Wstrzymane zabiegi, szpital w trybie ostrodyżurowym. Pielęgniarki masowo na L4

Autor: Monika Chruścińska- Dragan • Źródło: Rynek Zdrowia, PAP14 września 2022 18:00

Wojewódzki Szpital Podkarpacki w Krośnie nadal będzie pracował w trybie ostro-dyżurowym - poinformował dyrektor Leszek Kwaśniewski. Oficjalnie kilkadziesiąt pielęgniarek przebywa na zwolnieniu lekarskim, nieoficjalnie - protestuje przeciwko nieuznaniu kwalifikacji. Dyrekcja szpitala uzależniła bowiem wysokość ich podwyżek od wymogów zamiast wykształcenia.

Wstrzymane zabiegi, szpital w trybie ostrodyżurowym. Pielęgniarki masowo na L4
Wojewódzki Szpital Podkarpacki w Krośnie Fot. PAP/Darek Delmanowicz
  • Zaostrza się spór o podwyżki w Wojewódzkim Szpitalu Podkarpackim w Krośnie. Placówka od trzech tygodni nie wykonuje zabiegów planowych na bloku operacyjnym i zgodnie z najnowszą zapowiedzią dyrektora do odwołania będzie pracowała w trybie ostro-dyżurowym
  • - W normalnym trybie przeciętnie w szpitalu odbywa się około 40 kilku operacji dziennie. W tym momencie jest to 10-12 - wylicza Kwaśniewski
  • W minionym tygodniu zaproponował pielęgniarkom z magisterium i specjalizacją dodatkowe 500 zł do podstawy, ale te chcą zarabiać tyle, ile przewiduje dla pracowników z ich kwalifikacjami ustawa
  • Dyrektor za zaistniałą sytuację przeprasza pacjentów. Do personelu, który przebywa na chorobowym, apeluje o więcej woli współpracy

Pielęgniarki na zwolnieniach lekarskich. Szpital odwołuje zabiegi

Spór w Wojewódzkim Szpitalu Podkarpackim w Krośnie trwa już trzy tygodnie. Pielęgniarki z tytułem magistra i specjalizacją chciałyby zarabiać tyle, ile przewiduje ustawa o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, czyli 7 300 zł brutto samej podstawy. Dyrekcja placówki utrzymuje jednak, że na spełnienie tych oczekiwań nie ma pieniędzy. Dlatego wysokość podwyżek uzależniła od wymogów stawianych na danym stanowisku, a nie od wykształcenia. 

W praktyce oznacza to, że pielęgniarka z magisterium i pielęgniarka z licencjatem zatrudnione na tym samym stanowisku zarabiają tyle samo.

Choć negocjacje płacowe, jak utrzymuje dyrektor szpitala Leszek Kwaśniewski, wciąż trwają, kolejne zwolnienia lekarskie pielęgniarek z oddziału anestezjologii i intensywnej terapii oraz instrumentariuszek  sparaliżowały pracę bloku operacyjnego.

W poniedziałek, 12 września, dyrektor poinformował o utrzymaniu trybu ostro-dyżurowego w lecznicy.

- Szpital od trzech tygodni nie wykonuje zabiegów planowych na bloku operacyjnym z uwagi na dużą absencję pracowniczą. Jak przeciętnie w szpitalu odbywa się około 40 kilku operacji dziennie, tak w tym momencie jest to 10-12 - wyliczył Kwaśniewski podczas zwołanej specjalnie konferencji prasowej.

Obecnie na zwolnieniu lekarskim przebywa 31 pracowników, w tym 21 pielęgniarek z bloku operacyjnego i oddziału anestezjologii i intensywnej terapii. 

Kwaśniewski zapewnia, że jest cały czas otwarty na rozmowy z pielęgniarkami. W minionym tygodniu zaproponował, że zwiększy wynagrodzenie zasadnicze pielęgniarek z magisterium i specjalizacją o dodatkowe 500 zł. Wówczas, jak wyliczył, panie zarabiałyby miesięcznie, łącznie z dodatkami, średnio 9 tys. zł brutto. Reprezentujące pielęgniarki związki zawodowe nie przystały jednak na takie rozwiązanie.

- W związku z tym podjąłem decyzję o dalszym wstrzymaniu planowych przyjęć - zakomunikował w poniedziałek dyrektor.

Jak wylicza, na ten moment na podwyżki dla personelu szpitalowi brakuje ok. 50 tys. zł miesięcznie. Jeśli dyrektor zgodziłby się płacić pielęgniarkom z wyższym wykształceniem tyle, ile przewiduje dla pracowników z ich kwalifikacjami ustawa, strata zwiększyłaby się do ok. 400 tys. zł. 

- Znam co najmniej dziesięć innych szpitali, które postąpiły w podobny sposób, jak szpital krośnieński, w związku z niedoszacowaniem finansowym i panuje tam spokój w tym momencie - podkreśla. 

"Dziewczyny chorują, bo chorują"

Szpital w Krośnie zatrudnia obecnie 556 pielęgniarek. 176 z nich posiada wyższe wyksztalcenie magisterskie i specjalizację. Ustawa przewiduje dla tej grupy pracowników zasadnicze wynagrodzenie w wysokości 7 300 zł. 

Pielęgniarki zatrudnione w krośnieńskiej lecznicy zarabiają obecnie 5 776 zł podstawy. Do tego dochodzą inne dodatki z tytułu np. wysługi lat, dyżurów nocnych i świątecznych etc. 

- Nie przyjęliśmy propozycji dyrektora, który zaproponował 500 zł podwyżki w zamian za to, że nie uzna nam kwalifikacji zawodowych, czyli tytułu magistra pielęgniarstwa. My z taką decyzją dyrektora się nie zgadzamy - mówiła w rozmowie z PAP Magdalena Radwańska-Frydrych, wiceprzewodnicząca szpitalnego związku zawodowego.

Jak podkreśla, związek pielęgniarek i położnych "nie ma nic wspólnego" z absencją chorobową wśród personelu. - Nasz związek nie utożsamia się z takim protestem. Dziewczyny chorują, bo chorują. Każdemu wolno chorować - podkreśla wiceprzewodnicząca. 

Dyrektor szpitala zaznacza, że w kwestię przypadku nie wierzy i apeluje do personelu: prosiłbym o trochę więcej woli współpracy. 



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum