Wasze będzie nasze. Czy Instytut Onkologii i oddziały będą miały wspólny budżet?

Autor: wyborcza.pl/Rynek Zdrowia • • 20 maja 2016 10:52

Centrum Onkologii w Gliwicach nie będzie samodzielnym instytutem, ale nikt mu już nie będzie zabierał pieniędzy - zapewnia minister zdrowia. To jednak tylko słowa. Przepisy pozwalające na zabieranie pieniędzy zostają niezmienione - niepokoi się Wyborcza.

Centrum Onkologii w Gliwicach jest jednym z nielicznych ośrodków w kraju, który zakończył rok z zyskiem. FOT. Ken Teegardin/Flickr.com (CC BY-SA 2.0)

Instytut Onkologii w Warszawie ze swoimi oddziałami w Gliwicach i Krakowie to wciąż formalnie rzecz biorąc jeden szpital, choć w trzech oddalonych od siebie miastach. Dyrektorzy z Gliwic i Krakowa muszą mieć pełnomocnictwa z Warszawy, by podejmować ważne decyzje. Bez pełnomocnictwa nie mogą podpisać nawet jednego kwitka z NFZ.

By to zmienić, trzeba by znowelizować ustawę o jednostkach badawczych. Na to się nie zanosi: w Ministerstwie Zdrowia nikt nawet nie przebąkuje o czymś takim. Zapowiadane zmiany w samym statucie instytutu to nie to samo. Nad statutem jest przecież ustawa, a ustawa mówi wyraźnie - jeden instytut to jeden i już.

W Gliwicach w tym tygodniu pojawiły się plotki o tym, że instytut ma mieć wspólną księgowość i budżet. A jak będzie jeden budżet, to rzeczywiście nic już nam z Gliwic nie zabiorą. Przecież to co "nasze" będzie wtedy także "ich" - komentuje Wyborcza.

Z nieoficjalnych informacji gazety wynika, że Instytut Onkologii w Warszawie zakończył miniony rok z 20-milionową stratą, a oddział w Krakowie ma kilkanaście milionów na minusie. Centrum Onkologii w Gliwicach jest jednym z nielicznych ośrodków w kraju, który zakończył rok z zyskiem. Do tego centrum ma oszczędności z poprzednich lat: łącznie 136,5 mln zł.

Czytaj: www.katowice.wyborcza.pl

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum