Warszawskie szpitale-spółki chcą komercyjnie przyjmować "po godzinach"

Autor: Daniel Mieczkowski/Rynek Zdrowia • • 11 marca 2011 06:30

Dwa duże warszawskie szpitale - miejski i wojewódzki, które od stycznia działają w formie spółek prawa handlowego, planują rozszerzać zakres usług komercyjnych. Ma skorzystać pacjent. Warszawscy prywatni świadczeniodawcy nie obawiają się konkurencji tych szpitali. Liczą wręcz na współpracę z lecznicami - taką, która przyniosłaby profity obu stronom.

Na świadczenie usług komercyjnych zdecydowały się NZOZ Szpital Solec oraz Wojewódzki Szpital Bródnowski w Warszawie. Oba są w trakcie przygotowań do wykonywania takich usług, jednak już zbierają pierwsze doświadczenia na tym polu.

Najpierw diagnostyka
– Do tej pory oferta dotyczyła naszego laboratorium, gdzie już od początku roku można wykonywać badania odpłatnie. Spotkała się ona z wyraźnym zainteresowaniem pacjentów – mówi nam Piotr Gołaszewski ze Szpitala Bródnowskiego.

Jak dodaje nasz rozmówca, najwięcej zapytań dotyczy płatnych konsultacji specjalistycznych.

– To właśnie one mają stanowić największy procent oferty komercyjnej – zapowiada Piotr Gołaszewski. Jak informuje, pierwsze konsultacje udzielane na zasadach komercyjnych ruszają w Szpitalu Bródnowskim na dniach.

Według niego w perspektywie kolejnych miesięcy zakres odpłatnych usług w szpitalu będzie poszerzany. Celem placówki jest to, żeby możliwie wysoki procent świadczeń finansowanych aktualnie przez płatnika, znalazł swoje odbicie w ofercie komercyjnej.

Jak dowiadujemy się od Teresy Romanowskiej, prezesa Szpitala Solec, także tutaj  w ramach usług komercyjnych można skorzystać teraz głównie z badań diagnostycznych i to one, póki co, cieszą się największym wzięciem. Szpital Solec opracował już także cenniki innych usług, między innymi w zakresie medycyny pracy, czy konsultacji w przyszpitalnej przychodni.

– Jeżeli chodzi o specjalistyczne konsultacje lekarskie, to pacjenci są przyzwyczajeni, że mogą je uzyskać w ramach finansowania z NFZ – mówi nam Teresa Romanowska. – Biorąc pod uwagę, że kolejki do konsultacji w naszym szpitalu nie są bardzo długie, pacjenci wolą skorzystać z nich w ramach powszechnego ubezpieczenia – dodaje.

Zarobią poza kontraktem
Jak przekazuje Piotr Gołaszewski, w tym roku Szpital Bródnowski stawia na „rozruch” placówki po przekształceniu w spółkę. Jego zdaniem kwoty uzyskiwane z dzialalności komercyjnej wobec kontraktu z NFZ będą na razie minimalne.

– Jednak przed nami wyzwanie zainteresowania pacjentów nową ofertą szpitala. Liczymy na zwiększenie poziomu obrotów – dodaje.

Podkreśla, że komercjalizacja szpitala przede wszystkim uwolniła lecznicę od długów, zwiększyła autonomię decyzji i pozwoliła lepiej sterować środkami finansowymi.

W szpitalu na Solcu spodziewają się, że przychody z usług komercyjnych będą docelowo w jakimś stopniu uzupełniały braki finansowe placówki.. Jak tłumaczy nam Teresa Romanowska, kontrakt który szpital podpisał z NFZ pozwala wykorzystywać możliwości lecznicy w około 70 proc.

– Musimy uzupełnić ofertę o usługi komercyjne, żeby zagospodarować w pełni potencjał ludzki i sprzęt naszej placówki – przekonuje Romanowska.

 Przed obydwoma warszawskimi szpitalami stoi wyzwanie zorganizowania opieki medycznej komercyjnej i publicznej w sposób, który z jednej strony – zadowoli pacjentów prywatnych, z drugiej – nie zrazi tych przyjmowanych na podstawie finansowania z NFZ.

– Aktualnie różnica dotyczy tylko godzin przyjmowania. Pacjenci ubezpieczeni w NFZ są w większości obsługiwani w dzień, do godziny piętnastej lub osiemnastej. Komercyjni będą obsługiwani po tych godzinach – informuje nas Piotr Gołaszewski, dodając, że diagnostyka oraz laboratorium może równolegle zajmować się wszystkimi pacjentami.

Przyznaje, że w przypadku konsultacji u najbardziej obleganych lekarzy, zdecydowanie się na ścieżkę komercyjną, znacznie przyspieszy wizytę.

Pacjenci po godzinach
– Oferta komercyjna jest jednak dodatkowym aspektem działalności placówki. Wszystkie podjęte działania mają służyć wszystkim pacjentom, bez podziału – przekonuje.

Teresa Romanowska zapewnia nas, że NZOZ Szpital Solec nie ma problemów organizacyjnych, jeżeli chodzi o przyjmowanie pacjentów komercyjnych.

– W godzinach, które są zakontraktowane z NFZ, lekarze przyjmują pacjentów publicznych. Dopiero poza godzinami pracy w ramach NFZ, lekarze mają możliwość przyjmowania pacjentów komercyjnych – tłumaczy prezes. Podkreśla, że usługi komercyjne nie kolidują z wykonywaniem kontraktu. Jak przekonuje, bez względu na to czy pacjent jest finansowany z ubezpieczenia powszechnego, czy jest to tzw. pacjent komercyjny, ma zostać załatwony w gabinecie w taki sam sposób.

– Oczywiście jeżeli pacjent komercyjny zdzwoni prosząc o wizytę, ma możliwość skorzystania z takiej konsultacji, ale to z pewnością nie koliduje z przyjmowaniem pacjentów NFZ-owskich – zapewnia po raz kolejny pani prezes.

Jak zaznaczają zarządzający szpitalami, pacjent komercyjny zyska możliwość ominięcia kolejki, ale – przyjmowany po wymaganym przez NFZ czasie pracy lekarzy – nie będzie tej kolejki wydłużał.

Trudna konkurencja
Zdaniem Piotra Gołaszewskiego przewagą Szpitala Bródnowskiego na rynku usług komercyjnych w stosunku do prywatnych placówek jest jakość i różnorodnosć oferty. Według niego większość placówek prywatnych nie ma możliwości wykonania tak wielu różnych badań w jednym miejscu.

– Przykładowo nie jest dla nas trudnością przyjęcie pacjenta z cukrzycą do leczenia neurochirurgicznego, w obu tych obszarach mamy doskonałych specjalistów, więc leczymy kompleksowo – przekonuje Gołaszewski.

Teresa Romanowska uważa, że konkurencja na rynku prywatnych usług medycznych w Warszawie jest bardzo duża, dlatego nie spodziewa się by w krótkim czasie Szpital Solec był w stanie mocno wejść na rynek komercyjny.

– Jednak naszym atutem jest niewątpliwie to, że szpital funkcjonuje już od 90 lat, jesteśmy znani oraz mamy kadrę medyczną o bardzo dobrej opinii wśród pacjentów – mówi pani prezes.

Na równych zasadach 
Duże prywatne sieci placówek medycznych nie są zaniepokojone konkurencją ze strony publicznych szpitali.

Zdaniem Anny Rulkiewicz, prezes Grupy Lux Med, szpitale niepubliczne wyspecjalizowały się w usługach często nieoferowanych przez placówki publiczne oraz świadczeniu ich w sposób szczególny, np.: kładąc duży nacisk na pozamedyczne aspekty obsługi pacjenta. Według niej oferta szpitali prywatnych stanowi uzupełnienie oferty placówek publicznych.

– Myślę, że sytuacja dużych sieci prywatnych centrów medycznych, świadczących zarówno usługi ambulatoryjne jak i szpitalne, zasadniczo się nie zmieni, choć na obecnym etapie nie można tego jeszcze w pełni ocenić – analizuje Anna Rulkiewicz.

– Jeśli w ten sposób przybędzie placówek oferujących komercyjne usługi medyczne na najwyższym poziomie, to lepiej dla pacjenta, nie obawiamy się konkurencji – ocenia Bartosz Maciejewski, rzecznik prasowy grupy Medicover w Polsce. – Ważne, aby wszystkie podmioty działały według tych samych zasad, a także by jakość oferowanych usług była adekwatna do ceny – dodaje.

Z kolei Adam Rozwadowski, prezes Centrum Medycznego Enel-Med, postrzega możliwość  przyjmowania pacjentów komercyjnych przez publiczne szpitale nie tyle w kategoriach konkurencji, co  jako rozwiązanie korzystne, ponieważ od dawna współpracuje z publicznymi placówkami.

Chcą współpracować
Adam Rozwadowski w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl już dziś rozważa możliwość bliższej współpracy ze Szpitalem Bródnowskim.

– W związku z tym, że mamy ograniczoną liczbę procedur w naszym szpitalu, chętnie nawiązalibyśmy porozumienie np. ze Szpitalem Bródnowskim, które pozwoliłoby nam kierować część pacjentów do tej placówki – wyjaśnia Adam Rozwadowski.

Jak tłumaczy liczba konsultacji w ambulatoriach należących do Enel-Med  jest bardzo duża (około 5 tys. dziennie). Część z nich, to skomplikowane przypadki, wymagające hospitalizacji.

– Współpraca z taką lecznicą, jak Szpital Bródnowski byłaby znakomitym rozszerzeniem naszej oferty, gdyż szpital publiczny ma dużo szerszy zakres procedur i znaczny potencjał – uważa Rozwadowski.  Jak przekonuje, Enel-Med mógłby zaproponować Szpitalowi Bródnowskiemu objęcie systemem teleradiologii części diagnostycznej placówki. 



Centrum  od dłuższego czasu wykonuje badania tomografii, czy rezonansu dla wielu placówek publicznych. Jednak, jak mówi prezes, zdarza się, że z uwagi na problem z umieszczeniem pacjenta w szpitalu, nie może podejmować części koniecznych działań.

– Możliwość skierowania pacjenta do szpitala publicznego w ramach abonamentu umożliwiłaby nam realizację tych usług – uważa Adam Romanowski.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum