Wizja zamykania szpitali jest realna? Senatorowie: przeznaczone pieniądze nie zaspokoją potrzeb

Autor: Katarzyna Mieczkowska • Źródło: Rynek Zdrowia04 sierpnia 2022 15:30

- Pieniądze, które w wpływają do szpitali, nie wystarczają nie tylko na zaspokojenie kwestii wynagrodzeń, ale jest zdecydowanie za mało środków na to, aby szpitale mogły funkcjonować - mówi senator Beata Małecka-Libera, przewodnicząca senackiej Komisji Zdrowia. - Czy szpitale zimą będą musiały być zamykane? To pytanie kierujemy do ministra zdrowia - dodaje.

Wizja zamykania szpitali jest realna? Senatorowie: przeznaczone pieniądze nie zaspokoją potrzeb
Senator Beata Małecka-Libera. Fot. PAP/Leszek Szymański
  • Senacka Komisja Zdrowia 4 sierpnia zwołała konferencję prasową w sprawie realizacji ustawy o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia i problemu braku środków na podwyżki dla pracowników
  • Przewodnicząca senackiej Komisji Zdrowia senator Beata Małecka-Libera podkreśliła, że jest to "problem, który w tej chwili pojawia się, ale będzie narastał"
  • W ocenie senator problem ten "do końca roku będzie prawdziwym dramatem rozgrywającym się w polskich szpitalach"

Pieniądze są za małe. Nie wystarczają na zaspokojenie potrzeb szpitali

- Wiąże się to z nową ustawą o wynagrodzeniach dla pracowników ochrony zdrowia - przypomniała Małecka-Libera, mówiąc o narastającym problemie w polskim szpitalnictwie. - Wydawałoby się, że wreszcie po wielu negocjacjach problem ten zostaje rozwiązany i że wszyscy pracownicy powinni być zadowoleni z wynegocjowanych podwyżek. Okazuje się, że pieniądze, które w tej chwili wpływają do placówek szpitalnych i w ogóle do placówek lecznictwa w Polsce absolutnie nie wystarczają na zaspokojenie nie tylko kwestii wynagrodzeń, ale jest zdecydowanie za mało środków na to, aby szpitale mogły funkcjonować i zapewnić wszystkie te czynności, które w szpitalu być powinny - dodała.

Senator zaznaczyła, że powyższy problem związany jest ze wzrostem cen. - Mamy świadomość, że inflacja dotknie także placówki ochrony zdrowia: w górę pójdą leki, wyżywienie, sprzątanie, wszystkie usługi, które na terenie szpitala są realizowane - wymieniała.

Małecka-Libera twierdzi, że największym zagrożeniem jest kwestia energii, prądu i ogrzewania. - Czy szpitale zimą będą musiały być zamykane? To pytanie kierujemy do ministra zdrowia, ponieważ dyrektorzy zwrócili się do nas, do Komisji Zdrowia, z gorącą prośbą, z apelem, aby interweniować w tej sprawie - poinformowała senator.

Podwyżki nie pokryją również kosztów funkcjonowania szpitali

W ocenie przewodniczącej Komisji Zdrowia podwyżki, które gwarantuje ustawa obowiązująca od 1 lipca nie wystarczą na pokrycie nie tylko wynagrodzeń, ale również na pokrycie kosztów funkcjonowania szpitali. - Około 50 proc. wszystkich podmiotów odmówiło podpisania aneksów - zaznaczyła polityk i powołała się na zestawienia z różnych szpitali, które informowały senacką Komisję Zdrowia o tym, ile zabraknie im pieniędzy: nie tylko na wynagrodzenia, ale na funkcjonowanie w ogóle.

Małecka-Libera dodała, że średni wzrost wyniesie około 30 procent, ale realnie dyrektorzy dostali około 7 do 10 proc. w zależności od typu placówki, jaką zarządzają. - Z tych pieniędzy nie są w stanie wygenerować podwyżek dla całego personelu zgodnie z ustawą i nie mają już pieniędzy na zabezpieczenie działalności bieżącej na jesień tego roku - zauważyła.

- W najgorszej sytuacji znalazły się małe szpitale, które realizują podstawowe poziomy zabezpieczeń zdrowotnych - te w mniejszych miastach, w powiatach - wyjaśniła. - Jeżeli te szpitale nie otrzymają zwiększonej ilości pieniędzy, to po prostu będą musiały zlikwidować swoją działalność. W tej chwili już obserwujemy zamykane oddziały - a co będzie jesienią, jeżeli dyrektor nie będzie miał możliwości zakupu węgla, opału, opłacenia energii? Przecież w tych szpitalach nie będzie można zrobić oszczędności i zgasić światła na przykład o godzinie szóstej po południu czy ósmej i doprowadzać do sytuacji, że nie będzie można leczyć w godzinach wieczornych - skomentowała polityk.

Będzie specjalne posiedzenie senackiej Komisji Zdrowia

- To, co się dzieje, jest naprawdę skandaliczne - oceniła Małecka-Libera. - Ochrona zdrowia zawsze była w sytuacji trudniejszej niż inne sektory, zawsze uważało się, że jakoś sobie pracownicy ochrony zdrowia poradzą. Teraz, kiedy jest niedobór pracowników, kiedy brakuje kadr medycznych, kiedy mamy olbrzymi deficyt zdrowia, kiedy rosną kolejki do lekarzy, ta sytuacja jest zatrważająca - dodała.

W związku z przewidywaną złą sytuacją w szpitalach przewodnicząca zapowiedziała specjalne posiedzenie senackiej Komisji Zdrowia, gdzie senatorowie będą chcieli wnikliwie wypytać ministra zdrowia, w jaki sposób te środki zostały przydzielone poszczególnym szpitalom, dlaczego tak się stało i dlaczego pieniądze, które "miały popłynąć szerokim strumieniem do szpitali" nagle okazują się "niewystarczające".

- Otóż dlatego, że zostały odebrane wszystkie inne dodatki, łącznie z tak zwanym współczynnikiem korygującym - dodała od siebie senator. - To spowodowało, że w tej chwili szpitale mówią, że brakuje im pieniędzy: od 500 tys. do 1,5 miliona. W ten sposób nie poradzą sobie z prowadzeniem działalności - podsumowała.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum