W zakresie płynów infuzyjnych Polska nie jest uzależniona od zagranicznych dostawców Fabryka Fresenius Kabi w Kutnie; FOT. Materiały prasowe

Płynoterapia odgrywa kluczową rolę we wszystkich obszarach terapeutycznych. Jest niezbędna, m.in. przed, w trakcie i po zabiegach operacyjnych - wskazują eksperci.

  • Płynoterapia stosowana w anestezjologii i intensywnej terapii, obok leków wspomagających funkcję układu krążenia i leków wazoaktywnych, stanowi fundament terapii hemodynamicznej - mówi prof. Łukasz Krzych
  • Gdyby tych leków nie było, nie mielibyśmy oręża i nie potrafilibyśmy walczyć śród- czy pooperacyjnie z takimi zagrożeniami i powikłaniami jak hipotensja czy wstrząs - zaznacza ekspert
  • Fabryka Fresenius Kabi w Kutnie wytwarza kilkadziesiąt rodzajów płynów, w tym: płyny wieloelektrolitowe o składzie zbliżonym do składu osocza, glukozy w kilku stężeniach, 0,9% NaCl, koloidy i wiele antybiotyków

 Codziennie z fabryki Fresenius Kabi w Kutnie wyjeżdża kilkanaście ciężarówek wypełnionych po brzegi opakowaniami z płynami infuzyjnymi, które są dostarczane do szpitali na terenie całej Polski. Produkuje się tam rocznie kilkadziesiąt milionów opakowań płynów infuzyjnych, z czego ponad połowa trafia na rynek lokalny, a pozostałe dystrybuowane są do wielu krajów na całym świecie.

Jesteśmy samowystarczalni

Fabryka wytwarza kilkadziesiąt rodzajów płynów, w tym: płyny wieloelektrolitowe o składzie zbliżonym do składu osocza, glukozy w kilku stężeniach, 0,9% NaCl, koloidy i wiele antybiotyków stanowiących podstawę leczenia pacjentów w szpitalach.

We wrześniu 2020 r. firma obchodziła dwadzieścia lat istnienia na polskim rynku. Ze względu na pandemię jubileuszowe uroczystości musiały przybrać formę „hybrydową”. A powodów do świętowania jest wiele: kutnowski zakład przez 20 lat przekształcił się w wiodącego, innowacyjnego producenta płynów infuzyjnych nie tylko w Europie, ale i na świecie.

Poza zmianą sposobu uczczenia okrągłej rocznicy, pandemia pokazała także, jak ważny dla zapewnienia bezpieczeństwa lekowego w kraju jest łańcuch dostaw. Fabryka Fresenius Kabi w Kutnie jest największym w Polsce wytwórcą płynów infuzyjnych. Inwestycje, prowadzone systematycznie przez 20 lat, pozwoliły na osiągnięcie znaczącego potencjału produkcyjnego i sprawiły, że firma jest w stanie zapewnić ciągłość dostaw także w sytuacji wyjątkowej, np. w razie klęski żywiołowej czy pandemii. Dzięki temu, jako kraj, nie jesteśmy uzależnieni od zaopatrzenia z zagranicy i ewentualnych przestojów na etapie transportu.

Życie w płynie

Płynoterapia odgrywa kluczową rolę we wszystkich obszarach terapeutycznych. Uzupełnianie płynów jest niezbędne u pacjentów po urazach czy wypadkach, przed, w trakcie i po zabiegach operacyjnych, na oddziałach intensywnej terapii, a także u osób leczonych długoterminowo w warunkach domowych.

Prof. Łukasz Krzych, członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Anestezjologii i Intensywnej Terapii, kierownik Katedry i Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Wydziału Nauk Medycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, podkreśla, że płynoterapia stosowana w zakresie anestezjologii i intensywnej terapii, obok leków wspomagających funkcję układu krążenia i leków wazoaktywnych, stanowi fundament terapii hemodynamicznej.

- Gdyby tych leków nie było, nie mielibyśmy oręża i nie potrafilibyśmy walczyć śród- czy pooperacyjnie z takimi zagrożeniami i powikłaniami jak hipotensja czy wstrząs. Dzięki dożylnej płynoterapii jesteśmy w stanie we współczesnej medycynie ratować odwodnionych pacjentów, którzy utracili objętość krwi w bardzo różny sposób. Mogą to być ludzie oparzeni lub osoby, które objętość wody utraciły poprzez przewód pokarmowy - podkreśla prof. Krzych.

- Epidemie i odwodnienie w przebiegu biegunek w cholerze były kamieniem milowym w stworzeniu płynoterapii. Później przenieśliśmy te obserwacje na salę operacyjną, na medycynę ratunkową z przeznaczeniem dla pacjentów z masywnymi krwawieniami, aby zagwarantować im przepływ w naczyniach krwionośnych. Teraz jesteśmy na etapie medycyny spersonalizowanej, która bazuje na terapii ukierunkowanej - dodaje specjalista.

Postęp w jakości

Jak podkreśla prof. Łukasz Krzych, istotny jest postęp w jakości płynów infuzyjnych, które są w swoim składzie coraz bardziej zbliżone do fizjologicznego składu osocza.

- Roztwór, który kiedyś był nazywany solą fizjologiczną z fizjologią niewiele ma wspólnego. I o ile stara nazwa pokutuje, to w myśleniu lekarzy ten roztwór zaczyna być stosowany bardzo ostrożnie. Dzisiaj przechodzimy do etapu spersonalizowanej płynoterapii w oparciu o krystaloidy zbilansowane. Istotna jest nie tylko kwestia samych płynów infuzyjnych, ale również wiedza osoby, która go stosuje. To daje największy sukces terapeutyczny - zaznacza ekspert.

Jak podkreśla, płyny infuzyjne produkowane przez kutnowską fabrykę Fresenius Kabi są najwyższej, światowej jakości, o ugruntowanym bezpieczeństwie i skuteczności w rękach odpowiedzialnej osoby. - Każda płynoterapia, niezależnie od typu produktu, firmy, która go produkuje, jest w stanie pacjentowi zaszkodzić. Trzeba pamiętać, że choć firma dostarcza niezwykle bezpieczne produkty, muszą być one rozważnie stosowane przez lekarzy - podsumowuje.

Nowoczesna produkcja

Krzysztof Strękowski, dyrektor kutnowskiej wytwórni Fresenius Kabi, podkreśla, że dzięki zastosowaniu najnowszych technologii i nowoczesnych urządzeń zmieniły się możliwości w wytwarzaniu poszczególnych produktów.

- Jesteśmy producentem leków generycznych, od lat znanych i stosowanych. W takim przypadku istotne jest unowocześnianie procesu produkcyjnego, aby spełniać obecnie obowiązujące, coraz wyższe wymagania. W naszym przypadku istotna jest także cena naszych produktów. Duża skala produkcji oraz nowoczesne maszyny umożliwiają optymalizację metod wytwarzania, jak i związanych z nią kosztów, a to odgrywa szczególną rolę w zaopatrzeniu szpitali - podkreśla dyrektor Strękowski.

W roku dwudziestolecia zakładów wprowadzono do portfolio jego produkcji nowoczesne, zastosowanie na bardzo dużą skalę opakowań polietylenowych płynów infuzyjnych KabiPac, które posiadają dwa niezależne, jałowe porty. Ich produkcja zamknięta jest w jednym cyklu - wytwarzana butelka jest jednocześnie napełniana i zamykana. To prawdziwy przełom, który spowodował wzrost zainteresowania bezpieczeństwem płynoterapii i ścisłym przestrzeganiem procedur jej stosowania.

Jałowość portów w charakterystyce produktu

Jak podkreśla dr Paweł Witt, prezes Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Anestezjologicznych i Intensywnej Opieki, zapis w Charakterystyce Produktu Leczniczego o jałowości portów w opakowaniach płynów infuzyjnych produkowanych przez kutnowską fabrykę Fresenius Kabi, jest kluczowy. Ma także wymiar ekonomiczny.

- Mamy pewność, że tak jest w rzeczywistości. W przypadku innych producentów jest to tylko informacja obiegowa, że personel pielęgniarski nie musi dezynfekować portów. Tak naprawdę jednak nigdzie nie ma informacji, która by to potwierdzała. W przypadku, kiedy porty trzeba dezynfekować, musimy mieć odpowiednie do tego środki - a to wymaga czasu i pieniędzy - mówi dr Witt.

Dodaje, że w dobie COVID-19, gdzie pracuje się w dwóch, trzech parach rękawiczek w miejscach, gdzie nie ma tyle sprzętu, ile powinno go być, zabezpieczenie środków, które gwarantują, że procedura dezynfekowania portów zostanie wykonana poprawnie, sprawia wiele problemów. - Jałowość portów jest ogromnym krokiem naprzód, szczególnie przy przygotowywaniu dużej ilości płynów dla pacjentów wymagających szybkiego wstrzyknięcia leku. To, że nie trzeba dezynfekować w takich sytuacjach membran jest niezwykle istotne - podkreśla ekspert.

Jak wyjaśnia, niestety, w wielu przypadkach personel czynności związane z dezynfekcją portów wykonuje źle. W szpitalach generalnie wykorzystywane są dwa preparaty - Kodan i Skinsept, które są zarejestrowane do dezynfekcji skóry pacjenta. We wszystkich telewizyjnych migawkach widać, i potwierdza to życie, że personel ten sam środek, którym dysponuje do dezynfekcji skóry pacjenta, wykorzystuje przy dezynfekowaniu fiolek czy portów płynu infuzyjnego.

Liczy się nie tylko cena

- To w ogóle nie działa. To, co jest przeznaczone na skórę, która ma temperaturę 36-38 stopni, po 30 sekundach dezynfekuje powierzchnie ciała, a płyn odparowuje. W wypadku portów, które mają tylko nieco więcej niż 20 stopni, trudno się spodziewać szybkiego odparowania tego środka. Dodatkowo na portach zbiera się biofilm - złożony z bakterii, grzybów i zwykłych zanieczyszczeń. Metoda dezynfekcji za pomocą rozpylania środka jest tutaj nieskuteczna, stąd wszelkie rzeczy „martwe” typu korki, membrany, dreny dezynfekujemy metodą przecierania, w trakcie której czas wcierania środka dezynfekcyjnego nie powinien być krótszy niż 15 sekund - wyjaśnia dr Witt.

Jak dodaje, krótszy proces dezynfekcji nie przynosi pożądanego efektu. Biofilm nie zostaje po prostu usunięty. Czas 15 sekund przecierania zalecany przez wytyczne, np. CDC. Jednorazowe gaziki nasączone preparatem kosztują w przetargu 17 groszy za sztukę.

- Te 17 groszy plus 15 sekund to dobrze zdezynfekowany port. Niby to niewiele, ale nikt nie patrzy, jaki jest przy tym koszt pracy personelu, a przecież w Covidzie oferowano pielęgniarkom stawkę 120-130 zł na godzinę. Jeżeli trzeba podłączyć 50 płynów to 15 sekund przecierania i 15 sekund oczekiwania, aby to wyschło, należy pomnożyć razy 50, co daje nam 25 minut. To już 50 zł za pracę dla osoby, która te czynności wykonuje. Jeżeli dodatkowo pomnożyć to przez ilość oddziałów w szpitalu - dwa albo i trzy razy na dobę - robi się z tego ogromna kwota, której tak naprawdę w Polsce wyliczeniem w skali szpitala nikt nie jest zainteresowany - wskazuje dr Witt.

Dlatego jałowe porty mogą przyczynić się do realnego obniżenia kosztów dla szpitali. Niestety, w przetargach często liczy się głównie cena. To różnica zaledwie 10-20 groszy na opakowaniu płynu infuzyjnego, jednak nie liczy się innych kosztów - dezynfekcji, utylizacji gazika, którym się ją wykonuje, pracy personelu.

Ekspert zaznacza, że niezwykle istotne jest także to, że firma Fresenius Kabi postawiła na szkolenie personelu pielęgniarskiego. - Przez ponad 5 lat przeprowadziłem ponad 100 szkoleń „Bezpieczna linia infuzyjna - od współpracy do odpowiedzialności” w szpitalach w całej Polsce. Mówimy w ich trakcie o prawnych aspektach pracy personelu pielęgniarskiego, pokazujemy jak bezpiecznie i skutecznie dezynfekować, jak zakładać wkłucie, opatrunek. Jestem zdziwiony tym, że jak do tej pory jest to jedyna firma farmaceutyczna, która zaproponowała tego typu szkolenia na tak szeroką skalę - mówi dr Witt.

Zakład w Kutnie obdarzono zaufaniem

Kutnowska fabryka wykorzystuje także inną, innowacyjną w skali Europy linię produkującą opakowania polipropylenowe KabiClear. Siedem lat temu, kiedy została uruchomiona, była prototypową, pierwszą w Europie. Polska została krajem wybranym do pracy z innowacjami. Dopiero teraz korporacja będzie rozwijała tego typu produkcję w innych krajach, a kutnowski zakład będzie dzielić się z innymi swoim doświadczeniem.

- Nasz zakład został obdarzony dużym zaufaniem. Stwierdzono dosłownie - jeśli to przedsięwzięcie ma się udać, to tylko w Polsce - mówi dyr. Strękowski, dodając, że jałowość portów w opakowaniach płynów infuzyjnych ma znaczenie, nie tylko w dobie pandemii COVID-19, ale dotyczy każdej sytuacji w szpitalu.

- Polska jest w szczęśliwej sytuacji, że ma taki zakład jak nasz i jest w stanie zaspokoić pełne zapotrzebowanie w skali całego kraju - podkreśla dyr. Strękowski, dodając, że produkowane tutaj płyny są eksportowane do wszystkich krajów Unii Europejskiej, a także do krajów Azji i Afryki.

- Z okazji ponad 20-letniego funkcjonowania zakładu Fresenius Kabi w Kutnie, wykorzystując okazję, chciałbym podziękować moim współpracownikom i załodze zakładu za wiele lat pracy i osiągnięte wyniki. Bez ich zaangażowania tego nie udałoby się osiągnąć. Warto dodać, że od początku naszej obecności w Kutnie, do dzisiaj pracuje tutaj aż 90 osób, które były tu zatrudnione także 20 lat temu. To jest swego rodzaju symbol lojalności i przywiązania do wartości, którymi kierujemy się w codziennych działaniach. W wielu trudnych sytuacjach, bo życie zakładu produkcyjnego nie jest usłane różami, zdrowy rozsądek zatrudnionych tutaj pracowników pozwalał nam uniknąć z kłopotów, zanim one się rozwinęły - podkreśla dyrektor Strękowski.

Firma Fresenius Kabi Polska powstała w 1999 roku. Rok później nabyła część fabryki Polfa Kutno zajmującej się produkcją płynów infuzyjnych. Ich włączenie do portfolio produktowego Fresenius Kabi otworzyło firmie drzwi do większości polskich szpitali i legło u podstaw bardzo silnej pozycji na rynku, która utrzymywana jest do dzisiaj.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.