Szpitale powiatowe z problemami. "Podwyższono wyceny procedur, a jednocześnie zabrano środki na finansowanie podwyżek"

Autor: KM • Źródło: TVN24/Rynek Zdrowia29 sierpnia 2022 06:10

- Zanim wypłaciliśmy pierwszą złotówkę wynikającą z decyzji rządu, już wiemy, że brakuje nam około 660 tys. złotych miesięcznie - mówi wiceprezes szpitala powiatowego w Puszczykowie. Dodaje, że z jednej strony szpital dostał pieniądze, z drugiej - placówce odebrano pewną kwotę z części przeznaczanej na wcześniejsze podwyżki.

Szpitale powiatowe z problemami. "Podwyższono wyceny procedur, a jednocześnie zabrano środki na finansowanie podwyżek"
Problemy zgłosiło 145 spośród 195 szpitali powiatowych. Fot. PTWP
  • Jak poinformował w piątek TVN24, dyrektorzy szpitali spotkali się z samorządowcami w sprawie podwyżek w ochronie zdrowia
  • Skąd szpitale wezmą pieniądze na, między innymi, obiecane przez rząd podwyżki dla pracowników i na rachunki za ogrzewanie?
  • Jak wynika z wypowiedzi wiceprezesa szpitala w Puszczykowie Piotra Reitera, z jednej strony te pieniądze są dokładane, z drugiej - zabierane

Szpital powiatowy i finansowe rozterki. Pieniądze przekazano, a jednocześnie zabrano część innych

Jak przypomniał TVN24, podwyżki wynagrodzeń były zagwarantowane ustawą. Zgodnie z zapewnieniami o nowych pieniądzach i lepszych kontraktach - one, jak podkreślono, nominalnie są lepsze. Jednak są przypadki, gdzie to, co szpitale muszą realizować różni się od tego, co dostają w ramach nowych kontraktów i podpisywanych aneksów.

Wiceprezes powiatowego Szpitala w Puszczykowie im. Prof. S. T. Dąbrowskiego S.A. zauważył w rozmowie ze stacją, że szpital dostał pieniądze, ale jednocześnie placówce odebrano część środków, w ramach których miały być realizowane określone cele.

- Rzeczywiście, te pieniądze napłynęły do szpitala w Puszczykowie w kwocie około 18 milionów złotych - dodatkowo oczywiście, i wynika to z podwyższenia wyceny procedur medycznych - mówił Piotr Reiter.

- Ale jednocześnie odebrano nam drugą ręką 8 milionów ze środków, które przeznaczane były poza procedurami medycznymi na finansowanie poprzednich podwyżek - dodał. - W związku z tym de facto zostało nam 10 milionów - zauważył.

- W nowej perspektywie, zanim wypłaciliśmy pierwszą złotówkę wynikającą z decyzji rządu, już wiemy, że brakuje nam około 660 tys. złotych miesięcznie -- przyznał wiceprezes Reiter.

145 szpitali z problemami

 

Nie tylko szpital w Puszczykowie ma problemy z płynnością finansową. Te problemy, zgodnie z informacjami stacji, podziela zdecydowana większość szpitali powiatowych: zgłosiło je 145 spośród 195 takich placówek. Czy w dłuższej perspektywie doprowadzą one do upadłości szpitali, które nie są w stanie realizować różnorakich zobowiązań? Tego na razie nie sposób ocenić.

Kwota, której brakuje szpitalowi w Puszczykowie rocznie wynosi około 8 milionów złotych. I to tylko w ramach wypłat dla pracowników.

- Mówimy o samych pensjach, nie znamy jeszcze do końca skutków podwyżek cen energii elektrycznej i cen gazu - powiedział wiceprezes Reiter.

Nie wystarczy pieniędzy na podwyżki

Tomasz Paczkowski, prezes zarządu SP ZOZ w Rawiczu i wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Szpitali Powiatowych zauważył, że pieniędzy nie wystarczy na podwyżki.

- Największy problem jest taki, że tych środków, które miały zostać zabezpieczone poprzez zwiększoną wycenę aneksów, nie starcza na dokonanie podwyżek dla pracowników - przyznał.

- Poboczną kwestią jest to, że niektórym szpitalom [pieniędzy] wystarcza na przeprowadzenie tak zwanych podwyżek ustawowych, czyli dla pracowników, pracowników administracji, ale na przykład nie starcza dla pracowników, którzy są zatrudnieni na umowach kontraktowych czy na umowach zlecenie. Natomiast to są także nasi pracownicy pracujący w szpitalu i pozwalający na to, że działalność szpitala jest normalnie kontynuowana - podsumował Paczkowski.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum