Wynagrodzenie specjalisty: co najmniej trzy średnie krajowe

Zdaniem Czesława Misia, pełnomocnika Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy ds. czasu pracy, minimalne wynagrodzenie lekarza ze specjalizacją na etacie powinno być równe trzem średnim krajowym pensjom. Przyznaje, że płace to drażliwy temat. Dodaje, że brakuje pełnej informacji o nakładzie pracy i zakresie odpowiedzialności lekarzy w stosunku do wielkości zarobków.

Rynek Zdrowia: - Mówił nam Pan ostatnio, że OZZL skłania się ku temu, żeby podstawą zatrudnienia lekarzy była umowa o pracę. Jak Pan uważa, ile powinien zarabiać lekarz zatrudniony na etacie, żeby nie był zmuszony dorabiać na kontrakcie, czy zbyt wielu dyżurach?

Czesław Miś: - To bardzo trudne pytanie, jednak propozycja związku zawodowego lekarzy jest od pewnego czasu niezmienna. Naszym zdaniem minimalnym wynagrodzeniem lekarza ze specjalizacją powinna być kwota w wysokości trzech średnich krajowych pensji. Lekarze bez specjalizacji, w tym rezydenci, powinni mieć zapewnioną minimalną płacę w wysokości dwóch średnich krajowych. Lekarze z pierwszym stopniem specjalizacji powinni zarabiać na etacie 2,5 średniej krajowej pensji.

Obok tych minimalnych zarobków etatowych pozostałaby również możliwość dyżurowania oraz pracy na kontrakcie. To są wspólne postulaty OZZL oraz samorządu lekarskiego.

- Czy poza zwiększeniem wysokości zarobków na etacie, potrzebne są Pana zdaniem jakieś ograniczenia zawarte w regulacjach prawnych, żeby uniknąć łamania przepisów czasu pracy?

- Według OZZL takie regulacje są potrzebne. Podczas rozmów w Ministerstwie Zdrowia złożyliśmy zresztą propozycję stworzenia takich ograniczeń. Chodzi o  zapewnienie przestrzegania norm czasu pracy bez względu na formę i miejsce zatrudnienia.

Generalnie nasze propozycje rozwiązań są analogiczne do tych zastosowanych  w ustawie o czasie pracy kierowców zawodowych. Lekarze, podobnie jak kierowcy zawodowi, spotykają się z bardzo różnorodnymi formami zatrudnienia. Ze względu na brak jasnych uregulowań niestety dochodzi do nadużyć, o których informują chociażby media, czy Państwowa Inspekcja Pracy.

Nasza propozycja została przyjęta i będzie analizowana w Ministerstwie Zdrowia.

- Czy spotkał się Pan z sytuacjami, kiedy zbyt długo pracujący lekarze popełniali błędy?

- Tak. Ani duma ani profesjonalizm nie są w stanie pokonać zmęczenia. To jest oczywiste.

- Minister zdrowia Ewa Kopacz podczas rozmów z OZZL zaznaczyła, że przy analizowaniu zagadnień związanych z pracą lekarzy należy zwrócić uwagę na zjawisko wzrostu wynagrodzeń w tej grupie w ostatnim czteroleciu. Czy nie obawia się Pan, że podnoszenie przez związek tematu wzrostu wynagrodzeń zostanie odebrane negatywnie przez opinię publiczną?

- To drażliwy temat. W przeważającej większości opinia publiczna jest przeświadczona, że lekarze dużo zarabiają. To częściowo prawda. Nikt nie zastanawia się jednak, podając takie informacje, ile czasu lekarz spędza w pracy, żeby zarobić te pięć, dziesięć, czy kilkanaście tysięcy złotych.

Często informuje się o dochodach lekarzy ze wszystkich źródeł, nie dodając, że jest to wynik pracy na etacie, dyżurowania, pracy w przychodni, pracy w prywatnych gabinetach. Trzeba jeszcze zauważyć, że w przypadku, gdy lekarz uzyskuje jakieś zarobki na kontrakcie, to przecież przychód, który uzyskuje nie jest jego dochodem, którym może dysponować.

- Ważne jest więc uświadomienie opinii publicznej, ile tak naprawdę lekarze pracują?

- Oczywiście. Obok informacji o zarobkach, ważna jest także ta o nakładzie pracy, czy zakresie odpowiedzialności. Dodajmy, że na lekarzach ciąży przecież także obowiązek ustawicznego kształcenia, związany z konkretnymi kosztami. Czasami jedno- czy dwudniowy kurs potrafi kosztować 500, czy 1 tys. zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.