W szpitalach-spółkach nie przejadają zysków, ale inwestują w rozwój

Autor: Sabina Augustynowicz/Rynek Zdrowia • • 31 lipca 2008 10:01

Przekształcenie szpitala w spółkę prawa handlowego nie ogranicza pacjentom dostępu do świadczeń zdrowotnych. Pieniądze z NFZ idą za usługą. Na razie wychodzi to na zdrowie zarówno szpitalom - spółkom, jak i pacjentom. Większość z nich przed przekształceniami borykała się z długami i to one spowodowały konieczność zmian własnościowych

Gros szpitali niepublicznych – to szpitale z większościowym udziałem jednostek samorządu terytorialnego, odpowiedzialnych, zgodnie z prawem za politykę zdrowotna na swoim terenie.

W Polsce działa 61 szpitali przekształconych w spółki prawa handlowego. Ponad 96 proc. udziałów w placówkach, które zmieniły status prawny należy do samorządów, prywatni inwestorzy mają w nich niespełna czteroprocentowy udział.

– W strukturze własnościowej szpitali samorządowych 62 proc. należy do powiatu, 28 proc. - do marszałka województwa, 3,8 proc. – do gminy a sektor prywatny ma 3,9 proc. udziałów – wyjaśnia Krzysztof Tuczapski, wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Niepublicznych Szpitali Samorządowych.

Z inwestorem zewnętrznego lub bez
Gros szpitali niepublicznych – to szpitale z większościowym udziałem jednostek samorządu terytorialnego, odpowiedzialnych, zgodnie z prawem za politykę zdrowotna na swoim terenie.

Większość z nich przed przekształceniami borykała się z długami i tak naprawdę to zadłużenie zmusiło niejednego starostę – rzadziej prezydenta, zwłaszcza większego miasta, w którym jest niejeden szpital – do szukania ratunku w ustawie oZOZ-ach oraz kodeksie prawa handlowego, stwarzających możliwość zmiany statusu szpitala z publicznego na niepubliczny.

Jeśli jednostki samorządu terytorialnego przekształcały same szpital bez udziału inwestora zewnętrznego, musiały go oddłużyć.  Tak stało się m.in. w Ełku – pierwszym w Polsce szpitalu przekształconym w spółkę prawa handlowego, Kielcach czy Kluczborku. Część z nich musiała przejść zmiany organizacyjne, redukcję personelu i administracji. Niektóre zleciły wykonywanie takich usług jak sprzątanie czy  przygotowywanie posiłków firmom zewnętrznym. Dzięki temu obniżyły koszty działania, jak oceniają specjaliści, o ok. 30 proc. Są jednak i takie placówki, które zostały przekształcone w spółki prawa handlowego z udziałem firm zewnętrznych.

Partnerstwo publiczno-prywatne
W „wejściach” inwestorskich wyspecjalizował się Zakład Usług Konsultingowych Know How w Szczecinie.

Adam Roślewski – szef szczecińskiej spółki – na pytanie skąd zainteresowanie inwestycjami w placówki medyczne, o których się mówi, że nie zapewniają wysokiej stopy zwrotu zainwestowanego kapitału, przyznaje, że stopa zwrotu jest niska, ale powyżej zera. Firma z czasem oczywiście liczy na więcej.

– Przy czym w sześciu szpitalach przekształconych w spółki prawa handlowego ZUK Know How ma większościowe udziały – mówi Adam Roślewski. – Taka jest polityka firmy. We wszystkich prywatyzowanych szpitalach mamy co najmniej 51 proc. udziałów. W Skwierzynie gmina odsprzedaje nam nawet 90 proc. udziałów. Mniejszościowym pakietem nie jesteśmy zainteresowani.

Roślewski twierdzi, że niższy udział oznaczałby konieczność kupowania wszystkiego na przetargach zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych, której rygorom poddana jest przecież działalność jednostek samorządu terytorialnego.

– Nie dość, że ta ustawa wydłuża wszystko w czasie, to jeszcze powoduje, że większość sprzętu a nawet lekarstw jest po prostu droższa. W związku z tym, że mamy udziały w sześciu szpitalach możemy kupować niektóre leki jednocześnie dla wszystkich placówek. Jest taniej.

Róbmy swoje
Szef ZUK Know How nie narzeka. Tworzy grupę kapitałową „Nowy Szpital” i nie przywiązuje wielkiej wagi do hipotetycznych – jak sam określa - zagrożeń, którymi straszą przeciwnicy przekształceń.

– Nasze doświadczenia pokazują, że są to obawy bezpodstawne, bo pieniądze z NFZ idą za usługą. Nie ma więc zagrożenia dla pacjenta – podkreśla Adam Roślewski. – Takie same zastrzeżenia zresztą były wysnuwane wobec instytucji lekarza rodzinnego, gdy ją wprowadzano. Obecnie mówi się, że jest to jeden z bardziej udanych elementów dotychczasowych reform.

W ZUK Know How więc nie wsłuchują się w przeciwników i robią swoje. Nie przejadają zysków. Dużo inwestują. Zakupili m.in.:

• rezonans magnetyczny dla pracowni diagnostycznej NZOZ „Nasz Doktor”, objęli 82 proc. udziałów w Centrum Medycznym w Szubinie sp z o.o. (po podwyższeniu kapitału zakładowego) –  obecnie NZOZ Nowy Szpital Sp. z o.o. w Nakle i Szubinie - Czerwiec 2007,
• 51% udziałów w Spółce Komunalnej „Szpital Leśny” w Kostrzynie nad Odrą - obecnie NZOZ Nowy Szpital Sp. z o.o. w Kostrzynie nad Odrą - Sierpień 2007,
• cały sprzęt medyczny i wyposażenie szpitala we Wschowie od SP ZOZ-u w likwidacji,
• w NZOZ Szpital im. R. Śmigielskiego Skwierzynie wyposażyli pracownie endoskopii,
• w NZOZ Nowy Szpital w Świeciu oraz w szpitalu MSWiA w Szczecinie,
• zainwestowali w pracownie tomografii komputerowej.

To, oczywiście, przykłady. Adam Roślewski przy tym twierdzi, że jest optymistą. Liczy na rozwój działalności, większy zysk i wyższą niż obecnie stopę zwrotu zainwestowanego kapitału.

Czy optymizm szefa ZUK Know-How jest uzasadniony, czas pokaże. Na razie mamy w perspektywie obowiązkowe przekształcenia szpitali w spółki w 2009 roku i plany umorzenia części ich długów oraz zwolnienia z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT). Mamy też zintensyfikowaną działalność firm zajmujących się skupem wierzytelności zadłużonych placówek ochrony zdrowia. Jeśli nie odzyskają należności, mogą starać się o ich zamianę na udziały w tworzonej spółce.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum