Zbiorowa skarga do PIP i pozwy o dyskryminację w wojewódzkim szpitalu. "Pieniądze poróżniły załogę"

Autorzy: Marianna Lach; Monika Chruścińska- Dragan • Źródło: Rynek Zdrowia25 sierpnia 2022 17:34

Jesteśmy jednym zespołem. Mimo starań, aby sytuacje konfliktowe ograniczać do minimum, pieniądze poróżniły załogę między sobą - przyznaje w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Anna Mazur-Kałuża, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach, którego część pielęgniarskiego personelu złożyła skargę do Państwowej Inspekcji Pracy.

Zbiorowa skarga do PIP i pozwy o dyskryminację w wojewódzkim szpitalu. "Pieniądze poróżniły załogę"
Grupa pielęgniarek i położnych z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach poinformowała, że złożyła zbiorową skargę do PIP. Zdjęcie ilustracyjne Fot. Shuttertock
  • Grupa pielęgniarek i położnych z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach poinformowała, że złożyła zbiorową skargę do Państwowej Inspekcji Pracy
  • Pracownice miały zarzucić dyrektorowi, że omija nowe przepisy o wynagrodzeniach. W rozmowie z portalem echodnia.pl przyznały, że walczą o 7 304 złote brutto (współczynnik 1,29), ponieważ mają magisterium z pielęgniarstwa ze specjalizacją
  • Do sprawy odniosła się przedstawicielka placówki. - Szpital zwracał się z pytaniami do właściwych instytucji, które potwierdziły prawidłowość naszego postępowania - zapewnia Anna Mazur-Kałuża
  • Jak przyznaje, placówka otrzymuje także pozwy o dyskryminację na tle płacy 

Pielęgniarki walczą o wyższą pensję. Mają magisterium z pielęgniarstwa ze specjalizacją

Pielęgniarki i położne zatrudnione w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach poskarżyły się w Państwowej Inspekcji Pracy na dyrektora placówki. Jak twierdziły w rozmowie z dziennikarzami portalu echomiata.pl, dyrektor ma omijać nowe przepisy o wynagrodzeniach.

Przyznały, że walczą o współczynnik 1,29, ponieważ mają magisterium z pielęgniarstwa ze specjalizacją. Dyrektor miał im wyjaśniać, że nie ma pieniędzy na wypłatę pensji w wyższej wysokości. 

 - Degraduje nas do grupy niższej ze współczynnikiem 1.02 z uposażeniem 5 776 złotych brutto zamiast 1.29 z uposażeniem 7 304 złotych - mówiła jedna z autorek skargi.

Teraz pielęgniarki oczekują kontroli inspekcji pracy. Świętokrzyski oddział PIP nie ujawnia czy wpłynęła skarga. Zrobi to, jeśli podmiot skarżący wyrazi na to zgodę. - Jeśli dojdzie do kontroli, będziemy mogli przekazać jej wyniki - usłyszeliśmy jedynie w oddziale inspekcji pracy.

Najpierw pozwy, teraz skarga do PIP. "Pieniądze poróżniły załogę między sobą"

Anna Mazur-Kałuża, rzeczniczka prasowa kieleckiego szpitala, w rozmowie z Rynkiem Zdrowia zapewnia, że w temacie płac dla pielęgniarek i położnych, zarząd placówki postępuje analogicznie do większości szpitali.

- Czytamy ustawy w sposób najbardziej bezpieczny czyli taki, jak brzmi literalnie zapis. Szpital zwracał się z pytaniami do właściwych instytucji, które potwierdziły prawidłowość naszego postępowania - podkreśla. 

Placówka reaguje w ten sposób, również z uwagi na dużą liczbę pozwów o dyskryminację na tle płacy, jakie złożyły pielęgniarki zarabiające mniej. 

- Oczywiście uważamy, że takowej dyskryminacji nie było, ale cierpliwie czekamy na decyzję sądu - zaznacza. 

W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach pielęgniarki i położne
stanowią połowę, liczącej ponad 1 100 osób załogi. Około 30 proc. w tej grupie osób posiada tytuł magistra pielęgniarstwa bądź położnictwa i
specjalizacje. 

- Zespół jest młody, powiększa się. Musimy brać pod uwagę możliwości finansowe naszej placówki. Mimo starań, aby sytuacje konfliktowe ograniczać do minimum, pieniądze poróżniły załogę między sobą. Koszty tego obciążają zawsze pracodawcę - zwraca uwagę Mazur-Kałuża. 

OZZPiP żąda ujawnienia danych obejmujących rzeczywisty wzrost kontraktów

Prezydium Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych wystosowało oficjalne stanowisko w sprawie realizacji podwyżek po 1 lipca tego roku. Wskazuje w nim, że Związek tak na szczeblu centralnym, jak i na szczeblach regionalnych - nigdy nie wyrażał zgody na takie zróżnicowanie płac, jakie wprowadzono ustawą. 

Z informacji OZZPiP wynika, że duża część podmiotów nie zrealizowała podwyżek do 10 sierpnia. Związek także zwraca uwagę, że organizacje reprezentujące pracodawców w Zespole Trójstronnym podczas prac nad nowelizacją akceptowały rozwiązania proponowane przez stronę rządową.

- Stąd niezrozumiałe i karygodne są obecne działania wielu pracodawców zmierzające do niewypłacania podwyżek lub ich zaniżania - ocenia.

W oficjalnym stanowisku związkowcy wzywają do realizacji ustawy w sposób pełny i zgodny z obowiązującym prawem. Oferują też pomoc w przypadkach łamania praw pracowniczych przy realizacji przez pracodawców podwyżek obowiązujących od 1 lipca br.

Żądają też ujawnienia danych obejmujących rzeczywisty wzrost kontraktów podmiotów leczniczych z całego kraju.

- Wobec lawinowo napływających informacji (...) o braku należytego finansowania świadczeń przez NFZ, co uniemożliwia prawidłowe naliczenie i wypłatę wzrostu wynagrodzeń - OZZPiP w dniu 22 sierpnia 2022 r. wystąpił w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej z wnioskiem do Ministra Zdrowia i Prezesa NFZ o ujawnienie danych obejmujących rzeczywisty wzrost kontraktów od 1 lipca 2022 r. - informuje Związek.

Ponadto związkowcy wnioskują o przedstawienie porównania rzeczywistego wzrostu do zapowiadanej w rekomendacji Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji średniej wzrostu na poziomie 22,4 proc.



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum