Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 19-11-2013 16:00

Gdańsk: rektor nie odpuszcza - chce pieniędzy na budowę szpitala

Rząd poinformował, że nie znajdzie pieniędzy na budowę nowej lecznicy w Gdańsku, na miarę XXI w. Pomorski poseł, Sławomir Neumann, który jest wiceministrem zdrowia, tłumaczył, że najpierw trzeba skończyć szpital w Krakowie. Taka decyzja oburzyła rektora Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Statystyki wskazują, że na Pomorzu są najdłuższe kolejki do lekarzy specjalistów, najwyższa zachorowalność na nowotwory oraz brakuje specjalistycznych klinik.

Otwarte dwa lata temu Centrum Medycyny Inwazyjnej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego pozwala na leczenie pacjentów na światowym poziomie i w warunkach na miarę XXI w. To przekłada się na tysiące pacjentów, którym zaoferowano lepsze usługi, dając większe szanse na przeżycie i powrót do zdrowia. Dziś Akademia Medyczna w Gdańsku zabiega o pieniądze na budowę drugiej takiej kliniki na miarę XXI w. - Centrum Medycyny Nieinwazyjnej.

Radio Gdańsk po wypowiedzi wiceministra Neumanna, który zapowiedział, że na razie nie będzie pieniędzy na gdańską lecznicę, bo trzeba wybudować szpital w Krakowie, zapytała o zdanie rektora Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego profesora Janusza Morysia.

Rektor Moryś odparł, że walka o superszpital nie jest skończona. W jego ocenie szpital kliniczny jest w tragicznej sytuacji lokalowej, mieści się w budynkach z XIX w. Leczenie pacjentów w takich obiektach naraża ich na ryzyko infekcji. Dodał, również, że na pierwszy etap, czyli projektowanie, nie potrzeba wielkich pieniędzy, bo ok. 11 mln, a w sumie potrzeba 600 mln zł w ciągu kilku lat. 

Więcej: trojmiasto.gazeta.pl