Dziennik Zachodni/Rynek Zdrowia | 24-09-2019 10:56

Wodzisław Śląski: "codziennie zastanawiamy się, kto przejmie dyżur"

Brak kadry medycznej to największy problem szpitala, który zagraża ciągłości udzielania świadczeń. Mamy problem z zabezpieczeniem dyżurów na każdy kolejny dzień. W szczególności chodzi o chirurgię i internę - alarmuje Krzysztof Kowalik, nowy dyrektor szpitala w Wodzisławiu Śląskim i Rydułtowach.

Deficyt kadr lekarskich jest największym problemem szpitala Fot. PTWP

Kowalik na dyrektora Powiatowego Publicznego ZOZ w Rydułtowach i Wodzisławiu Śląskim z siedzibą w Wodzisławiu Śląskim został wybrany w konkursie po tym, jak wypowiedzenie złożyła Dorota Kowalska. Stanowisko objął na początku września i od razu musiał się zmierzyć z palącymi problemami. Pierwszy i najważniejszy to deficyt kadry medycznej - informuje Dziennik Zachodni.

Nowy dyrektor zaznacza, że wiele wyjaśni się w ciągu najbliższych dwóch, trzech tygodni, bo trwają rozmowy z lekarzami z innych placówek. W jego ocenie części wypowiedzeń składanych przez lekarzy można było zapobiec: niektórzy byli zainteresowani pozostaniem w wodzisławskim szpitalu, ale nikt nie prowadził z nimi rozmów (za poprzedniej dyrekcji - red.).

Brakuje nie tylko lekarzy, ale także pielęgniarek. Placówka z miejsca mogłaby zatrudnić 23 osoby. Do tego w ostatnim czasie wypowiedzenia złożyło ośmiu ginekologów.

Więcej: dziennikzachodni.pl