Szpitale powiatowe: minister zdrowia wprowadza w błąd ws. finansowania i wynagrodzeń

Autor: jjx/Rynek Zdrowia • • 21 maja 2019 14:32

Po zapoznaniu się z propozycjami wzrostu finansowania szpitali, przedstawionymi na spotkaniu delegacji Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych z przedstawicielami MZ i NFZ, zarząd OZPSP stwierdził, że minister zdrowia podaje opinii publicznej i pracownikom szpitali nieprawdziwe informacje na temat finansowania szpitali oraz składa obietnice bez pokrycia dotyczące możliwości wzrostu wynagrodzeń.

Szpitale powiatowe: minister zdrowia wprowadza w błąd ws. finansowania i wynagrodzeń
Na zdjęciu konferencja Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych (zdjęcie ilustracyjne)

Jak przypomniał zarząd OZPSP, minister Szumowski mówił, że szpitale otrzymały środki w kwocie 680 mln zł, z których dyrektorzy mogą pokryć podwyżki dla pracowników. Ta kwota przeznaczona została jednak na zmianę wycen tylko w dwóch zakresach leczenia szpitalnego, tj. chorób wewnętrznych i chirurgii. Te środki nie pokryły wzrostu kosztów i jedynie w niewielkim stopniu poprawiły trudną sytuację finansową szpitali powiatowych.

„Zgodnie z posiadanymi przez nas danymi dotyczącymi 55 szpitali ich straty w roku 2018, w porównaniu do roku 2017, wzrosły o 370% (czyli niemal czterokrotnie). Straty te - na co zwracamy uwagę już po raz kolejny - spowodowane zostały przede wszystkim brakiem pokrycia finansowego dla podwyżek płac przyznanych (słusznie) pracownikom szpitali” - napisał w swoim stanowisku zarząd OZPSP.

„W ostatnim czasie Minister Zdrowia przekazał opinii publicznej informację o przewidywanym wzroście wydatków na ochronę zdrowia o 4 mld zł. Jednak z podanej przez ministra kwoty zaledwie około 850 mln zł trafić ma, w dwóch transzach, do szpitali. Pierwsza transza, w kwocie około 450 mln zł, zostanie przeznaczona na wzrost wyceny procedur szpitalnych od 1 lipca 2019 roku. Następna, podobnej wysokości, miałaby być przyznana jesienią, jednak - jak zgodnie zastrzegli minister Maciej Miłkowski oraz prezes NFZ Andrzej Jacyna - przekazanie tych środków dla szpitali nie jest pewne…” - dodaje zarząd OZPSP.

Jak zauważają autorzy stanowiska, obiecana przez ministra podwyżka dla fizjoterapeutów, których w szpitalach pracuje obecnie około 25 tys., daje kwotę 648 mln zl, a analogiczna podwyżka dla diagnostów laboratoryjnych, których w szpitalach pracuje około 11 tys., będzie kosztować 285 mln zł. Obie podwyżki łącznie obciążyłyby budżet szpitali niebagatelną kwotą 933 milionów złotych rocznie, co znacznie przekracza planowany wzrost finansowania.

„Nasze wyliczenia nie uwzględniają wzrostu wynagrodzeń farmaceutów i innych zawodów medycznych, pracowników administracyjnych, technicznych oraz wszystkich pozostałych pracowników szpitali, których minister również odsyła po podwyżki do dyrektorów. Oświadczamy, że szpitale nie dysponują taką kwotą, a odsyłanie pracowników po podwyżki do dyrektorów, zwłaszcza mając świadomość bardzo trudnej sytuacji finansowej szpitali, jest wyłącznie zabiegiem socjotechnicznym, który oceniamy jako nieuczciwy” - napisano w stanowisku.

„Zwracamy także uwagę, że od 1 stycznia 2019 roku ponosimy zwiększone koszty ze względu na wzrost płacy minimalnej, a w najbliższym czasie czekają nas podwyżki ustawowe związane z kolejnym podniesieniem minimalnych wynagrodzeń w gospodarce narodowej i planowanym wzrostem kwoty bazowej w ochronie zdrowia” - dodano w dokumencie,

OZPSP podkreśla w swoim stanowisku, że przy obecnym poziomie finansowania szpitale nie są w stanie wypłacić obiecanych przez ministra podwyżek, a informacja, że część szpitali już je wypłaciła, jest nieprawdziwa. Zdaniem Związku wzrost płac pracowników szpitali jest konieczny, jednak powinien zostać zrównoważony dotacją z budżetu Ministerstwa Zdrowia.

„Z całą mocą oświadczamy, że świadome finansowe niszczenie szpitali powiatowych jest działaniem na szkodę pacjentów, ponieważ doprowadzi do zamykania zarządzanych przez nas placówek. Zwracamy również uwagę, że długi szpitali będą musiały zostać pokryte przez organy założycielskie, czyli samorządy powiatów i województw".

"Z oburzeniem zauważamy, że jako jedyna grupa w ochronie zdrowia domagamy się pieniędzy nie dla siebie, a dla leczonych w szpitalach chorych oraz na realizację obietnic płacowych ministra, tymczasem zarówno przez Ministerstwo Zdrowia, jak i Narodowy Fundusz Zdrowia traktowani jesteśmy jak natarczywi żebracy” - konkludują autorzy dokumentu.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum