Szumowski: nie jest możliwe wyznaczenie kwoty na podwyżki dla fizjoterapeutów

Autor: PAP, RR/Rynek Zdrowia • • 08 maja 2019 17:19

Minister zdrowia Łukasz Szumowski powiedział w środę (8 maja) dziennikarzom w Białymstoku, że w maju będą się odbywać kolejne spotkania z fizjoterapeutami, którzy domagają się podwyżek płac.

Szumowski: nie jest możliwe wyznaczenie kwoty na podwyżki dla fizjoterapeutów
Fot. Piotr Waniorek/Żelazna Studio

- Na pewno będziemy się w maju spotykać na kolejnym spotkaniu i w zespole trójstronnym - zapewnił minister podczas briefingu prasowego na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku, gdzie wziął udział w debacie z cyklu "Wszystko dla zdrowia".

Minister nie podał konkretnych terminów. Mówił, że spotkania z fizjoterapeutami o płacach, ale też o tym, jak dalej ma funkcjonować ten zawód odbyły się już wielokrotnie.

Przypomnijmy, że przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii Tomasz Dybek mówił, że fizjoterapeuci mają pięć postulatów: godne płace, szkolenia, adekwatne wyceny świadczeń fizjoterapeutycznych, lepszy dostęp pacjenta do fizjoterapeuty i poprawa wynagrodzeń.

Dybek zaznaczył, że we wtorek (7 maja) 5 tys. fizjoterapeutów z 450 placówek oddało krew w ramach akcji "Fizjoterapeuci-pacjentom". - Robimy to dla pacjentów - zastrzegł. Jednocześnie podkreślił, że wszyscy, którzy oddali krew, skorzystają z możliwości wzięcia przysługującego po oddaniu krwi jednego dnia urlopu. Poinformował też o rozpoczęciu przez fizjoterapeutów tzw. strajku włoskiego i zapowiedział, że pod koniec maja protestujący rozpoczną głodówkę.

Czytaj: Fizjoterapeuci oddali krew w ramach protestu. Teraz strajk włoski, wkrótce głodówka

Minister zdrowia na spotkaniu z dziennikarzami w Białymstoku odniósł się do tej sytuacji.

- Postulat środowiska jest też taki, żeby bardziej uwolnić ten zawód, bardziej docenić odpowiedzialność. Nie tylko fizjoterapeuta powinien być wykonawcą pewnych zaleceń, ale też prowadzić samodzielnie proces terapeutyczny u pacjenta, zgodnie ze swoją wiedzą i kompetencjami - mówił minister. - Rozmawiamy z fizjoterapeutami - dodał.

Minister: nie jest możliwe wyznaczenie kwoty na podwyżki
Minister przypomniał, że fizjoterapeuci stanowią grupę ok. 4,7 tys. osób z ok. 27 tys. innych pracowników, techników i diagnostów w systemie ochrony zdrowia w Polsce.

Pytany wprost, czy możliwe jest wyznaczenie kwoty na podwyżki dla fizjoterapeutów, powiedział, że nie jest to możliwe. - Wśród tych 27 tys. techników i innych zawodów większość jest nieuregulowana prawnie, w związku z tym nie ma np. numeru prawa wykonywania zawodu. Oczywiście fizjoterapeuci mają swoją ustawę, ale tak jak powiedziałem, to jest część tej dużej grupy, z którą rozmawiamy. Oni wszyscy są niezwykle istotni - zapewnił Szumowski.

Minister zaznaczył, że to, co może robić ministerstwo, to "poprawiać finanse" z wyraźnym określeniem, wskazaniem, że dotyczy to tzw. zawodów nieregulowanych. Ocenił, że "faktycznie" potrzebują one wsparcia.

Wcześniej Szumowski wyjaśniał, że szpitale otrzymały podwyżki ryczałtu i dyrektorzy placówek mogą zastanowić się nad przekazaniem część środków na podwyżki dla pracowników. - Kolejne zwiększanie wycen, zwiększanie ryczałtów, będzie od 1 lipca - zapowiedział szef resortu zdrowia.

Dopytywany w Białymstoku, czy to od dyrektorów szpitali zależy, czy fizjoterapeuci dostaną podwyżki, odpowiedział jedynie, że to dyrektor danej jednostki jest "bezpośrednim pracodawcą" tych osób.

Niedługo projekt ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty
Szumowski pytany był także o to, czy docierają do ministerstwa głosy o innych planowanych protestach płacowych, także ze strony lekarzy. Odpowiedział, że - jak to określił - "niedługo" będzie chciał zaprezentować i przedstawić do konsultacji społecznych projekt ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty.

- Ona (ustawa-PAP) w sposób istotny dotyka sposobu wykonywania zawodu lekarza i lekarza dentysty, upraszcza system specjalizacji. Myślę, że poprawia również taką logikę uczciwą prowadzenia egzaminów, gdzie uważam, że wszystkie pytania powinny być jawne - mówił Szumowski.

Minister oceniał, że system ochrony zdrowia wymaga zmian ewolucyjnych, a nie rewolucji. Mówił, że przeznaczenie w ostatnim czasie 680 mln zł na podniesienie wycen świadczeń internistycznych i chirurgicznych, wprowadzenie nielimitowanych badań tomografii czy rezonansu magnetycznego "na pewno poprawiło sytuację".

- Trzeba sobie uświadomić, że sytuacja kadr w Polsce została tak przez całe lata zaprzepaszczona, że teraz te decyzje o transferach finansowych na warunki płacy i pracy, to nie jest poprawa komfortu czyjegoś. To jest trochę być albo nie być polskiego systemu ochrony zdrowia za lat 10 - mówił Szumowski.

Minister mówił, że kształci się więcej lekarzy w Polsce, bo ich brakuje, w ostatnim roku także 100 proc. pielęgniarek kończących kształcenie odebrało też prawo wykonywania zawodu, co "nie poprawi od razu" sytuacji, ale trzeba to kontynuować. - Pewnych elementów samymi pieniędzmi nie da się załatwić - dodał.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum