Warmia i Mazury: lecznice bronią się przed długami wstrzymywaniem zabiegów

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 13 października 2009 20:58

Należności za nadwykonania w województwie warmińsko-mazurskim sięgają już 68 mln zł. Dlatego pacjenci większości szpitali powiatowych będą mogli liczyć na pomoc tylko w nagłych wypadkach.

Marek Michniewicz, dyrektor Szpitala Powiatowego w Szczytnie i lider związku zawodowego pracodawców służby zdrowia w regionie, twierdzi, że lecznice muszą się jakoś bronić.

– Dostajemy zbyt mało środków, a na dodatek Narodowy Fundusz Zdrowia przestał płacić za zabiegi ponadlimitowe. Zaległości liczone są w milionach złotych. Należne nam pieniądze stanowią ogromną część naszych budżetów – mówi Gazecie Wyborczej Michniewicz.

Podkreśla, że na wstrzymanie wykonywania planowanych zabiegów zdecydowała się większość powiatowych placówek. Niektóre z nich podjęły tę decyzję 12 października, wiele podejmie 14 października.

Z danych za okres od stycznia do sierpnia tego roku zebranych przez warmińsko-mazurski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że wartość nadlimitów w lecznictwie szpitalnym wynosi 68 mln zł.

Magdalena Mil, rzecznik regionalnego oddziału NFZ, informuje, że w I półroczu Fundusz wypłacił szpitalom za nadwykonania 14 mln zł. Obecnie nie ma środków finansowych, żeby je pokryć.

– Fundusz nie bierze pod uwagę, że trudno dokładnie przewidzieć, ile trzeba wykonać zabiegów, bo ludzie ciągle chorują – mówi Gazecie Halina Sarul, szefowa Szpitala Powiatowego w Mrągowie. – Mamy pętlę na szyi. Z jednej strony brakuje pieniędzy, a z drugiej nie możemy odmówić pacjentom pomocy.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum