W Afganistanie powstanie polski szpital

Autor: Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia • • 27 kwietnia 2009 11:05

Polska armia zbuduje szpital w Ghazni. Pomysł jego budowy ma poprawić poziom bezpieczeństwa naszych żołnierzy twierdzi podpułkownik Dariusz Kacperczyk, rzecznik Dowództwa Operacyjnego, które zajmuje się koordynacją misji wojskowych.

 – Obecnie planujemy, jaki sprzęt może być zabrany z kraju oraz o ile zwiększymy liczbę personelu - ujawnia na łamach Rzeczpospolitej Dariusz Kacperczyk.

Projekt został już zaakceptowany przez Inspektorat Wojskowej Służby Zdrowia. Teraz trwają prace nad logistycznym przygotowaniem przedsięwzięcia. Szpital trzeba będzie zbudować od podstaw, bo obecnie w bazie jest jedynie punkt sanitarny, w którym pracuje kilku lekarzy, ratowników medycznych i kilka pielęgniarek.

Żołnierze, którzy wrócili z Afganistanu, potwierdzają, że szpital w największej polskiej bazie w Ghazni jest bardzo potrzebny. Teraz osoby ciężko ranne lub chore trzeba transportować do międzynarodowej bazy w Bagram.

– Przy 2 tysiącach żołnierzy, a tyle liczy polski kontyngent, co tydzień kilka osób potrzebuje pomocy medycznej – mówią żołnierze. Jednak jeśli nie ma śmigłowców, na wizytę u lekarza muszą czekać od dwóch do trzech tygodni. – Szpital na pewno poprawiłby sytuację – podkreślają.

Problemem mogą się okazać pieniądze. MON na razie nie chce mówić, jakie kwoty powinny być przeznaczone na to przedsięwzięcie.

– Możemy określić, na co są potrzebne pieniądze – mówi tylko podpułkownik Kacperczyk i wylicza: sprzęt, jego konserwacja, leki i transport.

Jak się nieoficjalnie dowiedziała się dziennikarka Rzeczpospolitej, polskie władze rozmawiają o ewentualnej pomocy przy budowie szpitala z Amerykanami. Strona amerykańska zgodziła się na użyczenie sprzętu.

 – Rozmieszczone zostaną dwa śmigłowce w bazie Ghazni, które będą wykonywać zadania na rzecz wojsk koalicyjnych, więc także polskich żołnierzy – mówi podpułkownik Kacperczyk. Dodaje jednak, że nie będą one przekazane Polakom.

Wojsko może mieć też kłopot ze znalezieniem wystarczającej liczby lekarzy i pielęgniarek. – Lekarze wojskowi nie chcą jeździć na misje. Nie sądzę, by tym razem było inaczej – mówi jeden z medyków.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum