Białystok: zakończono budowę dwóch szpitali tymczasowych, 10 grudnia ruszy pierwszy

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 03 grudnia 2020 15:49

10 grudnia w budynku Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ul. Żurawiej, ruszy pierwszy z dwóch przygotowanych w Białymstoku szpitali tymczasowych dla pacjentów z koronawirusem - poinformowano w czwartek (3 grudnia) na konferencji prasowej w tym szpitalu.

Białystok: zakończono budowę dwóch szpitali tymczasowych, 10 grudnia ruszy pierwszy
Fot. Gerd Altmann/pixabay

W modernizowanym od kilku lat budynku, który jest w kompleksie klinik zakaźnych szpitala USK, na dwóch piętrach przyspieszono prace wykończeniowe oraz wyposażenie tego miejsca w sprzęt medyczny i powstał szpital tymczasowy. Drugi szpital tymczasowy - również pod patronatem szpitala USK - powstał na hali sportowej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku przy ul. Wołodyjowskiego. W obu szpitalach tymczasowych zakończono wszystkie prace budowlane.

Wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski przypomniał, że jeśli chodzi o szpitale tymczasowe, w pierwszej kolejności pacjenci będą kierowani na Żurawią, bo są tam dla pacjentów warunki jak w normalnym szpitalu. Powstać tam ma docelowo 90 łóżek dla chorych na COVID-19, 16 łóżek intensywnej terapii. Trwa wyposażanie tego miejsca, jest już część łóżek, część wyposażenia dostarcza Agencja Rezerw Materiałowych, część zapewnia szpital USK.

- Myślę, że tak zgodnie z planem, 10 grudnia chcemy ten obiekt uruchomić, bo jak zapowiadałem już w zeszłym tygodniu, mamy taki plan, aby po ukończeniu prac budowlanych, a już jesteśmy na tym etapie w obu tych lokalizacjach (na Żurawiej i w hali sportowej), tutaj właśnie, w oparciu o już istniejącą bazę szpitalną, uruchamiać pierwszy szpital tymczasowy - mówił w obiekcie na Żurawiej wojewoda Paszkowski. Dodał, że - jeśli będzie taka konieczność i potrzeby - w drugiej kolejności pacjenci będą kierowani do szpitala tymczasowego w hali sportowej. Tam ma być 80 łóżek dla pacjentów z COVID-19.

Wojewoda Bohdan Paszkowski ocenił, że można mówić obecnie o pewnej" stabilizacji" sytuacji epidemiologicznej, "waha się" liczba zakażeń, w regionie nie przekracza w ostatnim czasie 400 przypadków dziennie. - Ma to też swoje odbicie w ilości zajętych łóżek w szpitalach covidowskich. Obserwujemy pewną stabilność z taką tendencją do zmniejszania się ilości zajętych łóżek - mówił wojewoda.

Dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku dr hab. Jan Kochanowicz przypomniał, że w kompleksie szpitala przy Żurawiej są kliniki zakaźne, neuroinfekcji, pulmonologia, hepatologia, dermatologia. W budynku, gdzie na dwóch piętrach będzie teraz działać szpital tymczasowy, docelowo, po pandemii, będzie się mieścić klinika pulmonologii, na parterze powstanie w przyszłości izba przyjęć i docelowy oddział intensywnej terapii. Trwają tam prace, na razie OIT działać będzie w wersji tymczasowej. W budynku powstanie też laboratorium mikrobiologiczne. Prace mają jeszcze potrwać kilka miesięcy.

Jan Kochanowicz poinformował, że od 10 grudnia w szpitalu tymczasowym na Żurawiej ma działać - zgodnie z negocjowaną umową z NFZ - na początek 56 łóżek dla pacjentów w lżejszych stanach i 10 intensywnej terapii dla tych, którzy są w stanach cięższych.

Wojewoda poinformował, że do pracy w szpitalach tymczasowych zgłosiło się dotąd ponad 70 osób, nabór prowadzi także szpital USK. Zaznaczył, że aby szpital ruszył 10 grudnia, personel medyczny musi być zapewniony. - Jesteśmy w tej chwili na etapie, żeby ten personel zapewnić, bo oczywiście NFZ będzie też od nas wymagać, żeby przedstawić całościową koncepcję funkcjonowania tego szpitala - mówił Paszkowski. Ocenił, że mimo różnych trudności, problemów z przygotowaniem kadry nie powinno być.

W szpitalu tymczasowym mogą pracować m.in. lekarze rezydenci, inni lekarze z USK. Dyrektor USK Jan Kochanowicz powiedział, że szpital jest w trakcie zatrudniania, zapewniony jest tzw. personel niższy, szpital korzysta z pomocy Wojsk Obrony Terytorialnej, pielęgniarek delegowanych przez wojewodę, ratowników straży pożarnej.

Wojewoda powiedział, że "będzie się cieszył", jeśli sytuacja epidemiczna będzie tak dobra, aby pacjenci do drugiego szpitala tymczasowego nie musieli trafiać, bo w pierwszej kolejności podstawą są dotychczasowe szpitale. Zaznaczył, że decyzje będą podejmowane elastycznie, zależnie od sytuacji.

Izabela Próchnicka (PAP)

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum