Ustawa refundacyjna: idea dobra, ale wszyscy chcą nowelizacji

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 27 listopada 2012 17:29

Ministerstwo Zdrowia planuje znowelizować w 2013 roku ustawę o refundacji leków. Taką potrzebę od kilku miesięcy sygnalizują przedstawiciele rynku farmaceutycznego, w tym również płatnik. Propozycja nowelizacji ustawy refundacyjnej ma być zaprezentowana wiosną przyszłego roku.

Ustawa refundacyjna: idea dobra, ale wszyscy chcą nowelizacji

Jak przyznaje resort zdrowia, od 2-3 miesięcy trwają spotkania, podczas których następuje wymiana doświadczeń i informacji w tym zakresie. Na początku nowego roku zaplanowane jest spotkanie z przedstawicielami koncernów farmaceutycznych.

- Ustawa refundacyjna uporządkowała wiele obszarów rynku, natomiast diabeł tkwi w szczegółach i o nich rozmawiamy z resortem zdrowia. Minister Igor Radziewicz-Winnicki jest chętny do rozmów, jednak dyskusja nie idzie tak szybko, jakbyśmy sobie tego życzyli. Ustawa wymaga pilnej nowelizacji. Liczymy na szybkie zmiany - stwierdziła Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej Farmacja Polska, podczas konferencji prezentującej raport IMS na temat wpływu ustawy refundacyjnej na sektor farmaceutyczny (Warszawa, 27 listopada br.).

Nie wiadomo, czy zaproponowane zmiany zadowolą środowisko. Na razie wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki studzi nieco zapędy reformatorskie, mówiąc iż chodzi bardziej o zmiany kosmetyczne, nie podważające założeń funkcjonowania systemu, z którego ministerstwo jest zadowolone. 

- To są tak naprawdę zmiany techniczne, które jednak wpływają na jakość funkcjonowania i na relacje pomiędzy podmiotami odpowiedzialnymi, czyli firmami produkującymi i sprzedającymi leki a płatnikiem publicznym. Wydaje się, że ich uściślenie spowodowałoby korzyść zarówno dla pacjentów, jak i dla uczestników rynku - podkreśla wiceminister w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria.

Dobra ustawa, zła interpretacja?
Cezary Śledziewski, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, zwrócił w czasie konferencji uwagę, że negatywne zjawiska to efekt nie tyle samej ustawy, co interpretacji jej przepisów.

- Są pewne obszary, które nie zostały uregulowane ustawą, umożliwiając ministrowi zdrowia kreowanie określonej polityki. Takim obszarem są grupy terapeutyczne. Dotychczas było ponad 800 grup limitowych powstałych w oparciu o tę samą substancję czynną. Obecnie jest ich jedynie około 300. Zawierają leki o różnych substancjach, jeśli posiadają one podobne działanie terapeutyczne i zbliżony mechanizm działania. Mimo że nie zawsze można je stosować wymiennie, znajdują się w jednej grupie cenowej. W większości przypadków ustalone grupy terapeutyczne są niewłaściwe - uważa szef organizacji krajowych producentów leków.

Jego zdaniem, interpretacja przepisów i sposób realizowania ustawy przez urzędników resortu wprowadziły szereg problemów, m.in. w obszarze negocjacji: - Negocjacje z ministerstwem zdrowia, to raczej randka w ciemno. Producent musi zaproponować cenę swojego leku nie znając najważniejszej informacji: jaki będzie limit odpłatności w danej grupie limitowej. Ryzyko rośnie w sytuacji, gdy producent dopiero zaczyna wchodzić na rynek - ocenia prezes Śledziewski, dodając, że w ten sposób zwiększyło się ryzyko dostępu do rynku.

Przypomina także o innym niż zapisany w ustawie sposobie liczenia limitu oraz administracyjnym systemie ustalania cen. Producenci woleliby, aby cena była efektem konkurencji między nimi.

Jednak resort zdrowia uznaje obecną kontrolę nad kształtowaniem cen leków za jedno z osiągnięć wynikających z wprowadzenia ustawy:  - To państwo kreuje politykę lekową, a nie podmioty, które produkują i dostarczają leki - uważa minister Radziewicz-Winnicki.

Na efekty prac dotyczących nowelizacji ustawy refundacyjnej czekają także analitycy tego rynku.

- Obecnie prognozujemy kilkuprocentowy wzrost całego rynku aptecznego - przyznał Michał Pilkiewicz, prezes IMS Healh Poland, dodając, że dopiero nowelizacja i interpretacja przepisów pozwoli oszacować realny rozwój rynku.

Panika zakupowa uratowała rynek
Uczestnicy konferencji zgodnie uznali, że negatywne skutki działania ustawy najdotkliwiej odczuli aptekarze. Według danych IMS, 77 proc. aptek odnotowało mniejsze obroty niż rok wcześniej. Jedną z przyczyn jest spadek marży aptecznej.

- Dotychczasowa średnia marża była na poziomie 22 procent. Spadek o cztery punkty procentowe zbliżył apteki do funkcjonowania na progu opłacalności ekonomicznej - wyjaśnił Michał Pilkiewicz.

Na sytuację aptek wpłynęły także częste (co dwa miesiące) zmiany cen leków na wykazach refundacyjnych i związane z tym przeceny. IMS szacuje wysokość poniesionych z tego tytułu strat przez aptekarzy na 35 mln złotych.

Zaskakującym trendem w tym roku był wzrost liczby aptek. Dopiero w październiku powstało tzw. saldo ujemne - liczba zamkniętych aptek przewyższyła liczbę nowo powstałych.

- Przewidywaliśmy bankructwo około 1000 aptek. Od początku roku swoją działalność zamknęło około 700. Jednak w to miejsce powstawały nowe - mówił Pilkiewicz.

Szef IMS tłumaczy wzrost liczby aptek m.in. efektem paniki zakupowej w grudniu 2011 roku.

- Zwiększone zakupy leków przez pacjentów pod koniec roku 2011 przyniosły aptekarzom ponad 250 mln zł czystego przychodu. Te pieniądze pozwoliły im przetrwać do obecnego sezonu. Drugim czynnikiem jest przyjęcie strategii "ucieczki do przodu". Zamykane są głównie apteki indywidualne, w których przeważała sprzedaż leków refundowanych lub źle zarządzane sieci aptek. W to miejsce powstają punkty otwierane przez sieci. Ustawa, która miała służyć idei "apteki dla aptekarza", w efekcie wzmocniła "sieciówki". Te uciekają do przodu, otwierając kolejne apteki, by przetrwać na rynku.

Zapytany przez PAP o krytyczną ocenę wpływu ustawy na rynek farmaceutyczny przez branżę, wiceminister zdrowia Sławomir Neumann ocenił, że raport jest w dużej mierze napisany na zlecenie firm farmaceutycznych, które musiały obniżyć ceny leków: - W związku z tym nie dziwię się, że nie są zadowolone z funkcjonowania tej ustawy. Ustawa jest zła, bo firmy mniej zarabiają.

IMS: rynek w liczbach
- w ciągu minionych dziewięciu miesięcy 2012 roku NFZ wydał na refundację leków o 1,4 mld zł mniej niż na refundację w tym samym okresie roku poprzedniego;

- 500 mln zł - wartość leków refundowanych, które zostały zakupione ze 100 procentową odpłatnością pacjentów po 9 miesiącach 2012 roku (prognoza roczna - ponad 650 mln zł);

- rynek leków dostępnych na receptę w aptece zmniejszy się o 2,7 mld zł, głównie z powodu dużego spadku ilościowego na poziomie 14 procent;

- zwiększył się poziom współpłacenia pacjentów za 4440 leków, które były refundowane w 2011 roku, z 34 do blisko 38 procent;

- lekarze zwiększyli o 22 proc. liczbę recept wypisywanych na leki nie objęte refundacją;

- efektem działania ustawy jest obniżenie o 5,7 proc. średnich realnych cen detalicznych leków refundowanych obecnych na wykazach, obniżenie o 3,8 proc. cen leków recepturowych nierefundowanych, wzrost o 6,3 proc. cen detalicznych na leki OTC.

Konsekwencje zmian
Jak podkreślił Michał Pilkiewicz, prezes IMS Healh Poland, sama idea ustawy jest dobra, jednak przepisy wymagają nowelizacji ze względu na nieprecyzyjność niektórych zapisów i brak jasnej interpretacji.

- Paradoksem ustawy jest to, że obniżyła ona średnie ceny leków, ale równocześnie zmniejszyła dostęp pacjentów do leków refundowanych oraz zwiększyła poziom współpłacenia pacjentów - zaznaczył.

Wyjaśnił, że w porównaniu z 2011 r. zmniejszyła się o blisko 1,4 tys. liczba leków podlegających refundacji, dostępnych dla pacjentów ze zniżką. O ponad 6 proc. wzrosły natomiast ceny produktów dostępnych bez recepty, aby zrównoważyć straty producentów i aptek na spadku sprzedaży leków refundowanych.

Mówił ponadto o mniejszej dostępności leków dla pacjentów. Jego zdaniem wynika to m.in. z tego, że apteki i hurtownie ograniczają poziom zapasów leków, bo obawiają się obniżek cen leków co dwa miesiące.

Pilkiewicz zwrócił także uwagę, że w związku z nieprecyzyjnością nowych przepisów oraz w obawie przed karami lekarze w istotny sposób zmienili swoje zachowania odnośnie wypisywania recept - np. o 22 proc. zwiększyli liczbę recept wypisanych na leki nieobjęte refundacją.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum