W Sejmie o dramatycznej sytuacji opieki długoterminowej i hospicyjnej. "Kryzys jest tu i teraz"

Autor: Jacek Janik • Źródło: Rynek Zdrowia27 października 2022 17:50

- Jeżeli szybko nie zostaną podjęte zmiany w finansowaniu i koordynacji opieki paliatywnej i hospicyjnej, wiele placówek będzie musiało zakończyć lub ograniczyć w znaczący sposób swoją działalność - przekonywali niemal wszyscy uczestnicy posiedzenia sejmowej Podkomisji stałej do spraw zdrowia publicznego.

W Sejmie o dramatycznej sytuacji opieki długoterminowej i hospicyjnej. "Kryzys jest tu i teraz"
Pielęgniarki opuszczają hospicja, by lepiej zarabiać. DPSów nie stać na podwyżki. Fot. PAP/Wojciech Pacewicz
  • Nakłady na świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej systematycznie rosną - z kwoty 1,875 mln zł w 2019 wzrosły obecnie do kwoty ponad 3 miliardów zł
  • Z kolei nakłady na opiekę paliatywną i hospicyjną z poziomu 813 mln zł w 2019 wzrosły doponad 1 mld zł. Dodatkowo świadczenia gwarantowane z zakresu opieki paliatywnej i hospicyjnej zostały umieszczone w planie taryfikacji na 2023 r.
  • W zakresie opieki hospicyjnej i paliatywnej oraz opieki długoterminowej do Rzecznika Praw Pacjenta wpłynęło odpowiednio w tym roku 400 i 600 sygnałów od pacjentów
  • Z analizy zgłoszeń pacjentów do RPP wynikają trzy kluczowe kwestie: dostępność do świadczeń, ich wycena i brak koordynacji opieki nad pacjentem
  • Z podmiotów opieki paliatywnej i hospicyjnej odchodzą pielęgniarki, bo świadczeniodawcy nie są w stanie zapewnić im wynagrodzeń gwarantowanych przez ustawę o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia
  • - Jeśli teraz odejdą pielęgniarki, lekarze, psycholodzy, fizjoterapeuci, to już nie wrócą. Ten kawałek polskiej medycyny przejdzie do historii – mówił dr Maciej Sokołowski
  • Jak podkreślała posłanka Monika Rosa, kryzys w opiece paliatywnej i hospicyjnej jest tu i teraz, i należy natychmiast podjąć działania

Trwają prace nad zmianami. Za długo?

W czwartek sejmowa Podkomisja stała do spraw zdrowia publicznego przyjęła informację na temat stanu opieki długoterminowej i hospicyjnej, podkreślali dramatyczną jej sytuację. 

W imieniu Ministra Zdrowia informację złożyła Dominika Janiszewska-Kajka, zastępca dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia. Przedstawiając obszerny dokument, dotyczący analizy stanu opieki długoterminowej i hospicyjnej, Janiszewska-Kajka podkreślała, że trwają prace zespołu, który powstał przy Ministrze Zdrowia, dotyczące świadczeń gwarantowanych z zakresu świadczeń rodzinnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej.

- W zespole podzieliliśmy zadania na te, które mogą w krótkim czasie zostać rozwiązane przez pana ministra, przy współpracy z instytucjami zaprzyjaźnionymi, przede wszystkim z Narodowego Funduszu Zdrowia i Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, oraz na zadania długofalowe, które będą wymagały od nas jako zespołu opracowania pewnej strategii i przedstawienia ministrowi  rozwiązań. Granicą czasową tych opracowań jest dzień 31 grudnia bieżącego roku – mówiła dyrektor Departamentu Lecznictwa.

Dodała: - Mamy już pewne wnioski, jednak z racji obszerności zagadnień mamy plan przedłużenia czasu funkcjonowania zespołu. Myślę, że pan minister przychyli się do tej prośby, a obecnie przedstawimy panu ministrowi rozwiązania, które będą przedyskutowane ze współpracującymi – NFZ i przede wszystkim z konsultantami krajowymi, wojewódzkimi, a także ekspertami, którzy na co dzień zajmują się tym obszarem świadczeń.

Jak podkreślała dyrektor Janiszewska-Kajka, wypracowywane są rozwiązania dotyczące modelu kompleksowej opieki nad pacjentami wentylowanym mechanicznie, z czym również powiązana jest nowa taryfikacja tych świadczeń.

- Ponieważ termin przekazania kompleksowych materiałów tym zakresie upływa w listopadzie jestem przekonana, że na początku roku te działania zmaterializują. Minister nadał temu wysoki priorytet. Prace zostały przedłużone tylko ze względu na prośby konsultantów i ekspertów, które dotyczyły kompleksowego uregulowania kwestii doraźnych zmian. Efekty tych prac będziemy w stanie przedstawić pod koniec roku – mówiła dyrektor Janiszewska-Kajka.

Jak poinformowała, nakłady na usługi z rodzaju "świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej" systematycznie rosną. Z kwoty 1,875 mln zł 2019 wzrosły do kwoty ponad 3 miliardów zł. Z kolei nakłady na opiekę paliatywną i hospicyjną z poziomu 813 mln zł w 2019 wzrosły do ponad 1 mld zł. Dodatkowo świadczenia gwarantowane z zakresu opieki paliatywnej hospicyjnej zostały umieszczone w planie taryfikacji na 2023

- To jest bardzo dobra wiadomość, zważywszy na to, że dość długo nic w tym obszarze się nie działo. Pan minister zdecydował, żeby umieścić właśnie wśród obszarów, które będą taryfikowane również świadczenia z zakresu opieki paliatywnej i hospicyjnej – podkreślała dyrektor Janiszewska-Kajka.

Rzecznik Praw Pacjenta – wiele negatywnych sygnałów

Jak podkreślał Jakub Adamski, dyrektor Departamentu Strategii i Działań Systemowych Biura RPP, sygnałów w zakresie opieki hospicyjnej i paliatywnej oraz opieki długoterminowej nie jest dużo. W ogólnej liczbie sygnałów kierowanych przez pacjentów do Rzecznika – w opiece paliatywnej i hospicyjnej ok. 400 w ubiegłym roku i podobnie w obecnym, a w opiece długoterminowej – ok. 1000 w roku ubiegłym i w tym roku 660. Są to jednak zgłoszenia bardzo istotne.

- Dotyczą zasadniczo dostępności do świadczeń, najczęściej w szczególności długiego czasu oczekiwania na objęcie opieką domową, zapewnienia lekarza specjalisty i badań diagnostycznych, zastrzeżeń do udzielania świadczeń i jakości opieki, leczenia i pielęgnacji. Pojawiają się też zastrzeżenia inne, związane z organizacją procesu udzielania świadczeń, trudnościami w uzyskaniu informacji o stanie zdrowia, ograniczeniu odwiedzin i kontaktu z bliskimi, a także kwestii pobierania opłat w ZOL. Zastrzeżenia dotyczą również pomocy w przypadku silnego bólu w opiece psychiatrycznej – mówił dyrektor Adamski

Jak mówił dyrektor Adamski, z analizy zgłoszeń pacjentów jako trzy kluczowe kwestie występują: dostępność do świadczeń, wycena świadczeń i brak koordynacji opieki.

Jak zwrócił uwagę, bardzo istotnym jest też problem, że Domy Opieki Społecznej, ze względu na swoją formę prawną, są wyłączone spod kognicji Rzecznika Praw Pacjenta.

- Niestety nie jesteśmy w stanie zapewnić przebywającym w DPS-ach osobom odpowiedniego wsparcia i opieki, mimo tego że są kierowane różnego rodzaju zgłoszenia do RPP, zarówno odnoszące się do jakości, jak i warunków opieki. Wystąpiliśmy z inicjatywą ustawodawczą, starając się o zmianę w ustawie o prawach pacjenta, która miałaby doprowadzić do wyrównania praw tych osób z pacjentami, którzy mają możliwość korzystania z opieki społecznej Rzecznika Praw Pacjenta – mówił dyrektor Adamski.

Problemy przede wszystkim finansowe

Jak podkreślał dr Maciej Sokołowski, wiceprezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej STOMOZ,  najważniejszym problemem  jednostek medycyny paliatywnej są obecnie kwestie finansowe.

- Ceny jednostki rozliczeniowej opieki paliatywnej i hospicyjnej przez lata nie były urealnianie chociażby o wskaźnik inflacji. Oczywiście nie dotyczy to tylko opieki paliatywnej i hospicyjnej, chociaż mam wrażenie, że w naszej branży jest to szczególnie dotkliwe. Ustawa podwyżkowa, w oparciu o zatwierdzoną przez ministra zdrowia rekomendację prezesa AOTMiT z 13 lipca tego roku, mimo zwiększenia wyceny świadczeń, mimo uznania opieki paliatywnej i hospicyjnej za obszar wymagający pilnej interwencji w zakresie zwiększenia poziomu finansowania, niewiele zmieniła. Nadal wzrost wycen jest zbyt niski w stosunku do wzrostu kosztów – podkreślał dr Sokołowski.

Wskazywał, że z opieki paliatywnej, hospicyjnej odchodzą pielęgniarki. Według informacji przekazanej już w kwietniu przez konsultant krajową w dziedzinie pielęgniarstwa opieki paliatywnej już połowa pielęgniarek posiadających specjalizację pielęgniarstwo opieki paliatywnej nie pracuje w żadnej placówce hospicyjnej.

Pielęgniarki po prostu odeszły do innych świadczeniodawców, którzy mogą zaproponować im korzystniejsze warunki.

- Jesteśmy tylko trybikiem w maszynie ochrony zdrowia, niby ważnym, ale zwykle tym, o którym się zapomina. Wydatki na opiekę paliatywną to niecały procent budżetu NFZ. Był COVID, była i jest wojna. Zawsze były pilniejsze sprawy. My nie będziemy strajkować. Jeśli jednak teraz odejdą pielęgniarki, lekarze, psycholodzy, fizjoterapeuci, to już nie wrócą i ten kawałek polskiej medycyny po cichutku przejdzie do historii – podkreślał dr Sokołowski.

"Kryzys jest tu i teraz"

Jak podkreślała posłanka Monika Rosa, kryzys i opiece paliatywnej i hospicyjnej jest tu i teraz i należy natychmiast podjąć działania.

- Na przykładzie hospicjum w Katowicach, jednym z bardzo dużych hospicjów opieki stacjonarnej, ale także domowej powiem, że placówka, aby się w ogóle utrzymać, organizuje dramatyczne zbiórki. Pieniądze z NFZ pokrywają zaledwie 60 proc. kosztów wynagrodzeń, prądu i energii, pożywienia i wszystkiego, co jest potrzebne pacjentom. Jeśli hospicjum tych pieniędzy nie uzbiera, to będzie musiało po prostu odciąć pacjentów od korzystania ze swoich usług – mówiła posłanka Rosa.

Z kolei posłanka Marcelina Zawisza podkreślała niezwykle trudną sytuację pacjentów z terenów wiejskich, którzy praktyczne są wykluczeni z opieki paliatywnej i hospicyjnej.

- Wycena świadczeń nie uwzględnia na przykład dojazdu do pacjenta, często to są duże odległości, do terenu wiejskiego. To powoduje, że takie osoby, wymagające opieki w domu, są po prostu z niej wykluczone – podkreślała posłanka Zawisza.

Iwona Markiewicz, konsultant wojewódzki woj. śląskiego pielęgniarstwa opieki długoterminowej podkreślała, że od 3 sierpnia br. w opiece długoterminowej domowej jest dramatyczna sytuacja.

- Przez wiele lat czekaliśmy na nowe wyceny opieki zarówno domowej jak i stacjonarnej. Wszyscy pokładaliśmy w nich ogromne nadzieje. Okazało się, że jest tragedia. Od 3 sierpnia otrzymuję od świadczeniodawców z woj. śląskiego pisma z prośbą o pomoc. W najtrudniejszej sytuacji znalazły się podmioty zatrudniające pracowników na umowę o pracę. Obowiązuje je ustawa podwyżkowa, a świadczeniodawcy nie są w stanie spełnić jej zapisów. Nie mamy pieniędzy na wypłaty według najniższej grupy szóstej. Za chwilę będzie listopad, a my nie możemy sprostać nałożonym na nas wymaganiom. W województwie śląskim już wpływają wypowiedzenia podmiotów leczniczych. Brakuje kadry i nie będziemy jej mieć, bo ona odpływa do podmiotów, które są w stanie wypłacić odpowiednie wynagrodzenia – mówiła Markiewicz.

Dodała: - Podobnie jest z opiekunami medycznymi. Idą tam, gdzie dostaną lepsze wynagrodzenie. Prosimy o pomoc. Toczy się wiele rozmów, spotkań ale nie poruszamy się ani o krok do przodu - zaalarmowała.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum