Wiceminister Bromber: dyrektorzy zgłaszają problemy, ale kryzysu podwyżkowego nie ma

Paulina Gumowska odpowiada za rozwój treści segmentu zdrowie w Grupie PTWP, w tym serwisu rynekzdrowia.pl i magazynu Rynek Zdrowia, których jest redaktor naczelną. Przed dołączeniem do Grupy PTWP, przez blisko dziewięć lat związana była z Wirtualną Polską. Ostatnio była redaktor naczelną obszaru lifestyle i zdrowie, m.in. WP Kobiety i portalu WP abcZdrowie. Wcześniej była zastępcą redaktora naczelnego WP oraz wiceszefową Strony Głównej i Newsroomu, a także wydawcą i redaktorem. Autor: Paulina Gumowska • Źródło: Rynek Zdrowia   • 11 sierpnia 2022 06:00

- Niektórzy pracodawcy zgłaszają problemy, ale mówienie, że wszystkie placówki je mają, to nadużycie - mówi w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Piotr Bromber, wiceminister zdrowia, który był odpowiedzialny za przygotowanie ustawy o minimalnych wynagrodzeniach. Dopytywany, czy ocenia obecną sytuację jako kryzysową, mówi: nie mamy kryzysu.

Wiceminister Bromber: dyrektorzy zgłaszają problemy, ale kryzysu podwyżkowego nie ma
Wiceminister zdrowia Piotr Bromber łagodzi emocje wokół ustawy: kryzysu nie ma. Fot. Twitter/MZ

 

Piotr Bromber o podwyżkach: trudno kwestionować fakt, że pracownicy ochrony zdrowia otrzymają więcej pieniędzy

Paulina Gumowska, Rynek Zdrowia: Czy mamy podwyżkowy kryzys? Pracodawcy od kilku tygodni alarmują, że nie mają pieniędzy na nowe, wyższe wynagrodzenia, pracownicy zgłaszają nie tylko brak podpisanych aneksów do umów, ale też problemy z odpowiednim zaszeregowaniem. 

Piotr Bromber, wiceminister zdrowia: Nie mamy kryzysu. Przecież ponad 80 proc. szpitali podpisało nowe aneksy, zwiększające środki o kwoty wzrostu minimalnego wynagrodzenia oraz o dodatkowe pieniądze na pokrycie innych kosztów. Niektórzy pracodawcy rzeczywiście zgłaszają problemy, ale mówienie, że wszystkie placówki je mają, to nadużycie. 

Rozumiem, że nie chce pan sprowadzać dyskusji do kryzysu, jak więc pan nazwie sytuację podwyżkową, w której dzisiaj jesteśmy?

Wdrażamy bardzo ważną i oczekiwaną przez środowisko ustawę. Tam, gdzie są problemy, rozwiązujemy je, dlatego NFZ zwiększa wycenę świadczeń i wprowadza współczynnik korygujący, co oznacza zwiększenie finansowania dla szpitali o ok. 350 mln zł. Czy to jest kryzys?

Opieram się na tym, co mówią dyrektorzy i pracownicy, i to oni mówią o kryzysie. A pytanie o nazewnictwo ma znaczenie, bo pokazuje, jak na obecną sytuację patrzy Ministerstwo Zdrowia, jak patrzy pan, wiceminister, który był odpowiedzialny za przygotowanie ustawy. 

Od początku prowadziliśmy rozmowy z pracodawcami i ze stroną społeczną. Spotykamy się z przedstawicielami samorządu terytorialnego.

Zatrzymujemy się przy każdej uwadze i niejasności, wyciągamy wnioski. Propozycja NFZ, która padła na konferencji prasowej, zwiększająca finansowanie, to wyjście naprzeciw oczekiwań części pracodawców.

Patrząc na obecną sytuację, należy więc zadać pytanie, czy wybór sposobu dystrybucji środków podwyżkowych był błędem?

Możliwe sposoby dystrybucji pieniędzy wskazaliśmy w Ocenie Skutków Regulacji. Oczekiwaniem strony związkowej było przekazanie "znaczonych" pieniędzy. Ostateczny wybór był wyjściem naprzeciw postulatom pracodawców, czyli dyrektorów i prezesów szpitali.  

20 proc. podmiotów leczniczych, jak wynika z ostatnich danych NFZ, wciąż aneksów nie podpisało. 

Ale jak już powiedziałem ponad 80 procent je podpisało. I te liczby rosną. We wtorek spotkałem się z dyrektorem jednego ze szpitali w Zachodniopomorskiem. W tej placówce ustawa została wdrożona, pracownicy otrzymali podwyżki na nowych zasadach. 

Czy to ten sam szpital, którego dyrektor jest „kosmicznie zadowolony z podwyżek?”

Nie, a podaję ten przykład, żeby pokazać, że owszem są szpitale, które zgłaszają problemy, ale są też placówki, które z wdrożeniem ustawy problemów nie miały. Rozumiem z pani pytania, że o zadowolonych nie powinniśmy rozmawiać, tylko o niezadowolonych. Dlatego patrzmy proszę szerzej.

Zgodnie z zapowiedziami na przywołanej już przez pana konferencji NFZ dołoży 350 mln złotych. Czy to rozwiąże spór o podwyżki?

To nie jest spór o podwyżki. Ścieraliśmy się, jeżeli w ogóle tak to można nazwać, przed i w trakcie procesu legislacyjnego. Teraz jesteśmy w procesie wdrażania ustawy, w czasie którego część szpitali sygnalizuje problem z wysokością wyceny świadczeń.

Dlatego do ustawowych 7,2 mld zł i uruchomionych dodatkowo przez NFZ 2,5 mld zł, dokładamy 350 mln zł. Z tej dodatkowej kwoty ok. 235 mln NFZ przeznaczy na wzrost wyceny świadczeń, pozostałe pieniądze trafią do szpitali I i II poziomu, zwiększając finansowanie o 2 proc. W tym roku zostaną też ogłoszone nowe taryfy dla oddziałów chorób wewnętrznych i oddziałów ratunkowych.  

I mamy paradoks. Stawiam tezę: przeznaczacie miliardy na wynagrodzenia i nikt nie jest zadowolony.

Przecież ostatecznie pracownicy dostaną dodatkowe pieniądze, wyceny już wzrosły. Dziś mierzymy się z wdrożeniem ustawy, ale trudno kwestionować fakt, że pracownicy ochrony zdrowia otrzymają więcej pieniędzy. A to był cel nadrzędny naszych działań: zadbanie o pracowników.

Pani stara się przedstawić sytuację z punktu widzenia niezadowolonej części, która oczywiście jest ważna, ale proszę też dostrzec tych zadowolonych.

Pracodawcy mieli czas na wypłatę pensji po nowemu do 10 sierpnia. A co jeśli 20 proc. placówek nie podpisze nowych aneksów i nie wypłaci pensji na nowych zasadach?

Pracownicy mają zagwarantowane prawo do wzrostu wynagrodzenia do kwot wskazanych w ustawie, a pracodawcy mają obowiązek jego realizacji.  

Sposób przeprowadzenia ustawy przez Parlament był zdecydowanie dużo spokojniejszy niż w ubiegłym roku. To się udało. Sposób wdrażania ustawy budzi wiele zastrzeżeń, choć też trudno porównywać go z ubiegłym rokiem, bo wówczas środki były znaczone, a w tym roku ten strumień podwyżkowy jest zupełnie inny. Nie zmienia to faktu, że problemów nie udało się uniknąć, a ustawa wciąż generuje wiele emocji. Tym razem miało być inaczej. 

I jest inaczej. Sejm przyjął ustawę 445 głosami za, przy 7 wstrzymujących się i 1 głosie przeciw, czyli zdecydowaną większością głosów, co pokazało pełną zgodność co do kierunku, w którym podążamy. W przeciwieństwie do ubiegłorocznego procesu legislacji, ustawa podlegała też konsultacjom publicznym.

A jak się pan odniesie do zarzutu spóźnionej legislacji? 

Proces legislacyjny wymaga czasu. Porozumienie dotyczące tabeli płac osiągnęliśmy 5 listopada 2021 roku i od razu zabraliśmy się do pracy. Na podstawie porozumienia przygotowaliśmy projekt ustawy, a następnie oceny skutków regulacji (OSR), w tym oszacowanie kosztów. 21 marca KPRM podjęła decyzję o wpisie projektu ustawy do wykazu prac Rady Ministrów. 1 kwietnia skierowano projekt ustawy do uzgodnień, konsultacji publicznych i opiniowania. 17 maja rząd przyjął projekt ustawy i skierował go do Sejmu. Prace w Sejmie i Senacie trwały między 26 maja a 23 czerwca. Po podpisie prezydenta i opublikowaniu ustawy w Dzienniku Ustaw, ustawa 29 czerwca weszła w życie. 

W międzyczasie odbyliśmy dziesiątki spotkań, rozmów, konsultacji. Nikt nie może powiedzieć, że ta ustawa nie została w dostateczny sposób skonsultowana i omówiona z wszystkimi stronami. Każdy mógł się wypowiedzieć.

Działaliśmy w pośpiechu, ale nie na ostatnią chwilę.

Jakie kolejne kroki przed Ministerstwem Zdrowia? Podpisywanie aneksów przez szpitale jest etapem. Jak rozwiążecie problem „kombinowania” z zaszeregowaniem pracowników, na który od początku zwracają uwagę np. pielęgniarki? 

Pracujemy nad zmianą rozporządzenia w sprawie taryfikatora kwalifikacyjnego. W środę mieliśmy kolejne spotkanie ze środowiskiem pielęgniarek.

Jesteśmy w stałym kontakcie z Inspekcją Pracy. Analizujemy zgłoszenia o nieprawidłowościach, które spływają zarówno do Inspekcji, jak i bezpośrednio do Ministerstwa Zdrowia. Zapowiedzieliśmy, że będziemy pilnować przestrzegania ustawy i tak się też dzieje.

W środę odbyło się kolejne spotkanie z przedstawicielami powiatów. W czwartek mamy spotkanie z pracodawcami. W piątek posiedzenie prezydium a następnie Zespołu Trójstronnego z udziałem przedstawicieli Inspekcji Pracy, NFZ i AOTMiT.



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum