Z Centrum Zdrowia odeszło kilkudziesięciu anestezjologów. Szpital podpisuje nowe umowy

Autor: MCD • Źródło: Rynek Zdrowia05 lipca 2022 20:30

Grupa anestezjologów świadcząca usługi w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi zakończyła z końcem czerwca współpracę ze szpitalem. - Z częścią specjalistów podpisaliśmy umowy, grafik na najbliższe dni został rozpisany. Żaden zabieg z powodu braku dostępności anestezjologów nie został odwołany - zapewnia Adam Czerwiński, rzecznik prasowy ICZMP.

Z Centrum Zdrowia odeszło kilkudziesięciu anestezjologów. Szpital podpisuje nowe umowy
Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi Fot. Grzegorz Michałowski/PAP
  • Większość anestezjologów w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi była dotąd zatrudniana przez firmę zewnętrzną. Z końcem czerwca umowa wygasła, a szpital nie zawarł nowej
  • Lekarze podnieśli alarm, że odbije się to na zabiegach. ICZMP to bowiem jeden z najważniejszych szpitali w Polsce
  • Kardiochirurdzy łódzkiego szpitala wykonują rocznie od 350 do 400 operacji serc u dzieci. Anestezjolodzy pracują także m.in. przy porodach, operacjach ginekologicznych i onkologicznych
  • Rzecznik prasowy szpitala podkreśla, że obecna sytuacja kadrowa pozwala zachować ostrożny optymizm. - Z częścią anestezjologów podpisaliśmy umowy, grafik na najbliższe dni został rozpisany - zapewnia Adam Czerwiński 

Anestezjolodzy odeszli z ICZMP w Łodzi. Kto zajmie się najtrudniejszymi przypadkami? 

Kilkudziesięciu anestezjologów, zatrudnianych od lat w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi przez firmę zewnętrzną, zakończyła współpracę ze szpitalem. Z końcem czerwca umowa wygasła, a placówka nie zawarła nowej. 

Szpital co prawda ogłosił nowy konkurs na usługi anestezjologiczne, ale nie dogadał się z firmą w kwestii warunków i ofertę odrzucił. Teraz podpisuje umowy o pracę lub kontraktowe bezpośrednio z anestezjologami, co - jak informowała kilka dni temu "Gazeta Wyborcza" -  nie spotkało się z aprobatą i zainteresowaniem specjalistów.

Pojawiła się zatem realna obawa, że od lipca trzeba będzie w Matce Polce przesuwać operacje. A to przecież jeden z najważniejszych szpitali w Polsce. 

Kardiochirurdzy łódzkiego szpitala wykonują rocznie od 350 do 400 operacji serc u dzieci. Jedna trzecia zabiegów dotyczy noworodków, w większości korygowania ciężkich wad wrodzonych. 

Anestezjolodzy pracują także przy porodach, operacjach ginekologicznych i onkologicznych, jak również sprawują opiekę nad pacjentami po zabiegach. 

Na problemy kadrowe w ICZMP nałożył się jeszcze spór pomiędzy lekarzami a dyrekcją Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. M. Pirogowa - Ośrodka Szpitalnego im. M. Madurowicza w Łodzi. 

Obie placówki to szpitale o najwyższym, trzecim stopniu referencyjnym i jedyne miejsca w regionie, które opiekują się najtrudniejszymi przypadkami położniczymi. Dlatego sprawy nie przeszły bez echa w środowisku.

Okręgowa Rada Lekarska w Łodzi wystosowała stanowisko, w którym napisała, że "z głębokim zaniepokojeniem przyjęła informację o potencjalnych trudnościach z obsadą anestezjologiczną w ICZMP".

- Mogą doprowadzić do znacznego ograniczenia lub nawet wyłączenia opieki trzeciego stopnia referencyjności w województwie łódzkim w zakresie ginekologii i położnictwa (...), a przy utrzymaniu takiego stanu rzeczy pacjenci będą zmuszeni szukać pomocy w ośrodkach zlokalizowanych w innych województwach - zaalarmowała Okręgowa Rada Lekarska.

Szpital podpisuje nowe umowy i uspokaja: żaden zabieg nie został odwołany

Adam Czerwiński, rzecznik prasowy ICZMP, podkreśla, że obecna sytuacja kadrowa szpitala pozwala zachować ostrożny optymizm. 

- Z częścią anestezjologów podpisaliśmy umowy, grafik na najbliższe dni został rozpisany. Szpital pracuje normalnie, żaden zabieg z powodu braku dostępności anestezjologów nie został odwołany i nic nie wskazuje na to, żeby miało do tego dojść w kolejnych dniach - zapewnia Czerwiński. 

Przyznaje jednocześnie, iż nie oznacza to, że kryzys został całkowicie zażegnany. Rekrutacja kolejnych specjalistów cały czas trwa. Jak tłumaczy Czerwiński, bardziej istotna od liczby anestezjologów, których szpital gotów jest zatrudnić, jest liczba godzin pozostających do obsadzenia. - Co z tego, że szpital podpisze umowę z jednym czy drugim specjalistą, jeśli będzie mógł on wziąć tylko dwa dyżury w miesiącu - zwraca uwagę. 



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum