Warszawa: szpitalne związki zawodowe chcą restrukturyzacji "cywilizowanej, nie dzikiej"

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 24 października 2018 16:05

Kolejny raz apelujemy do władz WUM o zaniechanie dzikiej konsolidacji. Chcemy restrukturyzacji i konsolidacji, ale cywilizowanej, a nie dzikiej - powiedział w środę (24 października) wiceprzewodniczący zakładowej organizacji Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy dr Krzysztof Jankowski.

Warszawa: szpitalne związki zawodowe chcą restrukturyzacji "cywilizowanej, nie dzikiej"
Dr Krzysztof Jankowski podkreślił w imieniu szpitalnych związków zawodowych: "chcemy restrukturyzacji i chcemy konsolidacji, ale cywilizowanej, nie dzikiej". Fot. Katarzyna Gubała

Senat Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (WUM) 21 maja podjął uchwałę w sprawie połączenia trzech szpitali w Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM. Scalone zostaną: Samodzielny Publiczny Centralny Szpital Kliniczny przy ul. Banacha, Samodzielny Publiczny Dziecięcy Szpital Kliniczny przy ul. Żwirki i Wigury i Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus (SKDJ) przy ul. Lindleya. Nowy podmiot ma zacząć działać od 1 stycznia 2019 roku.

Jak podkreślił dr Krzysztof Jankowski na środowej konferencji prasowej, w imieniu szpitalnych związków zawodowych, "chcemy restrukturyzacji i chcemy konsolidacji, ale cywilizowanej, nie dzikiej".

Jankowski poinformował, że kilkanaście dni temu WUM udostępnił dokument nazwany "Programem operacyjnym konsolidacji i restrukturyzacji". Podkreślił, że po skonsultowaniu go z ekspertami z dziedziny restrukturyzacji w służbie zdrowia opinia jest "jednoznaczna - to świetny dokument, ale nie dla placówki służby zdrowia". Jankowski ocenił, że w programie nie jest uwzględniony "medyczny punkt sprawy", taki jak na przykład przepisy epidemiologiczne.

Wiceprzewodniczący OZZL przytoczył kilka punktów programu operacyjnego, które, jak wskazał, budzą głębokie wątpliwości. Wśród nich znalazło się m.in. "ograniczenie pracy centralnego laboratorium do minimum dyżurowego z koniecznością wożenia materiału biologicznego do badań do kampusu szpitala przy ul. Banacha", "ograniczenie zakresu działania apteki szpitalnej, która po redukcjach przyjmie formę punktu aptecznego", "ograniczenie zakresu działania transportu medycznego szpitala SKDJ do jednego kierowcy", a także "redukcja etatów w pracowni serologicznej".

Jankowski wskazał również na "etatyzację, która nie uwzględnia rzeczywistego obciążenia pracą personelu". Jego zdaniem "etaty zostały przeliczone na ilość łóżek, bez uwzględnienia, jacy chorzy na tych łóżkach leżą, w jakim są stanie i jakiej ilości pracy wymagają". Innym wymienionym punktem było "zmniejszenie nakładów na środki dezynfekcyjne o 4 proc.", co Jankowski ocenił jako "kuriozalne".

Zdaniem wiceprzewodniczącego OZZL rozwiązania proponowane w programie operacyjnym "opóźnią leczenie i wpłyną na jego jakość, a także na bezpieczeństwo pacjentów".

- Obawy o los chorych znacząco wzrosły. Sytuacja jest głęboko niestabilna - mamy poczucie niepewności jutra, niepewności zatrudnienia, niepewności naszych chorych i na dodatek obserwujemy niezrozumiałe dla nas roszady kadrowe w obszarze WUM i podległych szpitali - powiedział Jankowski.

- W związku z tym kolejny raz apelujemy do władz WUM o zaniechanie dzikiej konsolidacji. Zatrzymajcie proces destabilizacji szpitali klinicznych, które poddawane są ''eksperymentowi na żywym organizmie'' i zacznijcie rozmawiać ze środowiskiem medycznym i ze stowarzyszeniami pacjentów - podkreślił.

Jednocześnie wskazał, że "najlepszą formą konsolidacji będzie konsolidacja zarządcza, czyli wspólne przetargi, mechanizmy zarządzania, wspólna informatyzacja i wspólne zakupy". Jego zdaniem "to będzie dobrze działało, przy zachowaniu pełnej autonomii dla szpitali". Jankowski zaapelował też do władz WUM i do rządu, by przyjrzeli się tej sytuacji oraz żeby "wreszcie powstała agencja restrukturyzacyjna, która zajmie się problemami wszystkich szpitali".

Zdaniem władz WUM, konsolidacja szpitali jest konieczna ze względu na "aktualną dramatyczną sytuację finansową tych trzech szpitali oraz perspektywy dalszego ich funkcjonowania w dotychczasowej organizacji", jak tłumaczyli przedstawiciele podczas sierpniowego spotkania z przedstawicielami szpitali. Zadłużenie konsolidowanych szpitali wynosi łącznie 815 mln zł. Dziecięcy Szpital Kliniczny przy ul. Żwirki i Wigury ma 365 mln długu, Centralny Szpital Kliniczny przy ul. Banacha - 265 mln, a Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus - 184 mln.

Szpitale mają zostać połączone na zasadzie konsolidacji autonomicznej i działać w ramach UCK WUM jako filie (oddzielne zakłady lecznicze) o dotychczasowych nazwach i w dotychczasowych miejscach oraz budynkach. Ma powstać jednolita struktura zarządzania dla całego UCK WUM, a działalność administracyjna ma zostać połączona.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum