Wrze wśród psychologów. "Nowe wyceny są fatalne"

Paulina Gumowska odpowiada za rozwój treści segmentu zdrowie w Grupie PTWP, w tym serwisu rynekzdrowia.pl, którego jest redaktor naczelną. Przed dołączeniem do Grupy PTWP, przez blisko dziewięć lat związana była z Wirtualną Polską. Ostatnio była redaktor naczelną obszaru lifestyle i zdrowie, m.in. WP Kobiety i portalu WP abcZdrowie. Wcześniej była zastępcą redaktora naczelnego WP oraz wiceszefową Strony Głównej i Newsroomu, a także wydawcą i redaktorem. Autor: Paulina Gumowska • Źródło: Rynek Zdrowia   • 27 stycznia 2022 07:53

Wrze wśród specjalistów psychologii klinicznej po opublikowaniu nowej wyceny przez AOTMiT. - Projekt taryfy, ogłoszony w czerwcu zawierał inne stawki niż we właśnie wydanym obwieszczeniu - mówi Aleksander Waś, psycholog, specjalista psychologii klinicznej dzieci i młodzieży.

Wrze wśród psychologów. "Nowe wyceny są fatalne"
Stawki dla psychologów klinicznych w dół. PAP/Wojciech Pacewicz

 

Psychologowie kliniczni o nowych wycenach: skadaliczne

Paulina Gumowska, Rynek Zdrowia: "To skandal – mówią specjaliści psychologii klinicznej o nowej wycenie AOTMiT". To cytat z wpisu OZZP na Twitterze. Jak zmieniły się te stawki?  

Aleksander Waś, psycholog, specjalista psychologii klinicznej dzieci i młodzieży: Jesteśmy w trakcie szczegółowej analizy, ale to co już rzuca się w oczy to dwie najistotniejsze zmiany w poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży. Przede wszystkim do tej pory usługa, która nazywa się lekarską poradą diagnostyczną i psychologiczna porada diagnostyczna miały takie same punkty i taką samą cenę płacił za ich realizację NFZ. Według nowego taryfikatora porada lekarska będzie wyżej wyceniana niż porada psychologiczna, która jest gorzej wyceniona niż dotychczas. 

A dokładniej? 

Do tej pory dla obu tych usług stawka wynosiła 13,18 punktu rozliczeniowego, w nowej taryfie porada lekarska diagnostyczna wzrosła do 18,37 punktów, porada psychologiczna diagnostyczna spadła do 11,77. Dodatkowo sesja terapii indywidualnej, w ramach drugiego stopnia referencyjnego, wynosiła 15,37 a będzie 11,77. Mówimy o tak drastycznej obniżce wyceny usług w momencie, w którym mierzymy się z ogromnym kryzysem psychiatrii dziecięcej. Efekt tych działań będzie taki, że z publicznej ochrony zdrowia odejdą kolejni wykwalifikowani specjaliści i to jest dramat.

Skąd więc taka wycena?

Nie wiem, mimo że blisko współpracuję z zarządem OZZP. Wiem natomiast, że były prowadzone rozmowy w tej sprawie, przedstawiciele OZZP pisali pisma i właśnie teraz dowiedzieliśmy się, że nasze wysiłki spełzły na niczym. Jesteśmy naprawdę zaskoczeni. Projekt taryfy, ogłoszony w czerwcu zawierał inne stawki niż w obwieszczeniu ogłoszonym 5 dni temu.

Czy któreś usługi poszły w górę?

Wzrosły wyceny usług porad psychiatry i sesji psychoterapii rodzinnych - to bez wątpienia nas cieszy. Na tej moment nie widzę wzrostów w innych miejscach, same spadki wycen - jednak zastrzegam, jesteśmy dopiero w trakcie analizy. Zatrzymałem się przy środowiskowych poradniach i analizuję wycenę ośrodków na pierwszym poziomie referencyjności i tu też pojawiają się wątpliwości. Na razie nie umiem się odnieść do wycen w ramach oddziałów dziennych i całodobowych.

Patrząc na wpisy w mediach społecznościowych – niepokój jest ogromny.  

Tak, koledzy i koleżanki ze środowiska biją na alarm. Bomba wybuchła. 

Trudno więc nie wrócić do wydarzeń z ubiegłego roku. OZZP był członkiem zespołu trójstronnego, negocjowaliście podwyżki z ministrem zdrowia. Po tych rozmowach ogłosiliście sukces. Czujecie się oszukani? Opadły panu ręce?

Opadły. Czuję się zaniepokojony, nie rozumiem tych zmian. Z jednej strony podwyżki w ustawie o minimalnych wynagrodzeniu to jedna sprawa, wycena usług psychologicznych druga, ale jednak łączą się ze sobą. Poradnia czy szpital to przedsiębiorstwo, które jeśli chce zatrudnić psychologa na umowę o pracę, musi zapewnić mu wynagrodzenie zgodne z ustawą. Teraz powstaje pytanie czy przy tak niskiej wycenie szpital będzie stać na zatrudnianie specjalistów, czy wyceny pokryją ten etat?  

Obawiamy się, że szpitale będą sięgać po ludzi z niższym wykształceniem (ze studiami ale bez specjalizacji czy w trakcie kursu psychoterapii), bo nie stać ich będzie na specjalistów z psychologii klinicznej, czy psychoterapeutów z certyfikatem czy specjalizacją.

Czyli podwyżka będzie, ale na papierze. 

Tak, tego się obawiamy, a szpitale nie mogąc spełnić warunków ustawy o minimalnych wynagrodzeniach, będą po prostu wypychać kolejnych specjalistów na kontrakty, bo wtedy ustawa nie obowiązuje. 

Konsekwencje łatwo przewidzieć. 

Odpływ psychoterapeutów do prywatnej ochrony zdrowia stanie się codziennością, a już dzisiaj jest problem z obsadzeniem stanowisk w poradniach o pierwszym stopniu referencyjności, zwłaszcza w małych miejscowościach. 



 

 

 

 

 

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum