Poznański sanepid: zamkniemy Klinikę Rehabilitacji

Autor: Radio Merkury, IB/Rynek Zdrowia • • 28 maja 2009 10:43

Sanepid, który już od dawna groził zamknięciem Kliniki Rehabilitacji w Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym Szpitalu Klinicznym im. Wiktora Degi w Poznaniu, nie chce dłużej zgadzać się na odraczanie terminu niezbędnych remontów. Placówka natychmiast potrzebuje pieniędzy. Na razie ich nie ma.

W najbliższym czasie ma dojść do spotkania dyrektora szpitala z rektorem Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcikowskiego.

- Jedno jest pewne: nie dopuścimy do zamknięcia kliniki. To zbyt cenna placówka zarówno ze względów dydaktycznych jak i leczniczych - powiedział Radiu Merkury rzecznik uczelni dr Marek Ruchała. Przyznał jednocześnie, że oddział jest niedofinansowany, m.in. ze względu na wykonywanie wysokospecjalistycznych procedur, które są nisko wyceniane przez NFZ.

Zdaniem Witolda Bieleńskiego, dyrektora szpitala im. W. Degi, remont jest konieczny. Pacjenci od dawna zwracają na to uwagę.

- Problem polega na tym, że w przeciwieństwie do szpitali miejskich lub marszałkowskich, dofinansowywanych na niezłym poziomie przez samorządy, szpitale kliniczne nie bardzo mogą liczyć na środki z resortu zdrowia - mówi portalowi rynek zdrowia.pl dyrektor Bieleński. - Na modernizację Kliniki Rehabilitacji potrzebna jest kwota około 2 mln zł. Dodatkowo trzeba będzie wydać od 700 tys. do 1 mln zł na realizację decyzji sanepidu. W porównaniu z sumami inwestowanymi w lecznicach samorządowych to niewiele, ale nie mamy nawet tego.

Witold Bieleński podkreśla, że sanepid dał placówce czas na modernizację do IV kwartału br. Oznacza to, że przetargi powinny zostać ogłoszone natychmiast. Tak się jednak nie stanie: ogłoszenie przetargu bez zabezpieczenia środków nie wchodzi w grę.

- Mam nadzieję, że znajdzie się jakieś rozwiązanie - dodaje dyrektor Bieleński. - Takiej jednostki, jak Klinika Rehabilitacji, nie da się zastąpić, ze względu na bazę i zakres wysokospecjalistycznych świadczeń. Pacjenci zostaliby po prostu odcięci od możliwości leczenia. Trudno mi to sobie wyobrazić.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum