Żeby się leczyć, trzeba mieć COVID-19? Są pomysły przeorganizowania szpitali

Autor: RR/Rynek Zdrowia • • 10 grudnia 2020 06:00

Ministerstwo Zdrowia nieśmiało zapowiada, że przywróci do normalnego funkcjonowania szpitale, którym wcześniej nakazało utworzenie łóżek dla pacjentów covidowych. O ile we wprowadzaniu zakazów i nakazów sanitarnych jest zdecydowane i stanowcze, o tyle z otwarciem lecznic dla pacjentów niecovidowych zwleka, waha się.

Żeby się leczyć, trzeba mieć COVID-19? Są pomysły przeorganizowania szpitali
Fot. archiwum

- Myślimy o „odmrożeniu" w najbliższych tygodniach części łóżek w szpitalach standardowych dla pacjentów niecovidowych; musimy przywracać służbę zdrowia także dla tych pacjentów - mówił 7 grudnia rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz.

Nie ukrywał skąd myśl o „odmrożeniu”. Chodzi o wyhamowanie wzrostu liczby zgonów, które - jak powiedział - ”wynikały nie tylko z zachorowania na COVID-19”.

Statystyki dotyczące zgonów są ostatnio przerażające. Według Głównego Urzędu Statystycznego jest to widoczne od początku października. W ostatnim tygodniu października zmarło 14,1 tys. osób, rok wcześniej w tym samym okresie - 7,6 tys. Statystycznie umiera dwa razy więcej Polaków niż przed pandemią. Eksperci przypuszczają, że ta tendencja może się nasilać m.in. z powodu zablokowania dostępu do ochrony zdrowia dla pacjentów niecovidowych.

- W efekcie na oddziałach szpitalnych, szczególnie internie czy chirurgii spotykamy pacjentów bardzo zaniedbanych zdrowotnie. Często słyszę od nich gorzkie słowa, że żeby teraz się dostać do szpitala, trzeba mieć COVID. Uważam, że głównie w tym tkwi wyjaśnienie zjawiska dużej nadumieralności w Polsce, obserwowanej od października 2020 r. Nie da się tego wytłumaczyć jedynie rozwojem epidemii - ocenił w rozmowie z nami dr Leszek Jagodziński, prezes Wielospecjalistycznego Szpitala Powiatowego w Tarnowskich Górach, lekarz z 32-letnią praktyką.

Umarł, bo nie miał koronawirusa
Za statystykami kryją się tragedie. Na początku grudnia 11 szpitali z woj. śląskiego odmówiło przyjęcia ciężko chorego 72-latka z Tarnowskich Gór na oddział intensywnej terapii, tłumacząc to brakiem miejsc. Mężczyzna zmarł w miejscowym szpitalu. Badania wykluczyły zakażenie koronawirusem.

O jego śmierci opowiedziała publicznie, podczas odbywającego się zdalnie posiedzenia rady powiatu tarnogórskiego, radna Monika Oleś, córka zmarłego. Tematem posiedzenia było zwiększenia liczby łóżek covidowych w miejscowym szpitalu.

Zacytowała szpitalny dokument, według którego podjęto bezskuteczną - z uwagi na brak miejsc - próbę przekazania jej ojca na oddziały intensywnej terapii w innym szpitalu w Tarnowskich Górach, a także w Bytomiu, Katowicach-Ochojcu, Katowicach-Ligocie, Zawierciu, Częstochowie, Raciborzu, Piekarach Śląskich, Tychach, Gliwicach i w Dąbrowie Górniczej.

- Czy to jest taka normalna sytuacja, czy mój tata miał po prostu pecha? Czy to jest normalne, że nie ma miejsc i że ludzie, czekając, umierają? - pytała retorycznie radna Oleś.

Prezes Leszek Jagodziński uczestniczył w sesji jako gość. Przekazał radnej wyrazy współczucia i zwrócił uwagę na systemowe uwarunkowania tragicznego zdarzenia. Przyznał, że z powodu pandemii obecna sytuacja, zwłaszcza pod względem liczby miejsc dla najciężej chorych, jest dramatyczna. Jego zdaniem wynika to z obecnego modelu zwalczania pandemii, w którym w każdym szpitalu organizowane są miejsca dla chorych na COVID-19, kosztem działania innych oddziałów. W jego opinii lepszym rozwiązaniem byłoby wydzielenie szpitali, w których leczeni byliby pacjenci, którzy nie są zakażeni koronawirusem.

Wydzielmy szpitale dla pacjentów niecovidowych
Poprosiliśmy prezesa Jagodzińskiego o rozwinięcie pomysłu wydzielenia szpitali przeznaczonych dla pacjentów niecovidowych.

- Powinniśmy zmienić model działania, tak aby przestać tylko odpowiadać reaktywnie na rozwój sytuacji zdrowotnej, a zacząć ją wyprzedzać. Obserwuje się obecnie pewną stabilizację epidemii, jest też szansa znacznej poprawy sytuacji w wyniku rozpoczęcia masowych szczepień populacji. Jednocześnie narasta zagrożenie dla pacjentów niecovidowych. Z tych powodów powinno się odejść od obecnego modelu, który nazywam hybrydowym lub rozproszonym - powiedział.

Wyjaśniał: - Główne założenie modelu sprowadza się do tego, że w większości szpitali tworzone są miejsca dla chorych na COVID-19. Niemal zawsze odbywa się to kosztem innych oddziałów, bo jedynie w nielicznych przypadkach udaje stworzyć się miejsca de novo. Powoduje to redukcję miejsc dla pacjentów z innymi schorzeniami, osłabia potencjał leczniczy szpitali, zmniejsza wolumen świadczeń medycznych danej jednostki. Zwiększa się również ryzyko epidemiologiczne dla pozostałej części szpitala, gdyż w większości jednostek infrastruktura nie jest dostosowana do implementacji oddziału zakaźnego do żywej struktury jaką jest szpital.

Opisał, w jaki sposób typuje się oddziały, które mają zajmować się leczeniem chorych na COVID-19.

- Tworzenie łóżek covidowych w praktyce wygląda tak, że dyrektor lub prezes wybiera do przekształcenia zwykle te oddziały, których personel ma jakieś pojęcie o chorobach zakaźnych i niewydolności oddechowej. Dlatego na pierwszy ogień idą oddziały internistyczne. Spowodowało to olbrzymi deficyt łóżek w tej specjalności i doprowadziło do sytuacji, że na dużym obszarze nagle pojawiły się „białe plamy” w zakresie chorób wewnętrznych.

Jego zdaniem utrzymywanie tego stanu nie jest dobrym pomysłem. Nie ma takiej potrzeby, trzeba się z tego wycofać.

- Lepszym rozwiązaniem byłoby wydzielenie szpitali lub jeszcze lepiej - stworzenie zespołów zadaniowych w oparciu o szpitale zakaźne lub dawne tzw. szpitale jednoimienne, w których leczeni byliby pacjenci covidowi. Personel takich ośrodków ma już duże doświadczenie w leczeniu tych pacjentów oraz do perfekcji opanowane procedury bezpieczeństwa. W jednostkach tego typu można by skoncentrować odpowiedni personel oraz sprzęt i leki. Centra tego typu byłyby wspomagane przez szpitale polowe dla pacjentów w lżejszym stanie, a także izolatoria - tłumaczył dr Jagodziński.

Według tego modelu, pozostałe szpitale powróciłyby do swojej poprzedniej formuły leczenia pacjentów niezakażonych, ale oczywiście z pozostawieniem miejsc izolacyjnych (obserwacyjnych) i utrzymaniem rygorów sanitarnych.

- System powinien uwzględniać charakterystykę danego regionu kraju, szczególnie pod względem nasycenia jednostkami ochrony zdrowia, liczby mieszkańców, ilości nowych zakażeń itd. Takie przemodelowanie daje nadzieję na otwarcie się na pacjentów niezakażonych COVID, a wymagających często pilnej hospitalizacji, dla których w chwili obecnej dostęp do szpitala jest bardzo utrudniony - stwierdził dr Jagodziński.

Wojewoda wstrzymuje przekształcenia
Nie wiadomo, czy opisana sytuacja związana ze śmiercią 72-latka wpłynęła na decyzję wojewody, który nakazał odmrożenie miejsc zarezerwowanych dla chorych na COVID-19. Oficjalnie mówi się, że rozpoczęcie procesu odmrażania tzw. łóżek covidowych, zabezpieczanych w różnych szpitalach woj. śląskiego, wiązało się m.in. z otwarciem szpitala tymczasowego uruchomionego w hali Międzynarodowego Centrum Kongresowego w Katowicach (500 miejsc, w tym 100 w standardzie oddziału intensywnej opieki medycznej).

Jak poinformowała rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska, zgodnie z decyzją Ministerstwa Zdrowia, m.in. 23 takie łóżka II poziomu mogą zostać zwolnione w szpitalu specjalistycznym w Zabrzu; 24 łóżka dla pacjentów chorych na COVID-19 nie muszą też powstawać w szpitalu bonifratrów w Katowicach.

Kolejne łóżka covidowe nie muszą się też na razie otwierać w szpitalach w Tarnowskich Górach, w Kłobucku, w katowickich Murckach, w Wodzisławiu Śląskim, a także w tyskim szpitalu Megrez. Placówki te są zwalniane z wykonywania dotychczasowych decyzji wojewody śląskiego w tym zakresie.

Na razie nie pracują również dwa pozostałe szpitale tymczasowe przewidziane dla regionu. Jeden z nich, na 144 miejsca, utworzony w hali dawnego terminalu cargo na terenie lotniska w Pyrzowicach. Prace nad utworzeniem trzeciego szpitala - w ustrońskim sanatorium Równica - czasowo wstrzymano na etapie projektowym.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum