Szpitale tymczasowe kończą działalność. Co będzie z ich personelem?

Autor: oprac. WOK • Źródło: Gazeta.pl, Rynek Zdrowia04 czerwca 2021 17:48

Kolejne szpitale tymczasowe kończą działalność - m.in. w Krakowie, Katowicach, Kielcach i Krynicy-Zdrój, Łodzi. Ich personel powinien wrócić do swoich macierzystych placówek.

Szpitale tymczasowe kończą działalność. Co będzie z ich personelem?
Szpital tymczasowy w Katowicach opuścili już ostatni pacjenci; FOT. Shutterstock
  • Szpitale tymczasowe jeden po drugim kończą swoją działalność
  • Teraz coraz zaczynają pojawiać się pytania o przyszłość personelu tymczasowych placówek
  • Gdy szpital przestanie działać będą mnie czekały dwa tygodnie przymusowego urlopu bezpłatnego - mówi pielęgniarka ze szpitala tymczasowego w Łodzi

W poniedziałek (31 maja) ostatnich sześciu tzw. ozdrowieńców opuściło szpital tymczasowy w Expo w Krakowie. Do 15 lipca obiekt będzie przywrócony do stanu pierwotnego i jesienią zacznie pełnić dawne funkcje. W wydzielonej części wciąż będą prowadzone szczepienia.

Do pracy powołał wojewoda

Od 1 czerwca nie ma już także pacjentów w szpitalu, który powstał w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. Trwa tam demontaż zgromadzonego sprzętu medycznego. Wojewoda śląski zapewnienia jednak, że wyposażenie pozostanie w regionie. Całkowita likwidacja szpitala ma potrwać do końca czerwca. Szpital w katowickim MCK działał od 1 grudnia 2020 r. W tym czasie trafiło do niego ponad 1,3 tys. chorych, około 300 z nich wymagało podłączenia do respiratorów.

Ostatni pacjent opuścił również w poniedziałek Świętokrzyski Szpital Tymczasowy w Tragach Kielce. Placówka po ponad dwóch miesiącach zakończyła działalność. W tym czasie hospitalizowano w niej ponad 200 osób.

Teraz coraz pojawiać pytania o przyszłość personelu tymczasowych placówek, które właśnie kończą działalność.

W szpitalu tymczasowym w hali Expo w Łodzi zostało tylko trzech pacjentów. Wioletta Mikulska, pielęgniarka ze szpitala w Sieradzu pracowała wcześniej w szpitalu w Sieradzu. - Do pracy w szpitalu tymczasowym w Łodzi zostałam powołana przez wojewodę łódzkiego. Nie dyskutowałam, nie kwestionowałam tej decyzji. Wiedziałam, że potrzebna jest każda para rąk, więc zostawiłam pracę, rodzinę i przyjechałam tutaj - opowiada.

Bez okresu wypowiedzenia

O tym, że szpitale w Łodzi i regionie mają coraz mniej pacjentów covidowych, mówi się od jakiegoś czasu. Także szpital tymczasowy w hali Expo przestał przyjmować chorych z koronawirusem.

- Spodziewaliśmy się zatem, że nasze umowy zostaną rozwiązane, a wojewoda - który wcześniej nas powoływał do pracy - wyda decyzję odwoławczą, dzięki której będziemy mogły powrócić do pracy w jednostkach macierzystych - przyznaje Wioletta Mikulska.

Tak się jednak nie stało. Pielęgniarki - jak opowiada Wyborczej pani Wioletta - otrzymały do podpisu rozwiązanie umowy za porozumieniem stron: - A gdy podpisywałyśmy umowę, rozpoczynając pracę w szpitalu tymczasowym, była w niej informacja, że mamy dwutygodniowy okres wypowiedzenia. Teraz tego okresu wypowiedzenia nie ma. 

Urząd zapewnia, że pomoże

Pielęgniarka tłumaczy, że w jej przypadku oznacza to, że gdy szpital przestanie działać - czyli po 10 czerwca - będą ją czekały dwa tygodnie przymusowego urlopu bezpłatnego.

- Bo po powołaniu przez wojewodę musiałam, na zaplanowany czas delegacji, wziąć w swoim szpitalu urlop bezpłatny. Mam pójść do swojego pracodawcy i prosić go, żeby przyjął mnie przed czasem? - pyta rozżalona.

- Zapewniam, że pielęgniarki ze szpitala tymczasowego nie zostaną pozostawione bez wsparcia. Mamy jeszcze czas, aby rozwiązać tę sytuację tak, żeby żaden z pracowników tej placówki nie czuł się poszkodowany. Jesteśmy im bardzo wdzięczni za pracę i wsparcie. Należą im się wyrazy szacunku - podkreśla w rozmowie z Gazetą Wyborczą Jolanta Kowalik-Gęsiak, dyrektorka wydziału zdrowia w Urzędzie Wojewódzkim w Łodzi.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum