Zawiedzione nowym algorytmem biedne regiony łączą siły w Porozumieniu Lubelskim

Autor: Anna Kaczmarek, Wojciech Kuta/Rynek Zdrowia • • 05 września 2009 10:08

Sejmowa komisja zdrowia przyjęła w czwartek (3 września) projekt ustawy, zmieniającej tzw. algorytm podziału środków na leczenie między województwami. Ma spowodować lepsze finansowanie najbiedniejszych województw, które wcześniej, w wyniku tzw. kryterium dochodowości, dostawały mniej pieniędzy na leczenie.

Kiedy wreszcie szpitalom we wszystkich regionach kraju kasa "będzie się zgadzała"?

W piątek (4 września) niezadowoleni z nowego algorytmu przedstawiciele świadczeniodawców z najmniej zamożnych regionów kraju podpisali deklarację o utworzeniu Porozumienia Lubelskiego.

- Informacja o polepszeniu finansowania leczenia w biedniejszych regionach to, delikatnie mówiąc, wprowadzanie w błąd - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Dariusz Hankiewicz, jeden z sygnatariuszy Porozumienia, dyrektor szpitala w Radzyniu Podlaskim i przewodniczący Konwentu  Szpitali Powiatowych Województwa Lubelskiego.

Zdaniem krytyków nowego algorytmu, jego wprowadzenie może okazać się zabiegiem kosmetycznym, a nie rzeczywista rewolucją.

– Bogatszym regionom w przyszłym roku zaproponowano finansowanie na poziomie tegorocznym. Lubelszczyźnie zaproponowano przyrost o 20 mln zł. Bogatsi będą mieli zerowy wzrost, natomiast u nas będzie on symboliczny. Nadal nie mamy też zapłaconych nadwykonań za ubiegły i ten rok – mówi nam rozczarowany Dariusz Hankiewicz.

Sojusz świadczeniodawców
– Porozumienie Lubelskie zrzesza świadczeniodawców z czterech najbiedniejszych województw tzw. ściany wschodniej i będzie miało na celu obronę realizacji zapisów art. 68 Konstytucji RP („Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych” – przyp. red.) – informuje portal rynekzdrowia.pl Krzysztof Tuczapski, przewodniczący Konwentu Szpitali Zamojszczyzny i kolejny sygnatariusz Porozumienia Lubelskiego.

– Tekst porozumienia, które ma otwartą formę, podpisali jego członkowie – założyciele, reprezentujący pięć stowarzyszeń z czterech województw. 9 września, w siedzibie Starostwa Powiatowego w Lublinie odbędzie się konferencja prasowa  w tej sprawie – zapowiada Krzysztof Tuczapski.

Główne cele zawarte w tekście porozumienia związane są ze stosowaniem art. 68 Konstytucji RP w odniesieniu do:
• Równego traktowania wszystkich regionów naszego kraju w dostępie do finansowania świadczeń zdrowotnych ze środków publicznych (tzw. algorytm)
• Zapłaty za wszystkie świadczenia wykonane ponad kontrakty z NFZ w II półroczu 2008 i w roku 2009 we wszystkich regionach naszego kraju.

Sygnatariuszami Porozumienia Lubelskiego są: Konwent Szpitali Powiatowych Województwa Lubelskiego, Konwent Szpitali Zamojszczyzny, Związek Pracodawców Szpitali Warmii i Mazur, Podkarpacki Związek Dyrektorów ZOZ-ów Powiatowych oraz Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych Województwa Świętokrzyskiego.

Dariusz Hankiewicz: to marketing
Zdaniem Dariusza Hankiewicza, że proponowane rozwiązania dotyczące algorytmu to jedynie działania marketingowe, a nie rozwiązanie problemu: – Trzeba zwyczajnie policzyć, ile przypada pieniędzy na jednego obywatela i tam, gdzie region jest biedniejszy, skorygować to o wskaźnik wyrównawczy – tłumaczy dyrektor radzyńskiego szpitala.

Co do większych kosztów szpitali w bogatszych regionach, Hankiewicz uważa, że owszem, należy rozmawiać, ale o tym, co należy przekazać na procedury wysokospecjalistyczne: – Tu nie chodzi o całe województwa. Np. w Warszawie metr ziemi jest droższy niż w woj. lubelskim, ale już w Mińsku Mazowieckim nie, a to przecież też Mazowsze...

– Jako Porozumienie Lubelskie będziemy chcieli spotkać się z premierem Donaldem Tuskiem i rozmawiać o tych problemach – zapewnia dyrektor Hankiewicz.

Marek Balicki: z deszczu pod rynnę
Nowy algorytm to zdaniem posła Marka Balickiego z sejmowej komisji zdrowia oraz dyrektora Szpitala Wolskiego w Warszawie, wejście z deszczu pod rynnę: – Zasady powinny być sprawiedliwe. Czy to, że płaci się tyle samo tam, gdzie są wyższe płace czy usługi wysokospecjalistyczne, to jest sprawiedliwe? – pyta poseł.

Dodaje, ze poprzednie rozwiązanie przyjęte za rządów PiS, wprowadzające kryterium dochodowości było złe, jednak to proponowane dzisiaj jest równie niewłaściwe. – Rozwiązanie z 2005 r., choć nie idealne, było chyba najbardziej kompromisowe. Uwzględniało wskaźnik migracji i leczenie specjalistyczne – tłumaczy Marek Balicki.

Jego zdaniem nowy algorytm spowoduje jedynie chaos, za który zapłacą pacjenci: – Nie tworzy się ładu w systemie. Skandaliczne jest też to, że projekt algorytmu to inicjatywa poselska, a nie rządowa. Nie wymagała żadnych konsultacji i uzgodnień, ani uchwały Rady Ministrów – ubolewa Balicki.

Nowy algorytm nie podoba się też przewodniczącemu sejmowej Komisji Zdrowia. Bolesław Piecha (PiS) uważa, że zamożniejsze regiony czeka ciężki okres. – Finanse dla tych województw zostaną zamrożone na poziomie czerwca br. Biedne województwa natomiast zyskają niewiele: 15-20 mln zł. Czy to im pomoże? Wątpię – przyznaje Piecha.

Według niego w efekcie wprowadzenia nowego algorytmu zwiększą się kolejki do świadczeń wysokospecjalistycznych wykonywanych w ogólnopolskich ośrodkach zlokalizowanych w bogatszych regionach.

Jednak jest nadzieja...
Dyrektorzy z biednych województw mają jednak nadzieję, że wraz z nowym algorytmem sytuacja ich szpitalach ulegnie poprawie.

– Liczymy na to, że będzie więcej pieniędzy. Nie spowoduje to raczej większej dostępności do świadczeń, ale pozwoli na zakup sprzętu czy poprawę jakości. Liczymy, że stawki będą bardziej adekwatne do ponoszonych przez nas kosztów – mówi nam Tomasz Leonkiewicz, dyrektor ds. lecznictwa Szpitala Wojewódzkiego im. Jana Bożego w Lublinie.

– Z utęsknieniem czekamy na zmiany. Chcielibyśmy pokryć bieżące koszty szpitala, przywrócić normalne funkcjonowanie placówki. Zwiększenie finansowania pozwoliłoby na zwiększenie dostępności do świadczeń. Przeżywamy horror, ponieważ przyjmujemy najciężej chorych, a inni czekają miesiącami w kolejkach – tłumaczy Roman Ryznar, zastępca dyrektora ds. ekonomicznych Powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Stalowej Woli.

Jeszcze dwa czytania
Jak już podawaliśmy, nowelizacja ustawy zmieniająca zasady podziału środków z NFZ powinna być, zdaniem rządu, uchwalona jeszcze w tym miesiącu. Jeśli to się uda, plan finansowy Funduszu na przyszły rok będzie przygotowany na nowych zasadach. Właśnie z powodu zmian w algorytmie, dotychczas zgłoszonej propozycji planu NFZ na rok 2009 resorty finansów i zdrowia nie przyjęły.

Wiceminister zdrowia Jakub Szulc zapowiedział, że w planie na 2010 rok przewidziano rozdysponowanie większość z funduszu rezerwowego wynoszącego ok. 2,7 mld zł. Pieniądze te uzupełnią braki wynikające z niższego wpływu składek. Premier wycofał się jednak z zaplanowanej na 2010 rok podwyżki składki na ubezpieczenie zdrowotne.

W przyszłym tygodniu ma się odbyć w Sejmie drugie i trzecie czytanie projektu dotyczącego algorytmu.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum