lotów treningowych. 

Sukces w czasach kryzysu
Zdaniem minister Ewy Kopacz zakończona właśnie wymiana floty to olbrzymi sukces, ponieważ przeprowadzono ją w najtrudniejszych latach dla budżetu państwa, a mimo to przeznaczono na nią duże środki finansowe - 58 mln zł w 2008 roku, 143 mln zł rok później i 300 mln zł w roku ubiegłym.

- Rosną nakłady finansowe rosną na całe polskie ratownictwo medyczne - w tym roku przeznaczono na nie 1 mld 786 mln zł, czyli 57 mln zł więcej niż w roku 2010 - powiedziała portalowi rynekzdrowia.pl minister zdrowia.

Wymiana floty to nie koniec zmian w systemie ratownictwa medycznego.

- Zamknęliśmy akcję sprowadzania śmigłowców do Polski, mamy pieniądze na szkolenia kadry pogotowia do 2015 roku. Chcemy objąć nimi całe ratownictwo, nie tylko pogotowie lotnicze, tak aby system w końcu zaczął być spójny - dodała minister zdrowia.

Jak zaznaczyła Ewa Kopacz, kolejnym wyzwaniem dla resortu będzie wymiana ambulansów i budowa sieci przyszpitalnych lądowisk.

W czołówce Europy
Na konferencji podsumowującej wymianę floty LPR prezes EHAC (European HEMS & Air Ambulance Committee) Christoph Breitenbach powiedział, że jest pod wrażeniem tego, iż wymiana floty LPR dokonała się w niespełna trzy lata. Jak zaznaczył, podobny proces w bazie we wschodnim Berlinie zajął 20 lat.

Działalność LPR jest unikatowa na tle Europy. Po pierwsze, pogotowie ma własny personel medyczny. To jest szczególnie ważne w przypadku ratowników medycznych, ponieważ spełniają nie tylko swoją podstawowa rolę, ale i członka załogi, co nakłada na nich obowiązki znajomości pewnych elementów lotniczych. Mogą np. pomóc pilotowi w trakcie wykonywania misji. Po drugie, LPR jest jedyną organizacją lotniczą, która posiada całkowicie jednolity sprzęt latający, medyczny oraz zabudowę medyczną.

Ta kompatybilność ułatwia m.in. wymianę między bazami, udział we wspólnych akcjach, a w przypadku stałego personelu stwarza dobre warunki do szkoleń.

W całej Polsce odbywają się obecnie szkolenia strażaków, którzy uczą się zabezpieczać i oświetlać miejsca do lądowania.

- W tej chwili mamy ponad 11 tys. wyszkolonych strażaków-ratowników - mówi portalowi rynekzdrowia.pl gen. bryg. Wiesław Leśniakiewicz, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej.

Jego zdaniem obecnie powstaje system pełnego zabezpieczenia ratowniczego w kraju. To dobrze, że wszystkie ogniwa w tej strukturze zaczynają się wspierać i wspólnie działać.

Potrzeba więcej lądowisk
Według dyrektora Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, Roberta Gałązkowskiego, aby całkowicie wykorzystać potencjał floty i osiągnąć 100 proc. zasięgu działalności lotniczego pogotowia, w każdym województwie potrzeba od dwóch nawet do czterech lądowisk przyszpitalnych.

Obecnie w Polsce jest 100 lądowisk i innych miejsc przystosowanych do startów i lądowań znajdujących się w bezpośredniej bliskości szpitali. Podpisano też 42 umowy, na podstawie których powstaną lądowiska przyszpitalne.

Trwa realizacja zaplanowanego na lata 2010-2013 projektu budowy i remontów oraz doposażania baz LPR, których jest w kraju 17. Całkowity koszt tej operacji to ponad 68 mln zł, z czego 85 proc. stanowić mają środki unijne.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum