Wiceminister zdrowia odpowiada na zarzuty ws. problemów z podwyżkami. Będą kolejne spotkania

Autor: Mariusz Polak • Źródło: Rynek Zdrowia05 sierpnia 2022 15:05

Posłowie alarmują o problemach szpitali z wdrażaniem podwyżek dla personelu. Wskazują, że pieniędzy nie starcza nawet na paliwo do karetek. - W przyszłym tygodniu zbierze się Zespół Trójstronny, spotkamy się też ponownie z samorządami - odpowiada wiceminister zdrowia Piotr Bromber.

Wiceminister zdrowia odpowiada na zarzuty ws. problemów z podwyżkami. Będą kolejne spotkania
Piotr Bromber zapowiedział kolejne spotkanie w ramach Zespołu Trójstronnego. Fot. PAP/Paweł Supernak
    • W trakcie posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia, która zajmowała się uchwałą Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej, nie zabrakło palącego tematu problemów szpitali z wdrażaniem podwyżek w ochronie zdrowia
    • Poseł KO Rajmund Miller podkreślał, iż dyrektorom szpitali brakuje pieniędzy na podwyżki, koszty energii elektrycznej, gazu czy nawet na paliwo do karetek, przypominając, że "tylko na koniec ubiegłego roku zadłużenie szpitali oscylowało wokół 20 mld zł"
    • - Czy resort podejmuje działanie celem zapobieżenia tej katastrofalnej sytuacji? - pytał uczestniczącego w obradach Piotra Brombera
    • Odpowiedzialny za wdrożenie ustawy o minimalnych wynagrodzeniach wiceminister zdrowia tłumaczył, że "resort prowadzi dialog i organizuje szereg spotkań z pracodawcami, samorządami i stroną społeczną"
    • Zapowiedział, że w przyszłym tygodniu ministerstwo ponownie spotka się z samorządami, a tematem podwyżek zajmie się także prezydium a następnie Zespół Trójstronny
    • Jak już informowaliśmy, podczas spotkania Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, NFZ przedstawił szpitalom wstępną propozycję zwiększenia wyceny świadczeń (o 3 gr za punkt)

"Szpitale nie mają na podwyżki, koszty energii czy nawet na paliwo do karetek"

5 sierpnia sejmowa Komisja Zdrowia zajmowała się uchwałą Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej oraz niektórych innych ustaw. Po jej przyjęciu, gdy obrady miały być już zamykane, wiceprzewodniczący Komisji Rajmund Miller poruszył sprawę wdrażania ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, która obowiązuje od 1 lipca.

- Chciałem zadać pytanie niezwiązane z dzisiejsza Komisją, ale bardzo ważne, dlatego, że następnym razem spotkamy się dopiero we wrześniu - wtrącił poseł Miller z Koalicji Obywatelskiej.

- Szpitale otrzymały kontrakty z NFZ na pokrycie podwyżek dla personelu i okazuje się, że w wielu placówkach, a zwłaszcza w powiatowych, gdzie wykonywane są procedury mniej specjalistyczne, pieniędzy nie wystarczy. Sytuacja staje się dramatyczna, tylko na koniec ubiegłego roku zadłużenie szpitali oscylowało wokół 20 mld zł - tłumaczył wiceprzewodniczący Komisji.

- Mam stanowisko konwentu starostów woj. opolskiego, które zebrało się w tej sprawie, w którym stwierdzono, że w tych dodatkowych środkach nie uwzględniono kwestii inflacji. Pieniędzy nie wystarczy na pokrycie podwyżek dla personelu, ale co gorsza szpitale znajdą się w fatalnej sytuacji, jeżeli chodzi o pokrycie kosztów energii elektrycznej, gazu czy też paliwa dla karetek pogotowia ratunkowego – wskazywał Miller.

- Pytanie więc do pana ministra zdrowia, bo wiem, że wczoraj było spotkanie z przedstawicielami samorządów i szpitali, czy resort podejmuje działanie celem zapobieżenia tej katastrofalnej sytuacji? - pytał poseł.

"Umówiliśmy się na zaprezentowanie kolejny rozwiązań, ale nie będę uprzedzał informacji"

- Trudno mi się zgodzić z myśleniem "katastrofalna sytuacja", aczkolwiek odnosząc się już do meritum sprawy, potwierdzam że wczoraj było jedno z, bo tych spotkań w ostatnim czasie jest wiele, zarówno z pracodawcami, samorządami czy stroną społeczną - odpowiadał obecny na komisji wiceminister zdrowia Piotr Bromber.

- Cały czas implementujemy, wdrażamy te rozwiązania w zakresie wzrostu wynagrodzenia minimalnego. Na przyszły tydzień jest przewidziane kolejne spotkanie ze stroną samorządową, dzisiaj ustalimy dokładnie termin oraz godzinę i będziemy dyskutowali dalej w tym temacie - tłumaczył.

- Umówiliśmy się na zaprezentowanie kolejnych konkretnych rozwiązań w tym zakresie, ale nie będę uprzedzał informacji jakie przekażemy na spotkaniu - dodał.

Wiceminister Bromber podkreślił, że w przyszłym tygodniu jest również posiedzenie prezydium oraz Zespołu Trójstronnego poświęconego sprawie podwyżek.

- Jesteśmy na etapie podpisywania aneksów i gdy zakończymy ten etap, szpitale będą dokładnie wiedziały jakimi kwotami dysponują. Możemy się różnić co do wyliczeń własnych oraz AOTMiT, dlatego w momencie gdy wszyscy dostaną te aneksy, będą mogli zweryfikować tę wiedzę i wtedy będziemy mogli odnieść się do kwestii czy brakuje i ile brakuje pieniędzy - mówił wiceminister.

- Przypomnę tylko, że przeznaczyliśmy pieniądze na wzrost wynagrodzenia minimalnego w wysokości 7,2 mld zł, a także została podjęta decyzja o przekazaniu dodatkowych środków – przeszło 2 mld – m.in. na realizację tej ustawy, ale także na kwestię, o których wspomniał pan poseł - podkreślił Bromber.

"Dzwonił do mnie dyrektor kosmicznie radosny"

Do prowadzonej dyskusji włączył się też poseł Prawa i Sprawiedliwości Czesław Hoc.

- Nie komentując tego pytania i odpowiedzi, powiem jedną wręcz rewelacyjną wiadomość. Dzwonił do mnie dyrektor szpitala powiatowego z woj. zachodniopomorskiego, który był szczęśliwy, bardzo zadowolony. Powiedział, że jest tak usatysfakcjonowany kwestią tych podwyżek, że po prostu jest kosmicznie radosny - mówił Hoc.

Jego wypowiedź wywołała konsternację u części posłów. Posłanka Koalicji Obywatelskiej Monika Wielichowska poprosiła posła o wskazanie, o który konkretnie szpital chodzi, bo chciałaby się tam wybrać i porozmawiać z przywołanym dyrektorem.

Wiceprzewodniczący Hoc zaprosił posłankę Wielichowską do wspólnego odwiedzenia wspomnianej placówki.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum