Szpitale szukają oszczędności. Zakaz ładowania telefonu to łamanie praw pacjenta?

Autor: oprac. JKB • Źródło: prawo.pl, Rynek Zdrowia04 listopada 2022 14:30

Szpitale mają być chronione jako tzw. podmioty wrażliwe przed skokiem cen energii dzięki tarczy, ale nawet ten pomysł nie wystarcza. Placówki wciąż szukają oszczędności m.in. poprzez wyłączenie zewnętrznego oświetlenia i telewizorów na salach szpitalnych. Jak przypomina prawo.pl, podobne cięcie kosztów ma jednak swoje granice.

Szpitale szukają oszczędności. Zakaz ładowania telefonu to łamanie praw pacjenta?
Szpital nie może zabronić pacjentom korzystania z gniazdek elektrycznych. Fot. AdobeStock
  • Zgodnie z ustawą o środkach nadzwyczajnych mających na celu ograniczenie cen energii eklektycznej oraz wsparciu niektórych odbiorców w 2023 roku, maksymalna cena energii m.in. dla szpitali wyniesie 785 zł za MWh
  • Jednak sama tarcza nie wystarczy – szpitale wciąż szukają rozwiązań, które przynajmniej częściowo zabezpieczyłyby przed wzrostem rachunków za prąd, o czym przypomina prawo.pl
  • Zarządzający placówkami oszczędzają na wiele sposobów, np. wyłączają zewnętrzne oświetlenie czy też telewizory na salach
  • Jednym z pomysłów jest m.in. zminimalizowanie korzystania z gniazdek elektrycznych przez pacjentów, ale to ogranicza już prawa pacjentów – podkreśla portal

Oszczędności szpitali na prądzie

Przypomnijmy: zgodnie z ustawą o środkach nadzwyczajnych mających na celu ograniczenie cen energii eklektycznej oraz wsparciu niektórych odbiorców w 2023 roku, maksymalna cena energii m.in. dla szpitali wyniesie 785 zł za MWh.

Jednak mimo tego zabezpieczenia, szpitale nadal zmuszone są do poszukiwania oszczędności. Jak wyjaśnia w rozmowie z prawo.pl Władysław Perchaluk, prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego, członek zespołu doradców senackiej Komisji Zdrowia, placówki korzystają z różnych pomysłów obniżających rachunki za prąd.

Mimo rządowej pomocy szpitale muszą zmierzyć się z ;podwyżką od 50 do 130 procent w stosunku do cen, według których placówki rozliczały się przed problemami na rynku energii. Oprócz tego szpitale zmagają się także z rosnącym kryzysem spowodowanym ustawą podwyżkową. Tym samym oznacza to, że placówki poszukują rozwiązań na szereg sposobów.

- Wyłączają zewnętrzne oświetlenie i angażują personel do tego, by pilnował czy na salach nie pali się niepotrzebnie światło – powiedział Perchaluk w rozmowie z prawo.pl.

Co więcej, zarządzający placówkami wyłączają nawet telewizory w salach chorych, a jak wskazał rozmówca, personel sugeruje pacjentom, by ładowali telefony w domach.

Prawa pacjenta a oszczędności szpitali

Pomysł z ograniczaniem dostępu pacjentów do gniazdek elektrycznych jest wbrew prawu, o czym przypomina Justyna Król-Całkowska, kierownik Katedry Prawa Międzynarodowego i Europejskiego, prof. Uczelni Łazarskiego w Warszawie w rozmowie z prawo.pl. Prawniczka wskazuje, że pacjentowi w szpitalu nie można ograniczać dostępu do ładowania telefonu, ponieważ służy on zaspokojeniu podstawowych potrzeb związanych z kontaktem z bliskimi osobami.

Podobna sytuacja dotyczy także korzystania z urządzeń potrzebnych do codziennego funkcjonowania, np. suszarki czy golarki. Zupełnie inaczej przedstawia się sprawa z dostępem do mediów.

- Korzystanie z mediów, w tym na przykład oglądanie telewizji, nie jest prawem pacjenta. Szpital może zdecydować, że nie daje pacjentom możliwości korzystania z tego benefitu – wyjaśniła prawniczka portalowi.

Na tym nie koniec, bowiem Rzecznik Praw Pacjenta przypomniał, że placówki, które finansują świadczenia z NFZ nie mogą pobierać od pacjentów opłat za korzystanie z energii w szpitalu, w tym m.in. za ładowanie telefonu.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum