Warszawa: związkowcy sprzeciwiają się łączeniu trzech szpitali klinicznych

Autor: PAP, JW/Rynek Zdrowia • • 20 sierpnia 2018 17:47

W poniedziałek (20 sierpnia) związkowcy wyrazili obawy wynikające z zaplanowanej przez Senat Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego konsolidacji trzech warszawskich szpitali. Ich zdaniem może ona m.in. doprowadzić do zamknięcia Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus. Władze uczelni zapewniają, że takie obawy są bezpodstawne.

Warszawa: związkowcy sprzeciwiają się łączeniu trzech szpitali klinicznych
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Przypomnijmy, że Senat Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (WUM) 21 maja podjął uchwałę w sprawie połączenia trzech szpitali w Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM. Scalone zostaną: Samodzielny Publiczny Centralny Szpital Kliniczny przy ul. Banacha, Samodzielny Publiczny Dziecięcy Szpital Kliniczny przy ul. Żwirki i Wigury oraz Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus (SKDJ) przy ul. Lindleya. Nowy podmiot ma zacząć działać 1 stycznia 2019 roku.

Decyzja wzbudziła sprzeciw
szpitalnych związków zawodowych, które nazwali tę konsolidację "dziką". W piśmie wystosowanym do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej członkowie ZZ SKDJ zażądali pilnego spotkania w sprawie konsolidacji, by "przedstawić i omówić szereg bardzo istotych wątpliwości i problemów". Jednocześnie wyrazili opinię, że podlegająca konsolidacji placówka SKDJ "może zostać poświęcona w celu ratowania innych podmiotów". Ponadto ocenili, że ratowanie to może być "potencjalnie nieskuteczne".

Pod pismem podpisali się członkowie: Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność", Międzyzakładowego Związku Zawodowego Techników Analityki Medycznej przy SKDJ, Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników SKDJ, Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Zakładowej Organizacji Związkowej przy SKDJ, Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Międzyzakładowego Oddziału Terenowego przy SKDJ i WUM, Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Techników Medycznych Elektrokardiologii oraz Zakładowej Organizacji Związkowej Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych.

Na poniedziałkowym spotkaniu członkowie Związków Zawodowych SKDJ wyrazili obawy, że "konsolidacja doprowadzi do zamknięcia szpitala; do tego, że przestanie pełnić swoje funkcje i że zostanie ograniczona jego działalność". Ich zdaniem to "odbije się szkodą przede wszystkim dla pacjentów, ale też dla części pracowników, bo restrukturyzacja niesie za sobą zagrożenia związane z redukcjami etatów". Ocenili też, że zamiast konsolidacji w szpitalu SKDJ można próbować samodzielnej restrukturyzacji.

Władze uczelni: szpitale będą działały w ramach UCK
Z kolei przedstawiciele WUM podtrzymali stanowisko, że połączenie tych trzech placówek jest konieczne i wynika z "aktualnej dramatycznej sytuacji finansowej tych trzech szpitali oraz perspektyw dalszego ich funkcjonowania w dotychczasowej organizacji".

Jak podkreślał prof. Wojciech Braksator, "poszukiwane było wyjście z fatalnej sytuacji finansowej i okazało się, że najlepszym rozwiązaniem jest połączenie dużych szpitali. Taka decyzja zapadła. Połączenie podmiotów ma charakter autonomiczny - działalność będzie prowadzona w ten sam sposób, w tych samych miejscach, budynkach i klinikach" - zauważył. Jak dodał, "nie ma żadnej zmiany, a już na pewno nie zmiany dla pacjenta". Zdaniem Braksatora "z tego rozwiązania ma wynikać zatrzymanie sytuacji, w której się znaleźliśmy".

Zadeklarował jednocześnie, że "nie ma mowy o żadnych zamknięciach ani sprzedażach (szpitali), jest mowa o rewitalizacji".

Zadłużenie konsolidowanych szpitali wynosi łącznie 815 mln zł. Dziecięcy Szpital Kliniczny przy ul. Żwirki i Wigury ma 365 mln długu, Centralny Szpital Kliniczny przy ul. Banacha - 265 mln, a Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus - 184 mln.

Szpitale zostaną połączone na zasadzie konsolidacji autonomicznej i będą działały w ramach UCK WUM jako filie (oddzielne zakłady lecznicze) o dotychczasowych nazwach i w dotychczasowych miejscach oraz budynkach. Powstanie jednolita struktura zarządzania dla całego UCK WUM, a działalność administracyjna zostanie połączona.

Szczegółowy plan operacyjny konsolidacji i restrukturyzacji ma powstać do września. W październiku lub w listopadzie zostanie przedstawiony Bankowi Gospodarstwa Krajowego, z którym WUM od dłuższego czasu rozmawia w sprawie kredytu pozwalającego na restrukturyzację zadłużenia szpitali.

Czytaj także: Rektor WUM: dług trzech szpitali klinicznych sięgnie miliarda złotych. Konsolidacja to konieczność

Rektor WUM: Konsolidacja szpitali nie jest żadną fanaberią
- Decyzja o konsolidacji jest poprzedzona wielomiesięcznymi analizami i poszukiwaniem najlepszej opcji. Moje zdziwienie jest jeszcze większe, gdy obok tak ostrych słów padają od tych samych osób pytania, dlaczego wcześniej nie zostały wdrożone działania naprawcze. Jednocześnie krytycy nie mają nic konstruktywnego do zaproponowania - mówił w lipcowym wywiadzie dla Rynku Zdrowia prof. Mirosław Wielgoś, rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

- Ludzie boją się nowych sytuacji i żyją często w przeświadczeniu, że skoro coś jakoś do tej pory funkcjonowało, to może działać dalej. Tak nie jest - doszliśmy do ściany i musimy wykonać ruchy, które nie będą pozorowane, kosmetyczne, ale radykalne. Związkowcy twierdzą, że lepsza byłaby ewolucja, a nie rewolucja. Możliwe, tyle że my nie możemy sobie pozwolić na luksus czekania - zaznaczył prof. Wielgoś.

- Zamiast koncentrować się na działaniach protestacyjnych i krytykowaniu wszystkiego, co robimy, lepiej skanalizować tę energię na merytoryczne rozmowy. Zadłużenie już teraz wynosi 815 mln zł, a w ciągu dwóch lat urośnie do miliarda. Konsolidacja to dla nich jedyny ratunek i z pewnością nie jest ona "dzika" - podkreślał rektor.

Zwracał uwagę, że „decyzja o konsolidacji to konieczność, nie fanaberia, a innej alternatywy zwyczajnie nie ma". - Po co to robimy? Przede wszystkim, by skonsolidować zadłużenie, uzyskać lepsze warunki spłat i jak najszybciej uporać się z kredytami zaciągniętymi na najbardziej niekorzystnych warunkach - tłumaczył w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Wiegoś.

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze