KL/Rynek Zdrowia | 06-09-2019 10:48

Wadowice: szpital młodym lekarzom dokłada 2 tys. złotych do pensji

Szpital Powiatowy w Wadowicach zachęca młodych lekarzy do pracy oferując im m.in. dodatkowe 2 tys. zł do pensji podstawowej. Tą drogą chce zdobyć lekarzy, których brakuje m.in. w poradniach i części szpitalnych oddziałów.

Takich kolejek po etat w Wadiowicach nie ma. To lekarze dyktują dzisiaj warunki płacy i pracy. Fot. Shutterstock

Do wcześniejszych konkursów zgłosił się jedynie jeden lekarz. Dlatego szpital postanowił zachęcić młodych lekarzy w inny sposób.

Lecznica oferuje dodatkowe 2 tys. zł do pensji podstawowej. Wszystko w ramach szkoleniowego etatu rezydenckiego, do którego szpital zdecydował się dopłacać z własnych środków.

Szpital poszukuje lekarzy chorób wewnętrznych, chirurgii ogólnej, urazowej i geriatrii. Łącznie miejsc pracy jest 13 - podaje portal wadowice24.pl

Jak już wielokrotnie pisaliśmy w Rynku Zdrowia, szpitale powiatowe mają gigantyczne kłopoty z pozyskaniem koniecznej kadry lekarskiej. Trwa rynkowa walka o specjalistów, których liczba będzie w nadchodzących latach maleć, bo jedna trzecia z pracujących dzisiaj lekarzy to już seniorzy w wieku emerytalnym. Tej sytuacji nie zmieni nawet radykalne dołożenie pieniędzy do systemu.

Jak mówił Rynkowi Zdrowia w czerwcu dr Józef Kurek, prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego i dyrektor Szpitala Wielospecjalistycznego w Jaworznie, szpitale powiatowe mają coraz większe kłopoty kadrowe już nie tylko z powodu odchodzenia lekarzy do większych ośrodków czy szpitali klinicznych, ale przede wszystkim dlatego, że "podkradają" je placówki podstawowej opieki zdrowotnej.

- POZ jest zdecydowanie lepiej dofinansowany od szpitali i w związku z tym stał się atrakcyjnym miejscem pracy dla wielu lekarzy. Istotne są też warunki zatrudnienia - w POZ pracuje się 5 dni w tygodniu za niekiedy dwu-, a nawet trzykrotnie większe pieniądze niż te proponowane lekarzom w szpitalach - wyjaśniał.

Dodawał: - W POZ nie ma przede wszystkim pracy w godzinach nocnych, w soboty i święta, obciążenia dyżurami. A jeśli lekarz chce sobie "dorobić" to bierze dyżury w szpitalu wtedy, gdy mu to pasuje - mówi dyrektor jaworznickiego szpitala.

Konkurencją dla małych placówek powiatowych w zabieganiu o kadry są też, jak zawsze, duże szpitale. Często tam oferowane są lekarzom lepsze pieniądze, ale przede wszystkim magnesem jest wartość dodana, jaką daje prestiż pracy w dużym ośrodku. Lekarze mogą tam realizować swoje ambicje naukowe, w przyszłości przynoszące im też profity w prywatnym gabinecie.

Czytaj też: Dyrektorzy szpitali: gra rynkowa o pozyskanie lekarzy jest coraz ostrzejsza