W Biłgoraju opracowali plan awaryjny i na wszelki wypadek utworzyli SP ZOZ

Autor: RR/Rynek Zdrowia • • 03 stycznia 2018 05:52

Radni powiatu biłgorajskiego (woj. lubelskie) podjęli uchwałę w sprawie utworzenia Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Biłgoraju. W ten sposób chcą się zabezpieczyć na wypadek, gdyby sąd ogłosił upadłość spółki Arion Szpitale, która dzierżawi od powiatu tamtejszy szpital.

W Biłgoraju na wszelki wypadek utworzyli SP ZOZ - gdyby sąd ogłosił upadłość spółki Arion Szpitale. FOT. PTWP

Uchwała przeszła gładko, długa dyskusja nie była potrzebna. 22 radnych było za jej przyjęciem, jeden się wstrzymał. Radni od dawna mieli krytyczną opinię o działalności szpitala, a poza tym 21 grudnia, po zamknięciu sesji, mieli zaplanowane spotkanie opłatkowe.

- Sesja była krótka, bardzo spokojna. Starosta przedstawił cel uchwały i wyjaśnił, że to decyzja przyszłościowa - gdyby Arion nie realizował świadczeń zdrowotnych - relacjonowała nam obrady jedna z urzędniczek Starostwa Powiatowego.

Plan awaryjny
Plan jest taki: jeśli sąd ogłosi upadłość Arion Szpitale sp. z o.o., wtedy powiat wypowie umowę dzierżawy, przejmie majątek szpitala i przekaże go utworzonemu SP ZOZ. Dzięki temu zachowana będzie ciągłość świadczeń.

Jeszcze przed sesją starosta biłgorajski Kazimierz Paterak ujawnił szczegóły planu: - Będziemy mogli opracować statut i powołać organizatora, czyli dyrektora, który zajmie się przygotowaniem całej jednostki i opracowaniem wniosku o finansowanie szpitala. Następnie należy rozwiązać umowę z Arionem (umowa dzierżawy została zawarta na 25 lat - red.) i ubiegać się o dofinansowanie z NFZ - wyjaśnił w rozmowie z portalem bilgorajska.pl. Dodał, że wszystko powinno zająć ok. pół roku. Podkreślił, że powiat nie może już dłużej czekać np. na moment, gdy spółka będzie w likwidacji.

Do likwidacji Arion Szpitale sp. z o.o. może dojść z dnia na dzień. - Wtedy zostaniemy bez szpitala. Na to sobie nie pozwolimy, bo nie będzie zabezpieczonych usług medycznych. Musimy działać wcześniej - starosta Paterak przekonywał radnych na tyle skutecznie, że bez sprzeciwu powołali SP ZOZ.

Przecieranie szlaku
Nie byłby to pierwszy przypadek ponownego przejęcia placówki przez samorząd. Szlaki przetarł powiat krośnieński. Po ośmiu latach prowadzenia Szpitala w Krośnie Odrzańskim przez spółkę - Grupę Nowy Szpital - lecznica została ponownie przejęta przez samorząd. 13 stycznia 2017 r oficjalnie zaczęła działać spółka samorządowa pn. Zachodnie Centrum Medyczne (utworzona przez powiat krośnieński i miasto Gubin), która została operatorem szpitala.

Zdaniem ówczesnego prezesa ZCM, Wojciecha Włodarskiego, "to chyba pierwszy w naszym kraju projekt odwracania procesu prywatyzacji, a zarazem precedensowy przypadek, kiedy przy zmianie podmiotu zarządzającego doszło do przerwania działalności leczniczej szpitala". Jak zauważył Włodarski, dotychczas w podobnych sytuacjach była jakaś forma kontynuacji czy sukcesji. Tymczasem w Krośnie Odrzańskim miała miejsce ewakuacja pacjentów, a także wypowiedzenie wszystkich umów, m.in. z pracownikami i z NFZ.

Czytaj: Dzierżawa nie wypaliła: jak reaktywują szpital w Krośnie Odrzańskim

Tego właśnie najbardziej bali się w Biłgoraju. Bezpośrednim powodem wyprzedzających działań samorządowców był wniosek o ogłoszenie upadłości Arion Szpitale sp. z o.o. i o zabezpieczenie majątku spółki. Złożył go jeden z członków zarządu skonfliktowany z dwoma innymi wspólnikami. Z uzasadnienia wynika, że przyczyną była zła sytuacja finansowa spółki oraz spór wspólników.

Sąd postanowił
W efekcie Sąd Rejonowy Lublin - Wschód z siedzibą w Świdniku - IX Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych - postanowieniem z 11 grudnia 2017 roku (sygnatura IX GU 502/17) dokonał zabezpieczenia majątku poprzez ustanowienie tymczasowego nadzorcy sądowego. Można oczekiwać, że kolejne decyzje ws. spółki Arion Szpitale zapadną na początku 2018 roku.

Na potrzeby wymiaru sprawiedliwości przeprowadzono również analizę finansową. W jednym z dokumentów przeczytać można: ”Z zestawienia wynika, iż w całym badanym okresie, tj. od 31.12.2013 r. do 30.09.2017 r., wartość zobowiązań pieniężnych ARION Szpitale sp. z o. o. z siedzibą w Lublinie (z wyłączeniem rezerwy na zobowiązania i zobowiązań wobec jednostek powiązanych) przekracza wartość aktywów Spółki. Tym samym zgodnie z domniemaniem wynikającym z art. 11 ust. 5 Prawa upadłościowego występuje stan niewypłacalności Spółki - zobowiązania pieniężne przekraczają wartość majątku”.

Zapytaliśmy w Lubelskim Oddziale Wojewódzkim NFZ, czy płatnik wywiązuje się ze zobowiązań wobec spółki Arion Szpitale, czy nie przyczynił się do jej kłopotów. Małgorzata Bartoszek, rzecznik prasowy Lubelskiego OW NFZ, zapewniła, że współpraca ze szpitalem prowadzona jest na bieżąco.

- Terminowo przekazujemy szpitalowi środki finansowe za świadczenia zdrowotne udzielone w ramach podpisanych umów. Co więcej, w ostatnim czasie Karol Tarkowski, dyrektor Lubelskiego OW NFZ, podpisał z kierownictwem szpitala ugodę pozasądową dotyczącą zapłaty za nadwykonane świadczenia zdrowotne za lata poprzedzające 2017 r. - poinformowała Bartoszek.

Stwierdziła, że do Lubelskiego OW NFZ 18 grudnia wpłynęło pisemne oświadczenie zarządu spółki Arion Szpitale dotyczące dyskusji prowadzonej za pośrednictwem mediów na temat ogłoszenia upadłości. - Z oświadczenia wynika, że wniosek o ogłoszenie upadłości Spółki złożony przez p. Piotra Rucińskiego - wspólnika Spółki - był bezpodstawny, a motywacją do jego zgłoszenia były działania odwetowe z powodu dokonanego odwołania przez pozostałych wspólników Spółki - wyjaśniła.

Dodała, że ”w oświadczeniu wskazano również, że Spółka podejmuje wszelkie starania, aby główna misja - działanie na rzecz zdrowia i życia pacjentów - nie ucierpiała z powodu działań osób już postronnych”.

Konflikt w ostrej fazie
Dla dwóch wspólników spółki Arion Szpitale - Rafała Radwańskiego i Karola Stpiczyńskiego - Piotr Ruciński pozostaje ”osobą postronną”, gdyż jak napisali w oświadczeniu z 11 grudnia 2017 r., został odwołany z zarządu spółki ”z uwagi na ujawnione nieprawidłowości, w tym przede wszystkim ukrywanie wobec innych członków Zarządu dokumentów finansowych dotyczących zobowiązań Spółki”.

Jednocześnie skonfliktowani z Rucińskim wspólnicy złożyli ”zawiadomienia do prokuratury dotyczące m.in. ukrywania lub niszczenia dokumentów, przywłaszczenia mienia Spółki i uniemożliwienia pracy Zarządowi. W sprawach tych toczą się obecnie trzy wielowątkowe postępowania prokuratorskie”.

W każdym razie konflikt jest w ostrej fazie, a postępowania sądowe i prokuratorskie, które mogą go zakończyć, wciąż trwają. Pomijając aspekty prawne, dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że biłgorajski szpital został włączony do ogólnopolskiej sieci szpitali. W świetle prawa SP ZOZ w Biłgoraju byłby zupełnie nowym podmiotem na rynku świadczeń zdrowotnych.

- Liczymy się z tym, że z tego powodu szpital może wypaść z sieci, ale starosta jest po rozmowie z NFZ, który obiecał, że w sytuacji podbramkowej ogłosi konkurs - powiedziała nam urzędniczka Starostwa Powiatowego w Biłgoraju.

Spór wspólników ma konsekwencje także dla innej, utworzonej przez nich spółki - dla Arion Med., która prowadzi z kolei szpital w Gostyninie. W tej sprawie także ustanowiono tymczasowego nadzorcę sądowego, co podobnie jak w przypadku Biłgoraju oznacza odsunięcie dotychczasowych członków zarządu od podejmowania decyzji.

Arion Med i Arion Szpitale prowadzą szpitale w Biłgoraju i Gostyninie, Centrum Medyczne w Łęcznej, pogotowie ratunkowe w Dęblinie i w Rykach oraz Dzienny Dom Opieki Medycznej w Tarnogrodzie.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum