Szpitale miały odrabiać zaległe świadczenia, Omikron uderza w nie podwójnie

Autor: JJ • Źródło: Rynek Zdrowia15 stycznia 2022 06:00

Liczba zakażeń nie maleje podobnie jak liczba zgonów. To jednak tylko preludium przed nadciągającą piątą falą zakażeń do której ma przyczynić się zaraźliwy wariant Omikron. Minister Adam Niedzielski przywiduje, że liczba osób zakażonych wzrośnie nawet do 100 tys. dziennie. Nie wiadomo czy nawet zapowiadane przez MZ 60 tys. łóżek covidowych wystarczy. Pandemia trwa już ponad 22 miesiące a nad szpitalami wisi jak miecz nie tylko inflacja, wzrost cen energii i usług, ale także problem odrabiania niewykonanych świadczeń z powodu koronawirusa.

Szpitale w obliczu nadchodzącej fali pandemii nie będą miały możliwości odrobienia niewykonanych świadczeń. Fot. Shutterstock
  • Według zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia możemy mieć w systemie 60 tys. łóżek zarezerwowanych dla pacjentów covidowych. To stworzy ponownie problem związany z odrabianiem niewykonanych świadczeń z poprzednich okresów pandemii
  • Wiele szpitali podpisało porozumienia z oddziałami wojewódzkimi NFZ dające im możliwość odrobienia niewykonanych świadczeń z powodu pandemii do 2023 roku.
  • Dyrektorzy mówią, że w obliczu spodziewanej fali Omikrona jest to po prostu nierealne. Wskazują, że szpitale muszą mieć jasną deklarację jak będą finansowane – bez tego nie da się zarządzać lecznicami, nie mówiąc już o podejmowaniu strategicznych decyzji

Jak odrobić świadczenia bez możliwości przyjęcia pacjentów?

Jak już informowaliśmy na łamach portalu rynekzdrowia.pl w środę odbyło się spotkanie zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, Związku Powiatów Polskich z wiceministrem zdrowia oraz prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia, na którym rozmawiano o trudnej sytuacji szpitali w związku z rosnąca szaleńczo inflacją i gigantycznym wzrostem energii – prądu i gazu oraz wzrostem kosztów szpitalnych usług.

Jak przekazał nam Waldemar Malinowski, prezes OZSP w czasie spotkania rozmawiano także o tzw. odrabianiu świadczeń niewykonanych z powodu pandemii. Zostały podpisane porozumienia z oddziałami wojewódzkimi Funduszu które przewidują, że można je odrobić do roku 2023.

Jeszcze na początku listopada ub. roku prezes Polskiej Federacji Szpitali, prof. Jarosław Fedorowski skierował do Ministra Zdrowia pismo, w którym czytamy: „Pojęcie „odrobienia” niezrealizowanych świadczeń samo w sobie jest absurdalne w odniesieniu do świadczeń kontraktowanych wg. stawki osobodnia, czyli np. w rehabilitacji, opiece długoterminowej i paliatywno-hospicyjnej, psychiatrii itp. Zważywszy, że większość kontraktów zawieranych na te świadczenia zakładało prawie maksymalne obłożenie łóżek – to brak realizacji kontraktu w okresie poszczególnych fal pandemii skutkować musiałby podwojeniem łóżek tego rodzaju w okresie tzw. „odrabiania” świadczeń. A przecież decyzja o ograniczeniu lub wstrzymaniu przyjęć planowych miała charakter odgórny i nie wiązała się z ograniczeniem kosztów osobowych i innych związanych z gotowością oddziałów do wznowienia przyjęć”.

Na razie na odrobienie jest czas do 2023 roku

We wspomnianym piśmie prof. Fedorowski wskazuje, że „odrabianie świadczeń w praktyce jest niemożliwe a jedynym rozwiązaniem, „które nie doprowadzi do załamania finansów szpitali jest abolicja dotycząca wykonania kontraktu za określony czas, np. związany z odgórnie podejmowanymi zaleceniami o wstrzymaniu przyjęć planowych, czy ograniczaniu procedur planowych, itp. W odniesieniu do szpitali nie mogło się to bowiem łączyć z udzielaniem świadczeń lub realizacją procedur zdalnie jak to miało miejsce w POZ lub AOS. Czas abolicji powinien być związany z nagłaśnianymi kolejnymi falami pandemicznymi”.

Jak wskazał prezes Waldemar Malinowski, wiele szpitali powiatowych zawarło porozumienia z wojewódzkimi oddziałami NFZ na odrobienie świadczeń do 2023 roku. Już dzisiaj wiadomo, że lecznice nie będą się w stanie wywiązać z tego zobowiązania.

- Sytuacja zmienia się z dnia na dzień radykalnie. Okazuje się, że możemy mieć w Polsce 60 tys. łóżek „aresztowanych” w systemie i ponownie będzie problem związany z odrabianiem niewykonanych świadczeń. Epidemia trwa i nie ma mowy o jakimkolwiek ich odrabianiu. I o tym musimy także rozmawiać z Ministerstwem Zdrowia i NFZ, znaleźć rozwiązania, które będą zadowalały obie strony – podkreśla Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych.

Szpitale potrzebują pomocy 

Dyrektorzy szpitali, z którymi rozmawiamy, mówią nam, że dzisiaj szpitale same potrzebują pomocy.  Dyrektorzy nie wiedzą w jakiej wysokości będą kontrakty, czy uwzględnią wystarczająco inflację, jak lecznice mają odrobić świadczenia niewykonane w ramach dotychczasowych kontraktów, z czego wypłacać wzrastające wynagrodzenia. I oczywiście z czego zapłacić więcej za energię i gaz, bo jak wejdzie w życie tarcza osłonowa w tym zakresie, to i tak znaczące podwyżki je dotkną.

- Liczymy na zrozumienie sytuacji w jakiej znalazły się szpitale. Trudno sobie wyobrazić, że bez szpitali powiatowych, bez łóżek, które dostawiamy, powiedzie się walka z piątą falą pandemii. Staramy się być lojalnymi wobec swoich pacjentów i systemu. Robimy co możemy, aby epidemia w jakiś sposób została opanowana, ale też liczymy na działania z drugiej strony – mówił nam prezes Malinowski.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum