Szpitalne inwestycje stają się coraz bardziej ryzykowne. Czy inflację można przeczekać?

Autor: Ryszard Rotaub • Źródło: Ryszard Rotaub/Rynek Zdrowia15 maja 2022 06:50

NFZ chce wydać do końca tego roku ponad 2 mld zł na łagodzenie skutków inflacji w szpitalach. Płatnik zapewnił, że pierwszych efektów tego wsparcia można się spodziewać w maju, przy rozliczaniu wykonania świadczeń za kwiecień. Jeszcze jakoś nie słychać, by szpitale odetchnęły z ulgą. Raczej wstrzymują oddech, bo szczyt inflacji dopiero ma nadejść. Według prezesa NBP Adama Glapińskiego - w czerwcu lub lipcu.

Szpitalne inwestycje stają się coraz bardziej ryzykowne. Czy inflację można przeczekać?
Inwestycje szpitalne wyhamują z powodu inflacji? Fot. PAP/Wojtek Jargiło
  • Na największe ryzyko utraty wykonawców narażone są szpitale - ocenia Federacja Przedsiębiorców Polskich i postuluje wprowadzenie do umów z wykonawcami klauzul pozwalających zrównoważyć wzrost kosztów związanych z inflacją
  • Firmy budowlane chcą się zabezpieczyć przed inflacją i domagają się wpisania do umów klauzul waloryzacyjnych
  • - Trudno się im dziwić. My z kolei nie możemy zaakceptować każdej ceny. Musimy trzymać się za kieszeń, musimy zmieścić się w budżecie przyznanym nam przez właściciela szpitala - tłumaczy Krzysztof Zaczek, prezes Szpitala Murcki w Katowicach
  • Przed nami bardzo trudny rok. Z jednej strony wojna w Ukrainie, z drugiej szalejąca inflacja. Wszystko to przekłada się na sytuację gospodarczą, a co za tym idzie - ceny i dostępność materiałów - ocenia plany inwestycyjne szpitali marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik

Szpitale pod inflacyjną presją

Na drożyznę najbardziej pomstują te placówki, które zdecydowały się na inwestycje budowlane. Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) w stanowisku z 20 kwietnia postulowała, że „konieczne jest zwiększenie wynagrodzeń wykonawców zamówień publicznych, w sposób równoważący wzrost kosztów realizacji umów wskutek nadzwyczajnej inflacji. W przeciwnym razie wykonawcy bardziej opłaci się zerwać umowę i wejść w spór sądowy z zamawiającym, niż dokładać przez wiele miesięcy do kontraktu. Na największe ryzyko utraty wykonawców narażone są szpitale czy przedszkola i szkoły”.

Pod inflacyjną presją znalazł się np. Szpital Murcki w Katowicach, który postanowił zmodernizować placówkę i wybudować nowy pawilon.

- Inwestycje podzieliliśmy na dwa etapy. W pierwszym ogłosiliśmy przetarg na modernizację dwóch budynków administracyjno-gospodarczych. Wykonawca, który przedstawił najatrakcyjniejsze warunki, wycofał się. Zawarliśmy umowę, mniej korzystną finansowo, z drugim - powiedział nam Krzysztof Zaczek, prezes Szpitala Murcki i wiceprezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego.

Jeszcze większe perturbacje związane były z drugą inwestycją. Inflacja doprowadziła do tego, że z przetargu zrezygnowało dwóch wykonawców.

- Na stole pozostała jedna oferta, ale cenowo była zdecydowanie wyższa od poprzednich, więc tym razem to myśmy się wycofali, unieważniliśmy przetarg. Trudno, zweryfikujemy kosztorys i powtórzymy przetarg na nowych warunkach - zapowiedział. Wyjaśnił, że wcześniej nie było możliwości uwzględnienia wpływu zewnętrznych czynników.

- Postępowanie przetargowe ogłosiliśmy kilka dni przed wybuchem wojny w Ukrainie, a potem sytuacja diametralnie się zmieniła - dodał.

Wykonawcy żądają klauzul waloryzacyjnych

- To wszystko, o czym mówię jest efektem wzrostu cen, inflacji i wojny. Firmy budowlane chcą się przed tym zabezpieczyć i domagają się wpisania do umów klauzul waloryzacyjnych. Nawet w sytuacji, gdy – jak w przypadku naszego szpitala – termin realizacji kontraktu jest krótki, jeden rok. Trudno się jednak dziwić, że wykonawcy chcą się zabezpieczyć przed wzrostem cen. My z kolei nie możemy zaakceptować każdej ceny. Służb prawne szpitala monitorują sytuację na rynku. Argument, że np. w jakiejś hurtowni podrożał cement, nie jest wystarczający - powiedział Krzysztof Zaczek i dodał:

- Musimy trzymać się za kieszeń, musimy zmieścić się w budżecie przyznanym nam przez właściciela szpitala – miasto Katowice.

W ocenie Marka Kowalskiego, przewodniczącego FPP, zarazem przewodniczącego Rady Zamówień Publicznych, poza utrudnieniami wynikającymi z pandemii czy rosyjskiej agresji (brak pracowników), kluczową przeszkodą dla wykonawców stał się gwałtowny wzrost cen towarów i usług.

- Sztywne ramy prawne powodują, że wykonawcy zamówień publicznych mają znacznie bardziej ograniczone możliwości renegocjowania umów, w porównaniu do umów rynkowych. Pisane jednostronnie przez zamawiających umowy nie przewidują zazwyczaj postanowień niwelujących wpływ inflacji, przerzucają całość ryzyk na wykonawców, a równocześnie zastrzegają wysokie kary umowne za ich rozwiązanie – zauważył przewodniczący FPP.

Bieżących zakupów szpital nie odłoży na później

Tym niemniej, mimo wzrostu zagrożeń inflacyjnych, duże programy inwestycyjne są realizowane - przynajmniej na razie nie ma sygnałów o zastopowaniu inwestycji. Na przykład Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego poinformował w maju o dodatkowym wsparciu mazowieckich szpitali. Do placówek w Warszawie oraz okolicznych powiatach trafią ponad 44 mln złotych na niezbędne remonty i zakup wyposażenia, w tym specjalistycznego sprzętu.

- Przed nami bardzo trudny rok. Z jednej strony wojna w Ukrainie, z drugiej szalejąca inflacja. Wszystko to przekłada się na sytuację gospodarczą, a co za tym idzie - ceny i dostępność materiałów - nie krył obaw marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik.

O ile z inwestycjami, w razie pogorszenia sytuacji gospodarczej, można poczekać na lepsze czasy, o tyle nie sposób odkładać bieżących zakupów sprzętu, aparatury, leków itp.

- Ceny potwornie szybko rosną, znacznie szybciej niż finansowanie procedur przez NFZ – stwierdził Piotr Tomaszewski, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu. Szpital przed agresją Rosji na Ukrainę zdążył zakupić spore ilości sprzętu medycznego m.in. dla Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii.

- Gdybyśmy teraz zdecydowali się na zakup, musielibyśmy z czegoś zrezygnować. Na szczęście transakcję zamknęliśmy przed wojną w Ukrainie, można powiedzieć, że rzutem na taśmę - ocenił.

Jak zauważył, zakup aparatury medycznej to jednorazowy wydatek, który można przesunąć w czasie. Poza tym na rynku jest konkurencja, a więc zawsze istnieje szansa na uzyskanie niższej ceny.

- Natomiast nie wyobrażam sobie prowadzenia inwestycji; mamy wyjątkowo ciężkie czasy dla inwestorów. Ceny w budownictwie zmieniają się niemal z dnia na dzień. Trzeba na bieżąco negocjować warunki z wykonawcami - skomentował.

Dodajmy, że szpital w Elblągu z własnych środków wydatkował ponad 2 mln złotych. Pieniądze zostały przeznaczone na zakup: narzędzi chirurgicznych i laparoskopowych dla bloku operacyjnego i oddziałów szpitalnych, a także spektralnego tomografu i biometru laserowego dla okulistyki, laryngologicznego toru wizyjnego, systemu do litotrypsji, uretroskopy. Łącznie placówka wzbogaciła się w ostatnim roku o sprzęt wart ponad 4 mln złotych.

Gorący pieniądz

- Najbardziej zdrożał jednak prąd. W ubiegłym roku płaciliśmy miesięcznie w granicach 250 tys. zł. Obecnie - pomimo osłon rządowych w postaci obniżenia podatku VAT - płacimy 350 tys. zł - przyznał w rozmowie z nami Piotr Tomaszewski.

- Za chwilę uderzą w nas mocno podwyżki cen energii elektrycznej. Mamy podpisaną długoterminową umowę z dostawcą. Kończy się ona w tym roku, więc nie odczuwamy jeszcze skutków wzrostu cen. Jednakże oferta, którą teraz otrzymaliśmy jest praktycznie o sto procent droższa. Do tej pory płacimy nieco ponad 400 zł za megawatogodzinę, a szykuje się, że zapłacimy ponad 900 zł. Jeśli nie skorzystamy z tej propozycji, to nie wiadomo czy otrzymamy inną, bo jak zapowiedział przedstawiciel firmy energetycznej, wolumen dostaw na rynek jest ograniczony - powiedział Krzysztof Zaczek.

Zarówno w szpitalach, jak i w gospodarstwach domowych reakcją na wzrost inflacji są dwie podstawowe strategie: 1. wydawanie tracących na wartości pieniędzy, ucieczka od gorącego pieniądza w zakupy; 2. trzymanie pieniędzy na jeszcze gorsze czasy z nadzieją, że rządowe tarcze antyinflacyjne ochronią oszczędności.

Na co zdecydują się szpitale?

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum