Za pogorszenie jakości świadczeń szpital straci certyfikat akredytacyjny

Autor: RR/Rynek Zdrowia • • 27 lutego 2017 05:36

Minister zdrowia będzie mógł cofnąć certyfikat akredytacyjny, gdy szpital nie spełnia kryteriów, na podstawie których go uzyskał. Dotychczas takiej możliwości prawnej nie było. Nawet w przypadkach drastycznego i długotrwałego nieprzestrzegania standardów, placówce z certyfikatem groziła co najwyżej kontrola wizytatorów Centrum Monitorowania Jakości (CMJ).

Za pogorszenie jakości świadczeń szpital straci certyfikat akredytacyjny
Za pogorszenie jakości świadczeń szpital straci certyfikat akredytacyjny. Fot. Archiwum

Postulowaliśmy w Rynku Zdrowia wprowadzenie takiego rozwiązania w lipcu 2015 r., po tym gdy w wyróżnionym wszelkimi możliwymi certyfikatami i akredytacjami szpitalu doszło do pomyłki i zamiast usunąć migdałki, pacjentowi zoperowano przegrodę nosową.

Lekarz bronił się przed zarzutami prokuratora i przy okazji pogrążył szpital. Ujawnił przykłady fatalnej organizacji pracy, w efekcie czego - jak przyznał - stał się ofiarą pośpiechu i "szpitalnej taśmy produkcyjnej".

Podobnych wpadek renomowane lecznice zaliczyły wtedy więcej. Komentując czarną serię zdarzeń niepożądanych w akredytowanych szpitalach, Jerzy Hennig, dyrektor CMJ, powiedział, że "obecne procedury nie dają możliwości cofnięcia akredytacji". Podkreślił, że zmiany w przepisach powinny iść w tym kierunku, żeby można było odebrać akredytację.

- Decyzja w tej sprawie należy do MZ, ale my będziemy rekomendować i takie rozwiązanie - zapowiedział i wyjaśnił, że chodzi o zachowanie wiarygodności certyfikatów.

Czytaj: Certyfikaty akredytacyjne: czy szpitalom po błędzie medycznym powinno się je odbierać?

Dziś wszystko wskazuje na to, że przyznawany na 3 lata certyfikat akredytacyjny będzie można odebrać. Mająca wejść w życie 1 stycznia 2018 r. ustawa o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta (jeśli przejdzie przez parlament i zostanie podpisana przez prezydenta) zakłada, że to rozwiązanie stosowane będzie w wyjątkowych przypadkach.

Podkreślono, że jest ono niezbędne do utrzymywania stałego poziomu jakości udzielanych świadczeń w trakcie ważności przyznanej akredytacji. Zaznaczono również, że certyfikaty akredytacyjne wydane przed wejściem w życie projektowanej ustawy zachowają ważność i nie będą podlegać przepisom o cofaniu akredytacji.

"Autoryzacji udzielał będzie minister właściwy do spraw zdrowia. Będzie on także mógł na wniosek prezesa Agencji (Agencja do spraw Jakości Opieki Zdrowotnej i Bezpieczeństwa Pacjenta będzie następcą CJM - red.) dokonywać jej cofnięcia. Podmiotom, które nie będą spełniały kryteriów autoryzacji będzie cofana autoryzacja, co oznacza że nie będą mogły korzystać z finansowania ze środków publicznych" - czytamy w projekcie założeń do wspomnianej ustawy.

Skromna zapłata za jakość
Minister Radziwiłł podtrzymał ostatnio stanowisko w sprawie powiązania finansowania z jakością świadczeń. 23 lutego na konfekcji prasowej nt. sieci szpitali oświadczył, że ryczałt będzie także uzależniony od posiadania certyfikatu akredytacyjnego, choć - jak zaznaczył - w stosunkowo niewielkim stopniu.

- Chodzi o posiadanie przez szpital certyfikatu akredytacyjnego Centrum Monitorowania Jakości. Jak wiadomo, w Polsce funkcjonuje nieco ponad 200 takich szpitali i otrzymują one z tego tytułu pewien bonus - poinformował.

W przyszłości ów bonus będzie miał większą wartość. "Proponuje się by z tytułu posiadania akredytacji podmioty uzyskiwały dodatkowo 1% wartości umowy. Po wejściu w życie przepisów wprowadzających system podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (mowa o sieci szpitali - red.), 1% obliczany byłby w odniesieniu do przyznanego danemu podmiotowi na dany rok ryczałtu oraz wartości umowy, w przypadku podmiotów realizujących świadczenia podlegające postępowaniu konkursowemu" - czytamy dalej w założeniach do projektu ustawy o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta.

Czy 1 procent od ryczałtu lub kontraktu to wystarczająca zachęta?

Zdaniem Barbary Kutryby z CMJ, przewodniczącej Grupy Eksperckiej Komisji Europejskiej w zakresie Bezpieczeństwa Pacjenta i Jakości Opieki, jednoprocentowa gratyfikacja powinna zachęcić szpitale do podejmowania starań o certyfikat.

Mimo wszystko warto mieć certyfikat
- Wysiłku włożonego w uzyskanie akredytacji nie zrównoważą żadne pieniądze. Zresztą nie tylko o nie chodzi. Certyfikat jest wartością samą w sobie, przekłada się bowiem na bezpieczeństwo pacjentów. Nawet zwiększone o 1 proc. finansowanie - jak przewiduje projekt nowej ustawy - nie będzie w stanie zrekompensować wytężonej pracy wielu osób - ocenia Katarzyna Śmiałek, pełnomocnik dyrektora ds. jakości w Powiatowym Centrum Medycznym Sp. z o.o. - NZOZ Szpital Powiatowy w Wieruszowie. Wyjaśnia, że przygotowania do akredytacji trwały od stycznia do września 2014 r.

Powiatowe Centrum Medyczne ma certyfikat akredytacyjny od lutego 2015 r. Katarzyna Śmiałek zapowiada, że po jego wygaśnięciu szpital będzie zabiegał ponownie o akredytację.

- Nie chodzi nawet o pieniądze z tym związane, bo na dobrą sprawę gratyfikacji finansowej nasz szpital nie otrzymał, gdyż w ostatnich latach umowy z NFZ były aneksowane i nie uwzględniano posiadania certyfikatu - tłumaczy.

We wrześniu 2014 r. w PCM w Wieruszowie doszło do wizyty akredytacyjnej, podczas której audytorzy skontrolowali wszystkie dziedziny działalności - przede wszystkim proces leczenia, diagnostyki, epidemiologii, farmakoterapii, a także te związane z żywieniem oraz organizacją i zarządzaniem. Oceniano m.in. ciągłość opieki, prawa pacjenta, opiekę nad pacjentami, kontrolę zakażeń, diagnostykę, bezpieczeństwo pacjenta oraz zarządzanie placówką.

PCM został pierwszym szpitalem powiatowym w województwie łódzkim z certyfikatem akredytacyjnym.

Agencja zastąpi Centrum
Jak wspomnieliśmy, następcą prawnym CMJ będzie Agencja do spraw Jakości Opieki Zdrowotnej i Bezpieczeństwa Pacjenta z siedzibą w Krakowie.

- Zakłada się powołanie Agencji do spraw Jakości Opieki Zdrowotnej i Bezpieczeństwa Pacjenta na bazie zaplecza kadrowego i doświadczeń Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia. Oprócz dotychczasowych zadań Centrum, określonych zarządzeniem ministra zdrowia z 2 lipca 2010 r. (Dz.Urz.MZ. z 2010 r. Nr 9, poz. 59, z późn. zm.), Agencja będzie realizowała zadania wynikające z wprowadzenia w życie rozwiązań przewidzianych w projekcie założeń, między innymi te związane z wprowadzeniem systemu autoryzacji - wyjaśnia Milena Kruszewska, rzecznik prasowy ministra zdrowia.

- Zakres projektowanych zadań jest bardzo szeroki. W obecnym wymiarze kadrowym CMJ nie byłoby w stanie ich realizować. Na pewno trzeba zwiększyć obsadę kadrową Agencji i współpracowników - ocenia Barbara Kutryba i zaznacza, że Centrum jest współautorem projektu, ale nie ma pewności, czy ostatecznie zostanie on zachowany w proponowanym kształcie.

Obecnie CMJ dysponuje 24 pełnymi etatami pracy (plus 6 osób zatrudnionych w projektach unijnych). Zdaniem autorów założeń projektu ustawy, niezbędne będzie zwiększenie zatrudnienia o ok. 50 pełnych etatów. Wzrost zatrudnienia w Agencji będzie następował stopniowo wraz ze wzrostem nakładu pracy wynikającego z realizacji poszczególnych zadań. Założono, że średnie wynagrodzenie pracownika Agencji (wraz z pochodnymi oraz 13-stką) będzie wynosiło 6,5 tys. złotych, co przy 75 osobach zatrudnionych będzie oznaczało roczny koszt w wysokości ok. 6 mln złotych.

Kryteria autoryzacji
- Przekazany do konsultacji projekt założeń do projektu ustawy o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta jedynie doprecyzowuje przepisy w zakresie kompetencji i pełnienia funkcji wizytatora/koordynatora przeglądu akredytacyjnego - wyjaśnia Milena Kruszewska.

Co się zaś tyczy samych standardów akredytacyjnych i kontroli ich przestrzegania, to - jak zaznacza - są one systematycznie rozwijane i aktualizowane, czego projekt założeń nie zmienia.

W każdym razie zestaw kryteriów autoryzacji będzie określał wymagania z następujących obszarów tematycznych: budynki; zarządzanie majątkiem; zasilanie w media i instalacje; blok operacyjny; system sterylizacji; diagnostyka; systemy informatyczne; zarządzanie; polityka lekowa; jakość usług; komfort pobytu pacjenta; analiza zdarzeń i skarg; personel i jego kwalifikacje; finanse; wskaźniki działalności klinicznej; upowszechnienie wskaźników jakości w formie raportów.

Minister zdrowia określi w rozporządzaniu wykaz kryteriów autoryzacji oraz sposób oceny ich spełnienia.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum