Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych - czy będą powstawały?

Autor: GUBAŁA Katarzyna • Źródło: Katarzyna Rożko/Rynek Zdrowia   • 27 września 2013 06:29

Przepisy art. 11 ustawy z dnia 14 czerwca 2012 r. o zmianie ustawy o działalności leczniczej odsunęły w czasie wykonanie przez szpitale obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia z tytułu zdarzeń medycznych. Spowodowało to zamrożenie inicjatyw powołania medycznych Towarzystw Ubezpieczeń Wzajemnych. Jednak, gdy jedni czekają na termin wejścia obowiązku, inni mówią: to, że ubezpieczenie od zdarzeń medycznych nie jest obowiązkowe, nie znaczy że nie jest potrzebne.

Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych - czy będą powstawały?
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Jak poinformował Krzysztof Bąk, rzecznik resortu zdrowia, obecnie trwają analizy w zakresie zasadności utrzymania terminu 31 grudnia 2013 r., jako ograniczającego fakultatywność dodatkowego ubezpieczenia szpitala od zdarzeń medycznych. Jak już pisaliśmy, niewykluczone, że termin wykupienia przez szpitale tego ubezpieczenia znów zostanie przesunięty.

Projekty trafiły do zamrażarki
W 2012 r. właściciele szpitali w różnych regionach Polski, mając w perspektywie koszty składek OC i od zdarzeń medycznych sięgające kilkuset tysięcy złotych rocznie, żywo rozważali tworzenie Towarzystw Ubezpieczeń Wzajemnych. Ostatecznie z obowiązku dodatkowego ubezpieczenia Ministerstwo Zdrowia się wtedy wycofało.

Aktualnie, pomimo że wojewódzkie komisje orzekające o zdarzeniach medycznych już w 60 przypadkach przyznały rację poszkodowanym - ubezpieczenie to ma jedynie 30 szpitali, a w kraju nie ma żadnego medycznego TUW.

Możliwość powołania TUW na początku 2012 r. rozważali m.in. członkowie Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych (OSSP). Do Towarzystwa mogłoby przystąpić nawet ok. 200 szpitali.

- Wiceminister Sławomir Neumann właśnie podał, że rząd pracuje obecnie nad projektem przesunięcia terminu wejścia obowiązkowego ubezpieczenia o dwa lata albo więcej. Nie jest to więc moment do podejmowania tego typu inicjatyw. Co nie znaczy, że nie jesteśmy gotowi. Mamy chętnych, dokumentację, warunki finansowania, czekamy na ustalenia Ministerstwa Zdrowia - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Andrzej Sokołowski, prezes OSSP.

O wspólnej inicjatywie w tym zakresie myśleli w 2012 r. starostowie i dyrektorzy szpitali z województw opolskiego, śląskiego i dolnośląskiego. Jak wyjaśnia Maciej Sonik, starosta krapkowicki, powiaty nie mogą partycypować w kosztach przygotowania dokumentacji potrzebnej do stworzenia TUW, gdyż nie jest to zadanie własne powiatów, szczególnie tam, gdzie funkcjonują szpitale spółki, chciały jednak promować ideę.

- W marcu zeszłego roku zorganizowaliśmy spotkanie, podczas którego wyjaśnialiśmy m.in. na czym polega TUW. Temat wzbudził spore zainteresowanie. Wiem, że szpitale przesłały deklaracje uczestnictwa w TUW powoływanym przez OSSP - wspomina Maciej Sonik, starosta krapkowicki.

Warto, nie warto... 
Wskazuje, że jeżeli Stowarzyszenie dalej będzie gotowe założyć TUW, a ubezpieczenie od zdarzeń medycznych będzie obowiązkowe - warto dołączyć do inicjatywy. W przypadku szpitala krapkowickiego, kwota jaką płaci on za samą roczną składkę OC to 60 tys. zł. Wraz z ubezpieczeniem od zdarzeń medycznych kwota wyniosłaby 300 tys. zł rocznie.

- W przypadku przystąpienia do TUW, nawet gdyby w pierwszym roku zapłacić stawkę 300 tys. zł jako członek Towarzystwa, to w następnym roku składka wyniosłaby 120 tys. zł. Można założyć, że w pierwszym roku wypłata świadczeń z tytułu zdarzeń medycznych będzie mała, a rosnąć będzie dopiero z czasem - mówi starosta krapkowicki.

W jego opinii, wiele sygnałów wskazuje jednak, że obecnie ubezpieczenie od zdarzeń medycznych nie okazało się konieczne, gdyż każdy szpital jest w stanie z własnych pieniędzy wypłacić jedno, dwa odszkodowania bez utraty płynności finansowej.

- Należy jednak wziąć pod uwagę, że będzie wzrastała wiedza pacjentów co do możliwości uzyskania odszkodowania, więc ich kwoty będą rosły. Z drugiej strony rośnie przekonanie personelu i zarządzających szpitalami, żeby trzeba wprowadzać środki zapobiegające najczęstszym zdarzeniom medycznym - rozważa Maciej Sonik.

Tam negocjują z inwestorem
Dr Krystyna Backiel, specjalista rynku ubezpieczeń, która pracuje nad powołaniem przez samorząd województwa podlaskiego Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych informuje, że na Podlasiu prace nad TUW są najbardziej zaawansowane w skali Polski.

Opracowane są plany finansowe na okres trzyletni, wyliczone wskaźniki szkodowości dla wszystkich szpitali przystępujących do TUW, oszacowane poziomy składek dla ryzyk ubezpieczeniowych, które będą obsługiwane przez TUW. Gotowe są też kalkulacje kosztowe związane z utworzeniem i funkcjonowaniem Towarzystwa.

- Mamy przygotowaną strukturę organizacyjną z uwzględnieniem procesu akwizycji i likwidacji szkód, kapitał własny zadeklarowany przez szpitale, które będą założycielami i członkami Towarzystwa, gotowy jest już Statut Podlaskiego TUW. Pozostało nam jedynie przygotować dokumenty formalno-prawne i księgowe poszczególnych założycieli - wylicza dr Backiel.

Informuje też, że projekt jest w tej chwili na etapie negocjowania warunków współpracy pomiędzy urzędem marszałkowskim i inwestorem, który skłonny jest wyłożyć brakującą część kapitału założycielskiego na realizację tego projektu.

- Idea powołania TUW spotkała się z dużym zainteresowaniem ze strony podlaskich szpitali. Zgłosiło się 31 szpitali, o różnym statusie własnościowym, nie tylko szpitale wojewódzkie. Nie zgromadziliśmy jednak odpowiedniego kapitału wymaganego ustawą - uzależnionego od rodzaju ryzyk, które obsługiwałby TUW, stąd potrzebne jest dokapitalizowanie Towarzystwa - wyjaśnia dr Backiel.

Jeden za wszystkich - wszyscy za jednego
Specjalista zwraca uwagę, że zgodnie z zapisami ustawy o działalności ubezpieczeniowej, TUW powinny być zakładane przez jednostki, które co do zasady będą jednocześnie członkami TUW i które będą ubezpieczać się w powołanym przez siebie Towarzystwie - na zasadzie wzajemności ("jeden za wszystkich - wszyscy za jednego").

Utworzenie TUW wbrew pozorom nie jest kwestią łatwą. Jak wskazuje ekspert, ustawodawca w tym zakresie narzuca wiele wymagań, które ograniczają w sposób naturalny ilość tworzących się TUW w Polsce.

Zgodnie z zapisami ustawy o działalności ubezpieczeniowej TUW powinny być zawierane przez małe grupy zawodowe, branżowe czy jednostki regionalne bądź lokalne. Na przeszkodzie stoją jednak zapisy ustawy, głównie sprowadzające się do wielkości kapitału zakładowego, który bardzo często jest jedyną barierą uniemożliwiającą powstanie takiego Towarzystwa - wyjaśnia nam Krystyna Backiel.

Zwraca też uwagę, że na chętnych do założenia TUW czeka olbrzymi trud związany ze zgromadzeniem specjalistycznej dokumentacji ubezpieczeniowej i księgowej - specyficznej dla ubezpieczeń.

- Bez wszechstronnego doświadczenia zawodowego w dużej firmie ubezpieczeniowej nie jest możliwe przygotowanie wielu procesów operacyjnych, bieżącej obsługi ubezpieczeniowej oraz likwidacji szkód, ewidencji systemowej, zasad SLA w oparciu o wymogi prawne, również te, które wynikają z regulacji unijnych - mówi dr Backiel.

W jej opinii, procesem tworzenia TUW powinna zajmować się osoba, która ma duże doświadczenie pracy w firmie ubezpieczeniowej, praktyk w tej branży.

W Wielkopolsce to zrobią?
O inicjatywie powołania Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych informowała spółka "Szpitale Wielkopolski". Jak przekazał portalowi rynekzdrowia.pl Jakub Jędrzejewski, wiceprezes spółki, aktualnie trwa przygotowywanie wniosku do Komisji Nadzoru Finansowego o uzyskanie zezwolenia na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej w formie TUW.

W lipcu Sejmik Województwa Wielkopolskiego zgodził się na przystąpienie do tworzonego Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych "Szpitale Wielkopolski" 19 szpitali i lecznic, dla których samorząd jest organem założycielskim.

Szpitale, które przystąpią do TUW zadeklarowały wpłatę ponad 5,6 mln zł kapitału zakładowego, który będzie uzupełniony o 700 tys. zł pochodzących z budżetu spółki "Szpitale Wielkopolski". Składki ubezpieczeniowe płacone przez szpitale - jak wyliczano - mogą być niższe nawet o prawie 40 proc. od tych jakie proponowało im PZU.

Wielkopolski TUW miał powstać do końca roku, tak, aby pierwsze polisy Towarzystwo mogło wydawać od 1 stycznia 2014 r., ale należy wziąć pod uwagę, że uzyskiwanie zezwolenia przed Komisją Nadzoru Finansowego, ze względu skomplikowaną materię, może potrwać kilka miesięcy.

W opinii Jakuba Jędrzejewskiego, kolejne przesunięcie obowiązku ubezpieczenia od zdarzeń medycznych będzie błędem.

- Jedna rzecz to obowiązek ubezpieczenia, a druga to roszczenia pacjentów. W Wielkopolsce mamy już pierwsze orzeczenia komisji ds. zdarzeń medycznych korzystne dla pacjentów. Szpital, który nie ma tego ubezpieczenia, wypłaca roszczenie ze środków własnych, w niektórych przypadkach może to zrujnować lecznice. To, że ubezpieczenie nie jest obowiązkowe, nie znaczy, że nie jest potrzebne. Lepiej spać spokojnie - podkreśla wiceprezes spółki "Szpitale Wielkopolski".

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze