Warszawa: organizacja pracy szpitali w czasie wakacji

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 26 czerwca 2009 12:05

Dyrektorzy w czasie wakacji zamykają oddziały i je sprzątają, inne w tym czasie przyjmują pacjentów odesłanych z kwitkiem z innych placówek, zarabiając na kontrakcie z NFZ. By zagwarantować odpowiednią liczbę lekarzy, niektóre szpitale na czas wakacji oferują wyższe stawki, a lekarzy zachęcają do wypoczynku po okresie urlopowym.

Tak w ubiegłym roku robił stołeczny Szpital im. prof. Witolda Orłowskiego przy Czerniakowskiej. W lipcu i sierpniu wzrosła stawka za dyżur, więc lekarze mogli więcej zarobić. Zdaniem dyrektora Jana Czeczota taka premia się sprawdziła:

– Wykonaliśmy kontrakt. Przyjmowaliśmy pacjentów odesłanych z innych placówek, które miały problemy kadrą.

W innych szpitalach problem z wakacyjną absencją jest rozwiązywany w poprzez branie dyżurów przez pracujących za urlopujących kolegów. Na podwyżki wynagrodzeń szpitale nie mają pieniędzy. Jeszcze inne przeprowadzają w tym czasie obowiązkowe, corocznie czyszczenie i dezynfekcję oddziałów, po wysłaniu personelu oddziału na wypoczynek.

Jednak dyrektorzy szpitali w jednym mieście starają się organizować zamknięcia oddziałów tak, by nie ograniczać dostępu pacjentom, nawet jeśli jeden oddział jest wyłączony. Teoretycznie nadzór nad tym sprawuje dział kontroli i nadzoru Mazowieckiego Centrum Zdrowia Publicznego, gdzie szpitale muszą zgłosić zamknięcie oddziałów.

Zdarzają się jednak koordynacyjne wpadki, jak w ubiegłym roku na porodówkach. W tym samym czasie kobiet w ciąży nie przyjmował Wojewódzki Szpital Bródnowski, Szpital Kliniczny im. ks. Anny Mazowieckiej przy ulicy Karowej oraz Szpital Ginekologiczno – Położniczy im. Świętej Rodziny przy ulicy Madalińskiego. W tym roku sytuacja ma się nie powtórzyć.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum