Ustawa "203" wiecznie żywa: szpitale wciąż walczą o pieniądze

Autor: Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia • • 04 marca 2010 06:30

Tzw. ustawa "203" będzie obchodziła w tym roku okrągłe dziesięciolecie swego istnienia. Niezbyt szczęśliwe rozwiązanie ustawowe, zapewniające pracownikom ochrony zdrowia podwyżki w wysokości 203 zł i nie wskazujące ich płatnika, nadal przysparza problemów. Jak informuje portal rynekzdrowia.pl Centrala NFZ, w końcu ub. r. jeszcze 77 szpitali procesowało się z Funduszem o wypłatę tych środków.

Roszczenia w stosunku do NFZ z tytułu „203” wynosiły na koniec 2009 r. ponad 386 mln zł. Najwięcej placówek, bo aż 20, sądzi się w tej sprawie z Funduszem na Mazowszu. W tym województwie kwota roszczeń jest także największa i wynosi ponad 112 mln zł. Problem zniknął natomiast w województwach: lubuskim, opolskim i podkarpackim, gdzie nie ma już roszczeń z tytułu „203”.

– Takie sprawy ciągną się latami. W województwie mazowieckim jest ich najwięcej prawdopodobnie dlatego, że mamy bardzo dużo szpitali. Jest ich ponad 100 – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Wanda Pawłowicz, rzecznik Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.

Wiele spraw pozostaje nierozstrzygniętych również w Wielkopolsce. Tam o pieniądze upomina się jeszcze 17 lecznic. Kwota roszczeń wynosi tu w sumie blisko 80 mln zł.

Kolejka do rezerwy

Następnie plasują się województwa: kujawsko-pomorskie (6 spraw na kwotę ponad 67 mln zł), dolnośląskie (6 spraw na kwotę ponad 36 mln zł), lubelskie (5 spraw na kwotę ponad 10 mln zł), śląskie (4 sprawy na kwotę ponad 10 mln zł), podkarpackie (3 sprawy na ponad 13 mln zł), warmińsko-mazurskie (3 sprawy na ponad 12 mln zł), zachodniopomorskie (3 sprawy na prawie 11 mln zł), łódzkie (2 sprawy na prawie 14 mln zł), świętokrzyskie (2 sprawy na ok. 2 mln zł) i pomorskie (1 sprawa na prawie 7 mln zł).

NFZ nie ujawnia, które szpitale nadal procesują się z nim o pieniądze z ustawy „203”. Przyznaje jednak, że jest to pokaźna pozycja w rezerwie  przeznaczonej na zobowiązania wynikające z postępowań sądowych.

Jak informuje portal rynekzdrowia.pl Magdalena Stawarska z biura prasowego Centrali NFZ, w 2010 r. wspomnianą rezerwę zaplanowano na poziomie 200 219 tys. zł. Okazuje się, że to i tak mniej,  niż wynosiła ona w 2009 r. (257 866 tys. zł). Rezerwa w Centrali wykorzystywana jest przez oddziały NFZ, które same nie tworzą rezerw na zobowiązania wynikające z postępowań sądowych.

TK orzekł, Fundusz zapłaci

Przypomnijmy: ustawa „203” czyli ustawa o zmianie ustawy o negocjacyjnym systemie kształtowania przyrostu przeciętnych wynagrodzeń u przedsiębiorców oraz o zmianie niektórych ustaw i ustawy o ZOZ została uchwalona przez Sejm w 2000 r.

Akt prawny zakładał przyznanie pracownikom publicznych zakładów opieki zdrowotnej zatrudniającym powyżej 50 osób podwyżek w wysokości 203 zł w 2001 r. i 171 zł w roku następnym.

Ustawodawca nie podał jednak źródeł finansowania podwyżki. Spowodowało to sytuację, w której szpitale musiały wypłacić pieniądze z własnego budżetu, co skutkowało poważnym zwiększeniem zadłużenia. Część placówek nie zapłaciła pracownikom podwyżki, jeszcze inne wypłaciły tylko jej część.

W końcu ustawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że ustawa „203” jest zgodna z konstytucją. Jako podmiot, który miał odpowiadać za finansowanie podwyżki razem ze szpitalami, Trybunał wskazał NFZ. Od tej pory szpitale procesują się z płatnikiem.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum